Dziś jest 14 października 2019 r.
6352. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji
3279. dzień panowania JKM Piotra II Grzegorza
2979. dzień kadencji Sejmu (XXXIII kadencja)


Różne > "Czy kanclerz ma wrócić?"

Korona oraz Brama Sarmacka nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy, opinii i stanowisk opublikowanych przez redaktorów agencji prasowych. Opublikuj artykuł w Parku.

04 maja 2005 r., 15:57 — Iulius Caius Caesar

Sarmacki Ośrodek Badania Opinii Publicznej, reaktywowany ostatnio przez Roberta Janusza C*****skiego, przedstawił dziś wyniki swego 26 już sondażu (z którego wynika, że większość Sarmatów zamierza coś przygotować na 3 rocznicę istnienia Księstwa Sarmacji). 10 osób (20%) oświadczyło jednak, że na wspomnianą rocznicę nic nie przygotować nie zamierza, a jedna dumna osóbka (2%) zakreśliła odpowiedź "A po co?". W sondzie głosowało 51 osób.

W najnowszym sondażu SOBOS-u, który trwa do 11 maja, głosujemy za lub przeciw przywróceniu urzędu Kanclerza. Gorąco zachęcamy do odwiedzenia strony ośrodka, pod adresem www.sarmacja.org/sobos oraz do, oczywiście, oddania swego głosu.
Udostępnij

Informacje o artykule

Artykuł oceniło 0 czytelników. Średnia nota: 0
Artykuł czytano 303 razy.

Komentarze

2005-05-04 15:59 - autor: Iulius Caius bnt Caesar
Sam głosowałem za przywróceniem urzędu kanclerza. Rząd aktualnie się obija, co jest - moim zdaniem - spowodowane brakiem porządnego opata.

2005-05-04 16:50 - autor: Krzysztof "Alchemik" Bojar
Super! A potem będziemy mieli burdel podobny do tego, jaki wywołał swoim odpowiedzialnym inaczej zachowaniem kanclerz Krupiński. Już wolę rząd pod przewodnictwem Księcia.

2005-05-04 16:53 - autor: Iulius Caius bnt Caesar
Książę nie ma czasu. Powołał więc regenta. A regentem kto jest?

2005-05-04 16:53 - autor: Mattheus "Scream" Skrim
Dopisuje się do tego co powiedział Krzysztof Bojar

2005-05-04 16:58 - autor: Iulius Caius bnt Caesar
Oh, Khand był wyjątkowy :D

2005-05-04 16:59 - autor: Krzysztof "Alchemik" Bojar
Co z tego, że regentem jest minister Gawęda? skoro nim został, to znaczy, że Książe bardzo mu ufa. A my powinniśmy zaufać Księciu. Zapewne zna się na tych zeczach lepiej niż my wszyscy.

2005-05-04 17:11 - autor: Krzysztof "Alchemik" Bojar
Minister Gawenda, oczywiście (chyba nigdy sie tego nie nauczę).

2005-05-04 17:48 - autor: Iulius Caius bnt Caesar
No i RZeczach ;-) A co do Gawendy - ja nic do niego nie mam, ale moim zdaniem regentem nie powinien być ktoś z rządu...

2005-05-04 18:24 - autor: Marian "Mychcioos" Mielonka
Niechaj pracują Ci, co mają czas. W hierarchii zajęć i ważności real chyba znajduje się przed virtualem, więc ja nie mam nic do tych obiboków. (Kiedyś miałem, ale już nie).

2005-05-04 19:14 - autor: J :)
Jesli mozna spytac - jaki burdel i jakim zachowaniem wywolal kanclerz Krupinski? Bo ciagle o tym slysze a nie wiem o co chodzi :D.

2005-05-04 19:29 - autor: Michał "Karol Młot" Radecki
BONES NA KANCLERZA!!!!

2005-05-04 19:41 - autor: Piotr "Glizda" Kowalski
Dopisuję się do zdania pan J :). Jaki burdel i o co w ogóle z panem Krupińskim chodzi???

2005-05-04 19:44 - autor: John kaw. "Hawk" Casteway
Parę słów komentarza...Pamiętam końcówkę rządów ostatniego Kanclerza Sarmacji,którym był Khand.Odszedł bo nie wytrzymał presji psychicznej.W jednym z ostatnich postów pisał,że ma dość krytyki,dość przytyków itd.Nie ma w moim przekonaniu żadnej gwarancji,że nowy kanclerz będzie "bardziej odporny".Co więcej w przypadku kadencyjności tego urzędu istnieje ryzyko,poważne ryzyko tego,że na czele rządu stanie osoba nieodpowiedzialna,która początkowo wytrzymując presję w końcu powie dość"zabieram swoje zabawki i idę do innej piaskownicy. Tak być nie musi,ale przykład ostatniego kanclerza daje do myślenia.Razem z Khandem odeszło kilku sympatycznych Sarmatów,z różnych zresztą, powodów.Ciekawe też kto i w jakim trybie powoływałby kanclerza? Autorem pomysłu przywrócenia urzędu Kanclerza jest Robert C*****ski.Ciekawe co zrobisz jak przez najbliższe pół roku nie będziesz Kanclerzem (bo nie muszą Cię wybrać)? Co w sytuacji gdy nikt nie będzie chciał pełnić tego urzędu? Losowanie? Pytań jest dużo,naprawdę wiele.Książę jest przecież świetnym szefem rządu.Jednak jest i druga strona medalu.Sarmacja to zabawa,państwo wirtualne,byt w pewnym sensie pozorny.Może warto się pobawić w demokrację, prawdziwą władzę obywateli.Przecież w Wandystanie- państwie komunistycznym jest demokratycznie wybierany Prezydent.Przecież nie musi zachodzić determinizm,nie musi być "jak za Khanda"....

2005-05-04 19:44 - autor: Bartek "Fenrir" Janiczek
ojojoj...;]

2005-05-04 19:48 - autor: John kaw. "Hawk" Casteway
Zainteresowanych burzliwą historią Księstwa Sarmacji odsyłam do wiadomości w Bramie Sarmackiej z dnia 4 listopada 2004r.trzeba kliknąć na "starsze wiadomości" znaleźć temat Kanclerz odchodzi.Poczytajcie,zastanówcie się i nie piszcie tu głupot :]

2005-05-04 21:40 - autor: Robert Janusz bar. C*****ski
Panie Casteway - pomysłów na urząd Kanclerza jest kilka - w znakomitej większości zmierzają do zapewnienia stabilności rządów. Nauczeniu casusem Krupińskiego, ze spokojem i czystym sumieniem możemy do ustroju wprowadzić mechanizmy mające podobnym kryzysom wyjść na przeciw. Ot choćby coś czego nie było w czasie kadencji Krupińskiego - wyjątkowe, czasowe powołanie Kanclerza przez JKM - na czas wyboru nowego Kanclerza przez Izbe Poselska. Wprowadzenie Kanclerza i jego wybieralnosci przez IP ma przywrocic koloryt polityce sarmackiej, ktora to polityka dzis przypomina stare liscie podgnile po zimowych roztopach. Wiecej, jak sadze, argumentow za - mozna podac na LDKS. BS nie jest miejscem na merytoryczna dyskusje. Zate, zapraszam Pana do odpowiedzi na LDKS.

2005-05-04 22:26 - autor: Krzysztof "Alchemik" Bojar
Hmm... Jak to powiedzial Robert C*****ski w komencie do tego pamiętnego artykułu z czwartego listopada "nieodpowiedzialne". A jak bardzo nieodpowiedzialna była decyzja pana Khanda, to okazało się dopiero po fakcie. Gdyby nie ten wyskok, Książe nie byłby zmuszony do wprowadzenia niedemokratycznych reform, na których tak żeruje teraz propaganda wandejska. Tylko o fakcie, że był to praktycznie jedyny sposób na opanowanie kryzysu, wywołanego głównie przez ich Mandragora, to już nie raczą wspomnieć :-/

2005-05-04 22:34 - autor: Robert Janusz bar. C*****ski
Z całą pewnością zachowanie i działanie podjęte przez Krupińskiego było nieodpowiedzialne! Temu nie da się zaprzeczyć, ale minęło już od tego faktu wiele czasu - my też jesteśmy dzięki temu mądrzejsi i nic nie stoi na przeszkodzie by urozmaicić nasze sarmackie życie. Nie skazujmy Sarmacji na bycie tylko i wyłącznie klubem dyskusyjnym...

2005-05-04 23:18 - autor: Przemysław v-hr. "Abraxas" Figiel
Wydaje mi sie, ze w Sarmacji jednak nie ma miejsce na polityke z prawdziwego zdarzenia... To jest za mala spolecznosc, tutaj ludzie zbyt dobrze sie znaja, aby jakakolwiek kampania mogla przyniesc efekt. Nie oszukujmy sie - wiekszosc Sarmatow na wyborach kieruje sie nazwiskiem kandydata. Dlatego nie wydaj mi sie, aby wprowadzenie urzedu Kancelrza mogla przyniesc jakas zmiane w tej materii. Nie tedy droga!

2005-05-04 23:37 - autor: Robert Janusz bar. C*****ski
Od nas samych zależy czy zaczniemy się kierować programami a nie sympatiami... Nie będę tu pisał jak jest - to widzi każdy. Piszesz 'nie tędy droga' = ja się więc Ciebie zapytam - KTÓRĘDY? Daj mi inne możliwości. Pokaż mi jak zmienić to co się dzieje w coś ciekawego? Ja się odwołuję do Kanclerza, bo wiem jak było, i wiem jak było ciekawiej. W sporach politycznych nie ma nic złego. A co do społeczności - wtedy było maksymalnie 50 aktywnych Sarmatów, dziś jest około 100... to też coś znaczy.

2005-05-05 01:14 - autor: Michał "Karol Młot" Radecki
..że mamy dodatni przyrost naturalny?

2005-05-05 01:19 - autor: Michał "Karol Młot" Radecki
I jestem za przywróceniem kanclerza.

2005-05-05 08:07 - autor: Michał kaw. Czarnecki
Kanclerz urozmaici też w znaczący sposób naszą sarmacką scenę polityczną, bo teraz to bieda jest...

2005-05-05 09:00 - autor: Robert Janusz bar. C*****ski
Właśnie o tym mówie Panie Czarnecki. Jest gorzej niż kiedykolwiek. POlityka de facto nie istnieje. W momencie gdy leży też gospodarka, a LDKS przypomina kółko różańcowe trzeba coś z tym zrobić. Walczmy o to by było ciekawiej. Proponujmy, zmieniajmy, bawmy się - taka jest istota wirtualnego państwa.

2005-05-05 11:34 - autor: Krzysztof "szula" Szulewa
Może to i nie na temat, ale... kiedy nowy numer SportMagazine ???

2005-05-05 12:09 - autor: Piotr "Khand" Krupiński
Nie chodzilo o wyczerpanie psychiczne ale rzeczywistą niemożliwość realizacji swojego programu. Jeżeli nie możesz realizować programu - możesz trwać na stołku i otrzymywać wysoką dietę kanclerską (75 lt/miesięcznie) albo też skoro nie potrafisz realizować programu - postąpić z honorem i podać się do dymisji. Ja wybrałem drugą opcję. To, że program mój potrafiłem zrealizować na innym gruncie, gdzie brak takich postaci jak Wielki Elektronik Gawenda, gdzie brak kliki technokratycznej - jest faktem. Kliki tej nie było w Sądzie Najwyższym - jako prezes sądu wykonałem kawał dobraj roboty, tej kliki technokratycznej nie ma w Wandystanie - i także po owocach tutaj sami oceńcie

2005-05-05 13:39 - autor: patryk "snoobik" bones
wielkie slowa wielkich postaci. usuwam sie na bok...

2005-05-05 13:59 - autor: Krzysztof "Alchemik" Bojar
Tak, tylko nie przewidziałeś, jakie skutki to odejście może mieć dla Sarmacji. Każdy wysoki urzędnik państwowy musi miec przede wszystkim wzgląd na dobro państwa, osobiste ambicje czy przekonania polityczne powinny być w tej chierarchi niżej. Jeśli odchodząc wywołałeś jednocześnie kryzys w Księstwie, przydałoby się trochę skruchy. Naraziłeś na niebezpieczeństwo państwo, którego obywatele zaufali ci wybrali cie na swego Kanclerza. Moim zdaniem należą im się przeprosiny.

2005-05-05 14:02 - autor: Krzysztof "Alchemik" Bojar
Z taką postawą to za daleko nie zajdziesz, panie Bones...

2005-05-05 15:54 - autor: Marian "Mychcioos" Mielonka
(po cichu) Trójpodział władzy wprowadzić, taki najprostszy z prostych? (i znowu w cień)

2005-05-05 16:04 - autor: Łukasz "Ytek" Kowalski
Kanclerz powinien być. Zgodnie z zasadami logicznego państwa im więcej demokracji, tym lepiej. W Sarmacji np. bez demokracji robi się nudno.

2005-05-05 16:07 - autor: Arivio Medyceusz
Chwileczke chyba rezygnacja Khanda nie była pierwszą w historii ? Według mnie funkcja Kanclerza powinna wrócię. P.S. hierarchia sie pisze przez "H" na poczatku

2005-05-05 16:15 - autor: Krzysztof "Alchemik" Bojar
Tak, jednakowoż wraz z nim podała sie do dymisji pokaźna część rządu (może nawet cały, nie jestem do końca pewien), a na dodatek zrobił to troche tak ni z tego ni z owego i nikt nie był na to przygotowany. Wskutek tego nagle zrobłl się wieeelki bałagan i zaczęło sie wszystko rozlatywać. Gdyby nie interwencja Księcia i zmiana konstytucji, to niewiadomo, co by się z Sarmacją stało. Chwilowo jakkolwiek jest spokój i nie wiem po co przywracac funkcję, która się nie sprawdziła.

2005-05-05 16:21 - autor: Arivio Medyceusz
Powinna być taka funkcja chociażby po to żeby urozmaicić politykę w Sarmacji.

2005-05-05 16:55 - autor: Krzysztof "Alchemik" Bojar
Możliwe, jadnak przywrócenie funkcji kanclerza z takimi samymi uprawnieniami i bez znaczącej zmiany prawa byłoby głupie. Jeśli już musimy przywracać ten urząd, to trzeba zmniejszyć stanowczo jego uprawnienia oraz wprowadzić jasne i rygorystyczne zasady co do jego ustąpienia. Nie możemy dopuścić do niebezpieczeństwa, że nagle uzna on za stosowne wyprowadzenie się i zrezygnuje z urzędu pozostawiając za soba chaos. Żeby takim wypadkom zapobiec, potrzeba ładnych kilku miesięcy wytężonej i bardzo uważnej pracy conajmniej kilku osób nad projektem ustawy. Przywrucenie funcji kanclerza w wygłądzie sprzed wprowadzeniem listopadowej konstytucji uważam za niedopuszczalne.

2005-05-05 17:48 - autor: Arivio Medyceusz
Heh a co mu prawo zrobi jak na przykład nie bedzie juz wogole zaintersowany zyciem wirtualnym wtedy dopiero bedzie bałagan :D Nie poszło Panu :D

2005-05-05 18:13 - autor: Krzysztof "Alchemik" Bojar
Oj, człowieku, żeby ktoś, kto zaangażował sie w życie wirtualne tak mocno, żeby zostać kanclerzem Sarmacji, nagle odszedł wogule z v-świata to raczej się nie zdarzy. A na dodatek chodziło mi głownie o to, aby opracować procedurę dymisji kanclerza nie stanowiącą zagrożenia dla państwa (np. że kanclerz musi zostać na urzędzie aż do wyznaczenia następcy lub czasowego zastępcy itd.).

2005-05-05 20:20 - autor: Michal Sosnowiecki
Czyżby ludziska realizowały mój program wyborczy? Fajnie!

2005-05-05 21:12 - autor: Przemysław v-hr. "Abraxas" Figiel
Jezeli zmniejszy sie uprawnienia Kanclerza, zmaleje jego atrakcyjnosc, a tym samym szansa na ozywienie polityki...

2005-05-05 21:17 - autor: Krzysztof "Alchemik" Bojar
Ech, polityka ożywi sie na tyle, że kanclerzem zostanie baron C*****ski i zacznie sie z wszystkimi kłócić. Czy nie ma jakichś bardziej ambitnych pomysłów na ożywienie polityki Sarmackiej? Może jakaś nowa partia? Głupio trochę być w partii rządzącej, kiedy nie ma poważnej opozycji. Czuje się jak w socjaliźmie.

2005-05-05 21:31 - autor: Robert Janusz bar. C*****ski
Nie jest dobrą droga ograniczania na starcie jakichkolwiek uprawnień, czy kompetencji - nie w tym leżała przyczyna kryzysu władzy w listopadzie. Problemem było poddanie tyłów przez większość sejmową spod znaku rządzącej wtedy koalicji, kiedy upadł rząd, posłom się znudziło - no i nie miał kto Kanclerza nowego powołać. Aby zapobiec takiemu rozwojowi wypadków należy dać JKM uprawnienia czasowego (tymczasowego) powoływania Kanclerza w uzasadnionych i ważnych momentach (by zapewnić ciągłość władzy), a następnie czekać na wyłonienie nowego Kanclerza przez IP, bądź wyłonienie nowej IP. Problemem staje się ciągłość władzy - Konstytucja Listopadowa była odpowiedzią na niemoc prawną ustrojuw sytuacji upadku IP, Rządu i SN. Jakby nie patrzeć, wszelkie władze poza JKM (stałym i niezmiennym) upadły. Tylko zapewnienie JKM możliwości o których napisałem wyżej uchroni nas od kłótni o konstytucyjność naprawy Państwa (gdyby casus Krupińskiego miał się powtórzyć, co mam nadzieję nigdy nie nastąpi). Kolejnym argumentem za Kanclerzem jest to, że Sarmaci pomni doświadczeń z Listopada'04 mogą (i mam nadzieje ze beda) baczniej przygladac sie wchodzacym do IP poslom (ktorzy beda wybierac Kanclerza, a przez to rzad). Ozywienie sil demokratycznych, takich jak partie polityczne, moze przyniesc pozadany wzrost atrakcyjnosci zycia w KS. I na sam koniec do Pana Mielonki - trojpodzial wladzy w KS istnieje. Nie ma jedynie klasycznego rozdzialu wladzy - z tej prostej przyczyny, ze nie mamy w KS tylu ludzi sklonnych jednoczesnie pozostawac we wladzach. Obecne rozwiazanie nie jest zle. Opowiadam sie nawet za zwieszeniem o 2 liczby poslow. Panie Bones - jednak na sam koniec do Pana - Pan sie nie usuwa, Pan dyskutuje - ale madrze. Mozna wiele zyskac.

2005-05-05 21:35 - autor: Robert Janusz bar. C*****ski
O tym czy Kanclerzem zostanie baron C*****ski zdecydują wyborcy - jesli Oni uznaja, ze formacja z ktora baron sie zwiaze ma atrakcyjny program, a On sam moze zapewnic KS ozywienie w Rzadzie, poprzez podejmowanie roznych inicjatyw, pilnowanie pozadku i wymaganie pracy - to baron Kanclerzem zostanie. Jesli uznaja, ze podobnie uczynic moze ktos inny - Kanclerzem zostanie ktos inny. Panie Bojar - nowe partie maja sens jak maja o co walczyc. Dzis IP to jedynie tworzenie prawa (a prawda jest taka, ze nie wiele jest do tworzenia, bo glownie czas sprzatac zbyt rozbudowane prawodastwo sarmackie). Partie powstana jak damy im mozliwosc dyskusji merytorycznej i programowej - i mozliwosc realizowania tych programow - poprzez wplyw na Rzad (czyli tworzenie rzadu). Bo nie nazwe wplywem na rzad tego co mamy dzis - kiedy poslowie moga odwolac ministra, tudziez zaproponowac Ksieciu innego - prawda jest niestety brutalna - Ksiaze poprzez swoj brak czasu nie zapewnia nalezytego kierowania Rzadem. I po to miedzy innymi bylby potrzebny Kanclerz - odpowiedzialny przed Ksieciem (to oczywiste), jak i przed IP, ktora go wyloni.

2005-05-05 21:51 - autor: patryk "snoobik" bones
no prosze. dla mnie wszystko jasne.

2005-05-05 21:51 - autor: Piotr "Khand" Krupiński
Powiem krotko : powody odejscia z kanclerzowania (mojego) byly - ale nie bede o nich publicznie pisac bo to sprawa miedzy mna a Ksieciem. Stosunki Sarmacja-Wandystan znacznie sie polepszaja - i trzeba bedzie zapomniec o niektorych wydarzeniach (po obu stronach)

2005-05-05 21:58 - autor: Robert Janusz bar. C*****ski
Khand - nie zapomnieć - nauczyć się z nimi żyć - starać się je zrozumieć. Ale nigdy zapomnieć.

2005-05-05 22:09 - autor: Piotr "Khand" Krupiński
Rca : tak oczywiscie. Mozna sie wiele nauczyc - na przyklad 6 miechow wstecz uznalbym twoje komenty za nielojlnosc - a teraz za zabawe - i po prostu ciebie lubie.

2005-05-06 00:37 - autor: Archiksięć Winnicki-Konieczny
Myślę, że trzeba wrócić przede wszystkim do tradycyjnych zasad moralnych. Świecki Kościół Wandejski stoi na straży tych zasad, takich jak swobodne zycie erotyczne, muzyka electro i masowe mordy na mniejszościach narodowych.

2005-05-06 07:04 - autor: Iulius Caius bnt Caesar
Najpierw trzeba te zasady znać.

2005-05-06 13:01 - autor: Krzysztof "Alchemik" Bojar
Rozumiem argumenty pana C*****skiego i zgadzam się z nimi. Tylko jedno pytanie: Po co przywracać ten stary urząd? Moim zdaniem powinniśmy opracować nową jego formę, a nawet zmienić nazwę, żeby po prostu odciąć się od tej kłopotliwej przeszłości. Epoka kanclerzy już byla, może niech teraz pojawi się coś nowego, premier rządzu wywodzacy się z partii miejącej wiekszość w IP. Wtedy dopiero będzie miała sens walka polityczna i powstaną nowe partie.

2005-05-06 17:08 - autor: Marian "Mychcioos" Mielonka
Panie RCA, pan mówi, że trójpodział jest, ale jaki to trójpodział. Prosze potraktować ten kommnet poważnie, bo za te kilka wygłupów w przeszłości zostałem zaszufladkowany do szufladki "Pajac". No ale dobrze, ja jestem za tym, żeby wprowadzić JEDNĄ izbe parlamentu (sejm, senat, izba, jak zwał tak zwał), Księcia (premiera, prezydenta, prezesa, władce, króla, przewodniczącego - j.w.) z prawem głosu i prawem veta, tylko dwukrotnym vetem - po dwóch vetach jeśli izba zagłosuje za, to niestety to się liczy. Z obowiązkową obecnością, żeby sobie ludzie nie olewali, z dużą odpowiedzialnością ludzi wybranych - czyli z trzymaniem za słowo posłów (zero kiełbachy {mielonki} wyborczej) Jedna wielka, dogłębna reforma - to jest to. The End/ Kurtyna

2005-05-06 18:21 - autor: Wiktor hr. "Avistak" Szpunar
Marianie... No to zaloz partie, postaw sobie za cel wprowadzenie swojego planu, bo takie rozmowy jak tutaj sa zupelnie bezowocne...

2005-05-06 19:13 - autor: Przemysław v-hr. "Abraxas" Figiel
Oo wlasnie! :) Tym bardziej, ze pomysl podwojnego veta nie przejdzie [Xiaze nei zgodzi sie na takie ograniczenie swojej wladzy]... A jednoizbowy parlament juz przerabialismy [chociaz IMO to dobry pomysl]...

2005-05-06 21:07 - autor: John kaw. "Hawk" Casteway
Co do nazwy - kanclerz to świetny termin,po co go zmieniać.Wiele aktów prawnych dotyczacych tej materii używa z powodzeniem nazwy kanclerz.Najważniejsze sa w tym wypadku: tryb powoływania (kto powołuje,z jakich kandydatów i przez kogo zaproponowanych), kompetencje które ma mieć przyszły kanclerz.W moim przekonaniu musi być to osoba powoływana przez Księcia.Dlaczego przez Księcia? Ano,dlatego że jako druga najważniejsza osoba w Księstwie miałaby szerokie (w miarę możności) uprawnienia,np.prawo przedstawiania kandydatów na ministrów,wnioskowanie o ich odwoływanie.Przyszły Kanclerz nie może być kolejnym regentem,nie może mieć bardo silnej władzy - w sensie uprawnień.Z drugiej strony nie może być marionetkowy.Nikt roli "pacynki" grać nie będzie chciał.Pamiętajmy,że Księcia też trzeba odciażyć,dać mu odetchać.Nawet na dłużej,tylko ten Ksiażęcy "oddech" pownien iść w parze z godnym zastępstwem JKW.

2005-05-07 00:29 - autor: Przemysław v-hr. "Abraxas" Figiel
No nie, Panie Sedzio! :) Glownym argumentem za urzedem Kanclerza jest ozywienie polotyki... Jesli Xiaze bedzie go mianowal to ten [glowny!] argument odpada... I bedzie urzad dla urzedu...

2005-05-07 07:04 - autor: Iulius Caius bnt Caesar
Zgadzam się z p. Figlem. Moim zdaniem kanclerza powinni wybierać albo obywatele, albo Izba Poselska. Kadencja winna trwać cztery miesiące, a po wyborze nowego kanclerza, rząd nie musiałby składać dymisji (dzięki temu, będzie mógł nieprzerwanie pracować). Kanclerz, mógłby powoływać i odwoływać ministrów, bez zgody Księcia. Z kolei Książę, będzie mógł kanclerza usuwać. Podobnie jak IP, która potrzebowałaby do tego ["usunięcia"] 3/5 głosów.

2005-05-07 09:42 - autor: Robert Janusz bar. C*****ski
Kanclerz jest sarmackim terminem - premier jest mdly i nijaki, jak w scholandii na przyklad, czy w Polsce. Co do powolywania - Jak juz okreslil to Abraxas - nie ma sensu to co Pan proponuje Panie Sedzio - z tej prostej przyczyny, ze bedzie to zaprzeczenie idei - powodow dla ktorych chcemy to zrobic. Natomiast jak juz nie nie raz podkreslalem - KSIAZE MUSI MIEC MOZLIWOSC powolania Kanclerza samodzielnie - ale TYLKO WTEDY kiedy sytuacja bedzie tego wymagala (vide analogia do casusu Krupinskiego). Innej sytuacji nie ma. Oczywiscie to ma byc wentyl bezpieczenstwa, a nie narzedzie uprawiania polityki. Polityka ma sie zajac IP - a w zasadzie Partie polityczne w jej sklad wchodzace - prosze pamietac o cleu nadrzednym proponowanych zmian - ZAKTYWIZOWANIE SPOLECZENSTWA WOKOL POLITYKI. A nie zmiany same w sobie. Jest cel, sa argumenty - czekam na decyzje.

2005-05-07 12:06 - autor: Marcin Antczak
Szanowny Panie C*****ski, popieram Pańskie zdanie. Kanclerz może być mianowany odgórnie tylko w sytuacjach kryzysowych... Czy jednak mają się wówczas rozszerzyć bądź zwęzić jego kompetencje? Czy przestanie wtedy być kontrolowany przez parlament i społeczeństwo?

2005-05-07 13:54 - autor: Przemysław v-hr. "Abraxas" Figiel
Pozostaje jeszcze jedno pytanie... Ile jest w Sarmacji osob, gotowych objac urzad Kanclerza? 1? 2? Przeciez te osoby i tak sa aktywne i nie trzeba ich pobudzac do dzialania!

2005-05-07 14:25 - autor: John kaw. "Hawk" Casteway
Panie Namiestniku.W naszym Księstwie obecnie nie działa żadna partia polityczna.Najbliżej tego miana znajduje się SRM Korona.Rodzi się więc pytanie kogo taki Kanclerz ma reprezentować,członkiem czyjej partii ma być skoro działa 1,no 2 (jest jakaś Partia Logiczna).Odnoszę wrażenie,że w ostateczności Kanclerz będzie reprezentował samego siebie.Obawiam się dyktatury,powiem to jasno.Po za tym,jest pan głównym kandydatem na Kanclerza.Innych nie widzę,być może siedzą cicho,być może w ogóle ich nie ma.Widzę sopro problemów.Piszesz,zę celem przywrócenia urzędu jest stworzenie możliwości na polityczną samorealizację.Taki jest cel.Ok,niech będzie.Tylko za pomocą jakich środków,pytam pana:JAKIE KOMPETENCJE POWINIEN MIEĆ PRZYSZŁY KANCLERZ ? W moim przekonaniu winna być to osoba, która wspomoże Księcia w jego pracy,być może przejmie część jego kompetencji.Tylko jakich ? W jakim zakresie ? Nie wyobrażam sobie aby mógł on dymisjonować ministrów.Znaleźć dobrego ministra w Sarmacji nie jest łatwo (dostępnego,znającego się na rzeczy).Sporo pytań...

2005-05-07 14:35 - autor: Marcin Antczak
Podobno by mieć szanse na sukces polityczny w KS, trzeba być zapisanym na LD. A ja nie jestem... Należy też - co ważniejsze - działać. Ja prawie nic ciekawego nie robię (chyba że ktoś nazwie ciekawymi moje prace dla GN). Dlaczego to piszę? Otóż takich szaraków jak ja jest w Księstwie zapewne mnóstwo... Chyba że Sarmaci postanowią wybrać prawie "człowieka znikąd"...

2005-05-07 15:00 - autor: Marian "Mychcioos" Mielonka
aha, i prawo wyborcze dla szerszej liczby osób, nie tylko obywateli. Ale nie dla całkiem nowych, żebyśmy nie przeżyli ataku klonów przed wyborami. Dla 2-3 miesięcznych, żyjących, półaktywnych mieszkańców. Co do tej partii - za leniwy chyba jestem.

2005-05-07 15:28 - autor: Iulius Caius bnt Caesar
Panie Casteway, w Księstwie Sarmacji działa SRM KORONA... Dlaczego tylko ona? Bo partie nie mają po co powstawać.

2005-05-07 21:54 - autor: Krzysztof "Alchemik" Bojar
Zastanawiający jest fakt, że jeśli powstaje jakaś partia, to musi ona mieć ona porąbany program lub jakiegos radykała-antykomuniste za lidera. Proszę tylko zobaczyć program Logicznej Sarmacji (demokracja bezpośrednia...) lub poczytać sobie wypowiedzi pan Adriana Gaja. "Korona" (do ktorej zresztą należę) jest jedyną sensowna partią, bo nikt nie zakłada innych sensownych partii. Na przykład baron C*****ski mógłby założyć pożądną partię lewicową. Jest popularny i na pewno szybko zgromadziłby sporo zwolenników. Dlaczego tego nie robi, to już jest dla mnie zagadką.

2005-05-07 21:59 - autor: Krzysztof "Alchemik" Bojar
Panie Antacz, wypromowac się nie tródno. Na przyklad prawie każdy zna Adriana Gaja, a nie powieddzialbym, aby zrobił on za wile dla Sarmacji. Za to dużo mowił i wykrzykiwal hasełka na temat korupcji i "Precz z Wandystanem!". Żeby się wypromować w jakiś sensowny sposób, to dopiero jest sztuka.

2005-05-07 23:30 - autor: Robert Janusz bar. C*****ski
Panie Casteway - Kanclerz winien miec takie same prawa i obowiazki jak mial wczesniej. Nie wiedze sensu w argumentach - ze kanclerz nie moze odwolac ministrow. gdy bylem Kanclerzem odwolalem 2 - Stempniewicza - za dzialalnosc niezgodna z etyka ministra (wykorzystywanie pozycji dla wlasnych korzysci) i Wiensko (za bezpodstawna krytyke wlasnego rzadu). To jest zrozumiale.

2005-05-08 00:18 - autor: Przemysław v-hr. "Abraxas" Figiel
Uwazam, ze lepiej, gdy "piecze" nad Ministrami ma ksiaze. Niestety, kto by nie zostal Kanclerzem, nie bedzie mial takiego powazania, jakie ma Xiaze i istnieje niebezpieczenstwo "wymkniecia sie spod kontroli" ktoregos Ministra...

2005-05-08 11:27 - autor: John kaw. "Hawk" Casteway
Oczywiście.Wszystko będzie fajnie jeżeli to pan Namiestniku zostanie kanclerzem.Co jednak wtedy gdy wybierze się jakiegoś oszołoma,który nie będzie miał czasu na Sarmację,a jak znajdzie chwilkę to po to,aby się wyżyć...Żaden rząd nie lubi takich wachań,żaden minister takiej niezdrowej presji,choć uważam,że jakaś presja powinna być.Mnie jako sędziego też obowiązują pewne terminy.Jak ich nie dotrzymam stronie służą środki zmierzające do "naprawienia" tego stanu rzeczy.Uważam,że funkcja powoływania ministrów (odwoływania) powinna zostać w gestii Księcia,natomiast Kanclerze winien mieć uprawnienia o charakterze doradczym.Niech przedstawia kandydatów itd.Widzę,że jest to punkt najbardziej sporny.I jeszcze jedna sprawa - pisałem powyżej (o 14.25), że w Sarmacji jest mało partii politycznych więc kto ma się ścierać w IP,czyim reprezentantem ma być Kanclerz? Uniknął Pan odpowiedzi na to pytanie. A może warto się też zastanowić nad bezpośrednim,powszechnym wyborem Kanclerza? Jak Prezydenta w RP...

2005-05-08 13:17 - autor: Robert Janusz bar. C*****ski
Nie zastanawial sie Pan dlaczego nie ma w sarmacji partii? Nie uniknalem odpowiedzi na to pytanie, ale mowilem o tym juz dawno temu. Od samego poczatku podkreslam, ze wprowadzenie Kanclerza ma urozmaicic polityke. Jesli Kanclerza, majacego realny wplyw na sklad i dzialania rzadu, bedzie wybierac IP to powstana Partie walczace o wygranie wyborow by ten stan rzeczy osiagnac. Jesli bedzie to co Pan proponuje to mozemy obejsc sie bez Kanclerza - jesli chodzi o mnie do doradca Ksiecia jestem nie od dzis. Czynie to na rozne sposoby i nie musze miec przed nazwiskiem tytulu Kanclerz. Pan zdaje sie nie rozumiec mojej argumentacji jaka przyswieca idei wprowadzenia urzedu Kanclerza. Jesli zas Pan ja rozumie to nie rozumiem dlaczego Pan za wszelka cene chce zaprzeczyc potrzebie ozywienia. Ja nie chce Kanclerza wprowadzac po to by byl - tylko po to by bylo ciekawiej. I odpowiadajac na jeszcze jedno Panskie pytanie - jesli nie ja bym zostal Kanclerze, tylko ktos inny - to by mnie zmobilizowalo do ostrzejszej i wiekszej jeszcze pracy dla KS - by w przyszlosci zaufanie wyborcow otrzymac. Dzis tego bodzca nie ma, bo nie zwyklem dyskutowac na LDKS w tematach jakie sie tam ostatnio pojawiaja. Sa pewne roznice miedzy tym co Pan proponuje a tym co ja - i zmierzaja one do tego, ze walczymy o to czy bedzie ciekawiej, czy bedzie jak jest.

2005-05-08 13:18 - autor: Robert Janusz bar. C*****ski
Bezposredni wybor Kanclerza nie spowoduje, ze Partie polityczne zyskaja na sensie istnienia - co innego jak to one w IP beda Kanclerza wybierac. Mysle, ze wystosuje do Pana maila z paroma przykladami na to jak byc moze. Ale to juz jutro badz wieczorem.

2005-05-08 13:20 - autor: Iulius Caius bnt Caesar
Robercie, mam takie pytanie. Czy jeżeli urząd Kanclerza wróci, to Pan będzie brał udział w wyborach na to stanowisko? Bo jeśli tak, to żadnego urozmaicenia polityki nie będzie - wszyscy sobie odpuszczą, wiedząc, że z RCA nie wygrają.

2005-05-08 13:40 - autor: John kaw. "Hawk" Casteway
Hmmm...Mnie również leży na sercu dobro Sarmacji,jej maksymalne ożywienie gospodarcze,polityczne, prawne :D Faktycznie nie brałem pod uwagę tego argumentu,że przywrócenie urzędu Kanclerza może spowodować powstawanie partii.W Sarmacji jest sporo osób,które chcą władzy (nawet red.naczelny bramy bardzo chce - wciąż się gdzieś zgłaszając).Pamiętam końcówkę rządów Khanda, też przed dymisją.Fakt,było ciekawie. Co do doradztwa JKW,każdy się jakoś stara.Książę jest jeden i jego doba też ma 24 h.Nie może jej całej poświęcać na Sarmację.Co do argumentacji - rozumiem ją doskonale, a i potrzebie ożywienia KS zaprzeczać nie zamierzam i nie chcę.Nie tylko za wszelką ale i za niewielką cenę.Pisałem już,że leży mi na sercu dobro Księstwa.Widzę jednak potrzebę wyjaśnienia pewnych kwestii,nie podejmowania pochopnych decyzji.Warto wszystko rozważyć,bo ożywienie o którym Pan pisze ma przede wszyskim charakter negatywny.Mowa o walce parlamentarnej,kłótniach itd.Ok,niech tak będzie.Jednak nie może być to jedyny argument dla przywrócenia urzędu.KANCLERZ MA BYĆ SŁUGĄ SPOŁECZEŃSTWA SARMACJI.Misja kanclerza jest misją posługi,a nie narzędziem autopromocji osoby aktualnie pełniącej tę funkcję.Stąd potrzeba instrumentów,które uchronią KS przed jednym,wielkim eksperymentem w postaci przywrócenia tego urzędu.Myślę,że ciekawe byłby w tym miejscu uwagi ostatniego kanclerza na temat misji tego urzędu.

2005-05-08 13:45 - autor: John kaw. "Hawk" Casteway
A za miale dziękuję z góry.Z chęcią przeczytam :)

2005-05-08 14:14 - autor: Robert Janusz bar. C*****ski
1. Do Cesara - nie jestem najlepszym kandydatem jaki się może pojawić - jestem jednym z kilku, ktorzy sa w stanie udzwignac ten urzad. Z RCA mozna wygrac. Nie rozumiem Twojego argumentu.
2. Do Sedziego Casteway - Drogi Przyjacielu, przede wszystkim nie mowie o klotniach, lecz od poczatku wskazuje na to, ze czas by Sarmaci zaczeli patrzec na PROGRAMY i POSTULATY partii i ich liderow. A nie na osoby - lubie, nie lubie, lubie, nie lubie. Zaryzykuje stwierdzenie - TAKI PARLAMENT JAKIE SPOLECZENSTWO. I jesli nasze spoleczenstwo, miedzy innymi dzieki BS, innym publikatorm (nie ukrywam, ze licze na ozywienie prasy w zwiazku z ozywieniem politycznym), i samym politykom zacznie sie zastanawiam - kurcze - on jest jaki jest, ale moze ten program jednak cos da - to bedzie wielki sukces. Dzis bowiem jest tak, ze mozna jak obecny Marszalek IP isc do wyborow BEZ PROGRAMU i zostac wybranym do IP. Jak dla mnie to jakas totalna abberacja i nieporozumienie. To samo sie tyczy wielu innych kandydatow. Nieskormnie powiem, ze chyba oprocz mnie zaden kandydat nie zaprezentowal sensownego programu, a juz na pewno zaden poselaktualnie swojego programu nie ralizuje! Mnie mozecie rozliczac - i uczynicie to w najblizszych wyborach, ale ja cos robilem i cos zrobilem. To samo tyczy sie mojego Kanclerzowania - jestem, bylem i zapewne bede kontrowersyjny - glownie przez moj charakter - lecz zawsze moje dzialania byle skierowane na KS, i zawsze dawaly dobre rezultaty (oczywiscie - byly bledy, nerwy, porazki potkniecia, ale z nich wyciagalem nauczke i wiedze). Ja stworzylem i ja wprowadzilem kanclerza do ustroju - Ksiaze mi aufal i mialo to dobre efekty. Cala idee zepsulo paru nieodpowiedzialnych - i ja dzis dostrzegam obawy, i dostrzegam mozliwe problemy - ale tez proponuje sposoby ich rozwiazania. (brrr jak mi sie na tej klawiaturze niewygodnie pisze).

2005-05-08 14:57 - autor: Przemysław v-hr. "Abraxas" Figiel
Dobre efekty? :) Do czasu, Robercie, do czasu... Pamietasz? :> A co do reszty - Sarmaci na tyle dobrze znaja swoich wspolmieszkancow, ze, jak juz mowilem, nie glosuja na programy tylko ludzi. Jezeli Skarbniq jest atywny, to wejdzie do IP chocby bez programu, bo bedzie to gwarancja, ze Izba bedzie pracowala. Natomiast co z tego, ze pojawi sie ktos nowy, nawet ze swietnym programem, jesli nie ma zadnej gwarancji, ze on ten program chocby sprobuje realizowac?

2005-05-08 16:28 - autor: Robert Janusz bar. C*****ski
Sarmacja jest dziś Klubem Dyskusyjnym - takim jakim był WKRP (R.I.P) i jakim był od dawna Dreamland (zdycha jak wiecie). Jeśli chcemy by Sarmacja zdechła na naszych oczach to tak - skupmy się na tych 3/4 najbardziej aktywnych "gwarantach" działania. A reszta poszła fru. Po co oni... nie dawajmy szansy nowym, nie dawajmy im mozliwosci dzialania, bo po co? A nuz sie okaze ze odejda... Bomba, nie?

2005-05-08 16:44 - autor: John kaw. "Hawk" Casteway
Im dłużej o tym myślę, tym bardziej koncepcja przywrócenia urzędu Kanclerza mi się podoba.Mimo wszystkich jej wad i innych problemów, które rodzi.Też zauważam to, że większość czasu na LDKS zajmują banalne spory itd.Jestem bardzo ciekawy co w tej mierze powie JKW Piotr Mikołaj .Z chęcią przeczytam opinię JKW.Czekam też na opinię b.Kanclerza, Khanda.Mimo zasadniczego odchylenia lewicowo-liberalnego :D ma przecież były Kanclerz pewnie jakieś wspomnienia, przemyślenia...(nie chodzi mi przy tym o hymny pochwalne na rzecz tego jego Guru - Wandy czy jak mu tam).

2005-05-08 18:11 - autor: Marcin Antczak
Szanowny Panie C*****ski, Pańskie ostatnie słowa to chyba taka ironia, nieprawdaż?

2005-05-08 19:06 - autor: Krzysztof "Alchemik" Bojar
Panie prkuratorze Figiel, niech wreszcie pojawi sie ktoś nowy z świetnym programem, to wtedy pogadamy. Młodzi Sarmaci po prostu nie tworzą sensownych inicjatyw politycznych, więc nic dziwnego, że się nie wypromowują. Ja przynajmniej próbuję aktywnie uczestniczyć w życiu politycznym, choć rzeczywiście troche ono niemrawe.

2005-05-08 19:57 - autor: Marcin Antczak
Szanowny Panie Bojar, jak życie polityczne jest, Pańskim zdaniem, niemrawe, to może Pan choćby spróbować stworzyć nową partię polityczną... Jak nie odniesie sukcesu, to znaczy, że jeszcze trzeba popracować nad programem i/lub popularnością...

2005-05-08 20:16 - autor: Krzysztof "Alchemik" Bojar
Jestem członkiem Sarmackiego Ruchu Monarchistycznego "Korona" i nie mam na razie zamiaru tego zmieniać. Do tego nie jestem znany, a i partia w której jestem dość dobrze oddaje moje poglądy na sprawy Sarmackie. Bez sensu jest robić opozcję, skoro program miałbym prawie identyczny.

2005-05-08 21:42 - autor: Przemysław v-hr. "Abraxas" Figiel
Panie Bojar ale ja twierdze,ze nawet jesli sie pojawi to nie bedzie o czym gadac. :) To, czy jest mozliwe pojawienie sie kogos takiego, pozostawiam chwilowo na uboczu, gdyz nie tego dotyczyla moja wypowiedz. :)

2005-05-08 21:58 - autor: Robert Janusz bar. C*****ski
Panie Marcinie - oczywiście, że ironia. Jestem zdania, że bezwzględnie należy dążyć do uatrakcyjnienia życia politycznego - choćby właśnie po to by w przyszłości (nadzieja, że niedalekiej) pojawią się nowe osoby, które okażą się "gwarantami działania". Dziś takich osób jest może 5.

2005-05-08 23:45 - autor: John kaw. "Jastrzębiec" Casteway
Panie Namiestniku - a może w Sarmacji nikt oprcz pana nie chce uatrakcyjniać życia politycznego? Moim zdaniem nie da się rozwiązać tej kwestii na łamach bramy.Trzeba zawiadomić Księcia,zrobi się referendum i będzie wiadomo jaka jest wola większości obywateli.Pytanie które należy zadać: Czy jesteś za przywróceniem urzędu Kanclerza w jego postaci z roku 2004r? I tyle.Vox populi.

2005-05-09 06:57 - autor: Iulius Caius bnt Caesar
Ja chcę uatrakcyjniać. I chcę, żeby urząd kanclerza wrócił. O ile dobrze wiem, w SOBOSie trwa odpowiedni sondaż na ten temat i potrwa on do 11 maja.

2005-05-09 06:58 - autor: Iulius Caius bnt Caesar
A najśmieszniejsze jest to, że artykuł pod którym dopisujemy te komenty jest właśnie o tym sondażu!

2005-05-09 08:01 - autor: Mateusz "SUCHY" Suszek
Sondaż to nie referendum.... A poza tym Panu Casteway chodzi o to czy chcemy Kanclerza W INDENTYCZNEJ formie jak w 2004 roku, czy też może z innymi uprawnieniami...

2005-05-09 09:09 - autor: John kaw. "Jastrzębiec" Casteway
Panie Suszek.Wiem jaka jest różnica między sondażem a referendum. Ja wołam: PRZEPROWADŹMY REFERUNDUM !!! REFERENDUM !!! które odpowie na wszystkie pytania.Pan C*****ski chce przywrócenia urzędu w jego postaci z 2004r. w sesie kompetencji... Bez referendum takie debaty będą się toczyć i toczyć.Nic z nich nie wynika póki.Nie wiadomo co myśli większość obywateli Księstwa.Czy chce tak czy siak.

2005-05-09 11:42 - autor: Robert Janusz bar. C*****ski
Już parę dni temu zgłosiłem w IP wniosek o referendum... od paru dni trwa na ten temat debata. Sędzia moglby obserwowac IP. Oszczedzilby sobie paru komentarzy. Sonda takze nam pokaze co sadza Sarmaci o pomysle Kanclerza. Btw - wysylam Panu maila.

2005-05-09 11:45 - autor: Robert Janusz bar. C*****ski
Panie Sedzio, czy nikt nie chce uatrakcyjnienia zycia oprocz mnie?:) To sie okaze 12 maja po zakonczeniu sondy w SOBOS.

2005-05-09 13:09 - autor: Przemysław v-hr. "Abraxas" Figiel
Bez sensu jest robic referendum w sprawie, w ktorej sa tak wielkie kontrowersje... Czy nie lepiej najpierw wypracowac kompromis, a pozniej zapytac lud o zdanie?

2005-05-09 13:36 - autor: John kaw. "Jastrzębiec" Casteway
Cieszę się :D Poważnie.Sędzia nie obserwuje jeszcze listy IP ale się zastanawia nad tym czy nie zacząć.Sonda sondą,a referendum swoją drogą.I nie jest ono bezsensu drogi prokuratorze.Jest narzędzie demokracji bezpośredniej, które przy tak niewielkiej (mimo wszstko) społeczności jak nasza,Sarmacka jest ważnym elementem tejże demokracji. Co zaś się tyczy uatrakcyjnienia, powiem tylko tyle,że sam za przywróceniem urzędu Kanclerza głosowałem :P

2005-05-09 14:31 - autor: Wieńczysław kaw. "Wieniek" Wiensko
Panie RCA, nie bez powodu Książe zlikwidował ten urząd. Pan to wie i wszyscy starsi Sarmaci. Komu, jak komu, ale Księciu nie można odmówić rozsądku... Pańskie działania czyniły więcej zła, niźli pożytku. Wystarczy zaglądnąć do podręczników w historii. I tyle na temat.

2005-05-09 16:57 - autor: Robert Janusz bar. C*****ski
Panu jednak, Panie Wiensko, można odmówić wyobraźni i polotu. Głupoty Pan piszesz. Nie z mojej winy zlikwidowano urząd Kanclerza, proszę nie szerzyć swojej krucjaty w tak ważnej sprawie. Pan znów chce wszystko popsuć. Proszę się zająć czymś konstruktywanym. Proszę także wziąć przykład ze sposobu dyskusji jaki widać wyżej. Już nawet Mielonka lepiej to robi niż Pan. Przykre nieco..

2005-05-09 19:08 - autor: Krzysztof "Alchemik" Bojar
Przeginasz pan, panie C*****ski. A co do samej kwestii, to zgadzam się z panem Prokuratorem Figlem. Zanim będziemy przywracać urząd, który omało nie spowodował rozpadu Sarmacji, musimy nad nim popracować. Stworzenie funkcji kanclerza w formie sprzed listopada 2004r bylby kompletnie nieodpowiedzialne. Zanim zaczniemy działać, musimy mocno popracowac nad teorią. Nie możemy stawiac ożywienia politycznego nad bezpieczeństwo państwa. Moim zdaniem powinniśmy opracowac nowy projekt zmiany w konstytucji, ktora zadowoliłaby wszystkie strony sporu i nie stanowiła zagrożenia dla KS o dopiero wtedy ogłaszać referendum.

2005-05-09 19:35 - autor: Robert Janusz bar. C*****ski
NIE URZĄD SPOWODOWAŁ COKOLWIEK!!! tylko ludzie nieodpowiedzialni! I tylko i wyłącznie taka jest prawda. Nie winą kompetencji i kształtu urzędu jest to co się wydarzyło w listopadzie. Niemoc prawna ustroju w tej sytuacji wynikła z tego, że nie przewidzieliśmy, że może dojść do czegoś takiego. Ilu z Was było świadkami powstania i działaniu urzędu Kanclerza, a ilu tylko świadkami tego co zrobił Khand?? jest zasadnicza różnica w tym czy mówimy o urzędzie (pracy) czy o osobie go zajmującą. Nie jest potrzebna zmiana konstytucji! Wystarczy droga delegacji uprawnień. W dniu dzisiejszym, zarówno na IP jak i na LDKS wpłynie kompleksowo opisany mój projekt kształtu Urzędu Kanclerza. Zawarte w nim będą liczne sugestie Jego Książęcej Mości, od którego właśnie piszę te słowa.

2005-05-09 20:20 - autor: Krzysztof "Alchemik" Bojar
Dobrze, że także na LDKS. Dobrze by było, gdyby na liście wywiązała się dyskusja na temat urzedu kanclerza, która dałaby jakieś konstruktywne wyniki. Wtedy może udałoby się stworzyć kompromis. A kryzys za kadencji Krupińskiego był spowodowany także brakiem odpowiednich usankcjonowań prawnych. Powinno być dokładnie określone w ustawie, co powinien zrobić Książe w razie nagłego ustąpienia kanclerza, kto go zastąpi itd. Dlatego własnie chciałbym, aby jeszcze nad tą kwestia popracować.

2005-05-09 21:04 - autor: Wieńczysław kaw. "Wieniek" Wiensko
Panie C*****ski, sam się Pan wsypujesz... jednym z tych
nieodpowiedzialnych ludzi był Pan we własnej osobie. Znowu pchasz Się pan na ten stołek. W jakim celu, ja się pytam? Aby znowu patrzeć z góry na wszystkich? Poróżnić ?Skasować strony Sarmacji?Panu nie można dać
władzy do ręki, bo bije Panu na dekiel... Tworzysz Pan
kampanie w celu podsadzenia sobie pod tyłek stołka, ot co. Nie podoba się Panu tam na dole? Siedź Pan sobie tam, w swoim piekiełku i nie denerwuj innych. Sarmacji potrzebna jest stabilizacja, a Pan jej nie jest w stanie zagwarantować! Nie potrzebujemy satrapy w biczem...

2005-05-09 21:10 - autor: Robert Janusz bar. C*****ski
Panie Wiensko, taka była normalna rozmowa, póki się Pan ze swoim buldogiem nie wtącił...ups. to lustro nie pies... proszę mi wybaczyć... Proszę albo zacząć dyskutować używając argumentów, albo zamilknąć - najlepiej raz na zawsze.

2005-05-09 21:18 - autor: Wieńczysław kaw. "Wieniek" Wiensko
Takie są fakty Panie C*****ski, zaprzeczy Pan?

2005-05-09 21:47 - autor: John kaw. "Jastrzębiec" Casteway
Panie Bojar.Mylisz pan środek z celem.Referendum ma da odpowiedź na pytanie: Czy Sarmaci chcą przywrócenia urzędu Kanclerza? Jeżeli chcą to dopiero wtedy trzeba pomyśle w jakiej postaci,czy kompetencje (z pewnością tak) zmniejszyc i w jakim zakresie.Zmienimy konstytucję,a w referendum okaże się, że Sarmaci powrotu takiego urzędu nie chcą.Dopiero będzie mleko rozlane.

2005-05-09 22:37 - autor: Robert Janusz bar. C*****ski
Zaprzecze Panie Wiensko. Nie byłem osobą, której winą był upadek władz w listopadzie 2004 roku. Cod o bicia na dekiel itd - proszę nie sądzić podług siebie, drogi kawalerze. Dobrej nocy.

2005-05-12 15:40 - autor: Michał bnt Radzki
Mam nadzieje, że Książe nie weźmie sobie tej ankiety do serca... stanowisko kanclerza to jeden z największych błędów w Księstwie.
pozdrawiam

2005-05-13 13:04 - autor: Wieńczysław kaw. "Wieniek" Wiensko
A kto mowi o listopadzie? Pan urzedowal wczesniej, pozostawiajac za soba wiekszy chaos i zamieszanie... Michal - pozdrawiam.

Dodaj swój komentarz:


Chcę wiedzieć o nowych komentarzach

Opcje archiwum

Napisali o nas

© Księstwo Sarmacji
Wszystkie prawa zastrzeżone.
Sarmacja na Facebooku Sarmacja na Twitterze Sarmacja na YouTube
Czas generowania strony: 0.043 sekundy