Dziś jest 26 czerwca 2019 r.
6242. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji
3169. dzień panowania JKM Piotra II Grzegorza
2869. dzień kadencji Sejmu (XXXIII kadencja)
Sztuka Uliczna

Umieraj powoli

Korona nie ponosi odpowiedzialności za treść materiałów opublikowanych przez twórców Sztuki Ulicznej. Opublikuj grafikę. Dekret o Sztuce Ulicznej.

02 marca 2011 r., 18:51 — SzU: szer. Helena s.d. Młockówna ?



Umieraj powoli



Udostępnij

Informacje o artykule

Artykuł oceniło 2 czytelników. Średnia nota: 2.5
Artykuł czytano 954 razy.

Wynagrodź twórcę

Wpłaciło różnych osób: 0.
Wpłacono łącznie: lt.

- Twoje konto bankowe
- Hasło do konta

Komentarze

2011-03-02 19:56 - autor: mat Łukasz bar. Jakubowski
A co to? Autoportret? ;p

2011-03-02 20:14 - autor: Natalia Helena von Lichtenstein- Hergemon
Mogę otwarcie napisać, że jestem wielką fanką prac Heleny Młockównej. Wzbudzają one niejednokrotnie wiele emocji, a tytuły jednocześnie naprowadzają jak i zbijają z tropu.
Na obrazie widzimy młodą a jednocześnie starą kobietę, która wydaje się być może... zniszczona światem? Mamy tu elementy, które mogłyby wskazywać na upływający czas- włosy na wietrze i chorobowe kolory, przynajmniej ten żółty kojarzy mi się z chorobami (żółte oczy spowodowane żółtaczką, żółty wyprysk- jednocześnie wskazujący na młodość, bo w młodości ma się problemy z trądzikiem, ale też wyprysk mogący sugerować, że ktoś ma zniszczoną cerę.)
Żółte, faliste pasma za głową kobiety kojarzą mi się z upadkiem. Jest to upadek do grobu, załamaniem? Moją uwagę przykuwają na obrazie usta i zęby... Usta wykrzywiają się w grymasie krzyku? Czy to wyzionięcie ducha? i czemu zęby są krzywe? Potęguje to na pewno wrażenie starości, tak samo jak i zmarszczki wokół oczu. Same zaś gałki oczne skierowane są ku górze. Jest to wyraz omdlenia? Zmęczenia?
Cały obraz pozostawia tyle pytań bez odpowiedzi... I zauważmy, że chociaż tyle jest elementów, mogących wskazywać, że kobieta na obrazie jest już wiekowa, w ogólnym całokształcie, a na pewno przy pierwszym spojrzeniu, zdaje się być młoda!
I tu pojawia się tytuł... umieraj powoli. Czy ludzie w dzisiejszym społeczeństwie umarli duchem? Umiera w nas człowieczeństwo, młodzieńczy zapał, a może umieramy kompleksowo, niszcząc własne ciało? Umieraj powoli znaczy dla mnie w tym obrazie, że współczesny człowiek zarówno nie dba o siebie, jak i nie korzysta z życia, nie wykorzystuje pełni tego, co oferuje mu młodość. Dlatego... choć choroby mogą zniszczyć ciało, bo nie mamy na to wpływu, nasze dusze powinny pozostać młode? Bo czym tak na prawdę jest młodość? Nie chodzi tu oczywiście o atrakcyjność czy brak doświadczenia życiowego. Chodzi o zespolony nieodłącznie z młodością entuzjazm, o pragnienie poznania, o siłę potencjał, jaki posiadają w sobie młodzi ludzie.
Całość pracy wzbudza uczucie niechęci i celowo dokonano takiego zabiegu. Bo mamy sobie pomyśleć, że umieranie jest ohydne, że młodzi ludzie, którzy duchem są zgorzkniali, zmęczeni, nie są atrakcyjni. I dlatego powinniśmy czerpać z życia.
Piękna praca! Jeszcze raz wyrazy podziwu!

2011-03-02 20:30 - autor: Łukasz bar. Jakubowski
Zawsze piszę dokładnie to co myślę, a szczerze mówiąc, tego typu sztuka do mnie w ogóle nie dociera.
Jak dla mnie to każdy mógłby tego typu "obraz" namalować. W przedszkolu wisi takich wiele. Ot kilka pociągnięć kredką. I to ma być sztuka? No ale tak, współczesne społeczeństwo w większości idzie na łatwiznę :)
Cóż, obrażajcie się na mnie, gniewajcie, ale taka jest prawda i jak już wspomniałem, tego typu sztuka do mnie nie dociera.

2011-03-02 20:58 - autor: Ivo Maria bnt de Folvil-Arped-Karakachanow
A co dociera? "Fotoszopki"? Popatrz na resztę obecnej "sztuki" w KS i mikronacjach, z "literaturą" włącznie. Bo jeśli to powyżej to przedszkole, to reszta to żłobek jakiś.

2011-03-02 21:10 - autor: Piotr Mikołaj ♞
Jeżeli „każdy może”, proponuję spróbować. :-)

2011-03-02 22:03 - autor: Ivo Maria bnt de Folvil-Arped-Karakachanow
I opublikować efekty.

2011-03-02 22:30 - autor: Mateusz v-hr. Suszek-Chojnacki
Ochhhh... "Taka jest prawda"! Jak ja uwielbiam ten 'argument'! ;)

2011-03-02 23:12 - autor: Calisto diuczessa Kami-Chojnacka
Mnie się natomiast nie podoba, że bronicie komuś wyrażać swoje zdanie na temat sztuki. Autorka doskonale wiedziała, że może liczyć zarówno na pochwały jak i na krytykę. Każdy artysta jest tego świadom. Każdy odbiorca zaś ma prawo wyrazić swoje zdanie.

Szczególnie bawi mnie opinia Pan de Folvil, który nie dawniej niż 2 dni temu twierdził, że potrzebni są antyfani i że nie można zrobić z czegoś kółka wzajemnej adoracji...teraz zaś odbiera prawo do wyrażania swojej opinii komuś innemu.

Ogólnie wydaje mi się, że problem ze sztuką w KS nie polega na tym, że brakuje artystów, czy że ci co są nie są zbyt dobrzy. Problem jest z odbiorcami, który nie potrafią uszanować innego zdania niż ich własne... Jakieś argumenty na potwierdzenie? Nie wystarczy to, że ludzie nie chcą się przyznawać do swoich prac tylko pomimo licznych próśb i nalegań wolą pozostawać anonimowi?

2011-03-02 23:43 - autor: Ivo Maria bnt de Folvil-Arped-Karakachanow
Ależ ja nie odbieram temu panu prawa do wypowiedzi - czy napisałem, że zabraniam, nie zgadzam się? Przesadza Pani dlatego, że mnie nie lubi, czy że bar. Jakubowski jest nadziejaninem?:D Wypowiadam jedynie swoje zdanie na temat wypowiedzi pana Jakubowskiego, do czego mam prawo, nieprawdaż? Jeśli zaś chodzi o argumenty, to pan bar. Jakubowski zabłysnął "taka jest prawda" co żadnym argumentem być nie może. Podobnie jak "nie podoba mi się bo każdy tak może" to nie argument. Proszę zauważyć, że z argumentem przedszkola polemizowałem, ale nie zabraniałem nikomu mieć własnego zdania. A o antyfanach pisałem na priw;] Nie jest tajemnicą, że wiele z działań Wsi Nadzieja uważam za obciach, co nie oznacza, że "narzucam" komukolwiek swoje zdanie. Po prostu jako synonim obciachu trochę się lękam o swoją pozycję:*

2011-03-03 00:19 - autor: Calisto diuczessa Kami-Chojnacka
Pan się myli Panie de Filvil. Mało jest ludzi, o których można powiedzieć, że ich nie lubię. Pan bynajmniej do nich nie należy. Gdyby Pan należał, raczej bym nie traciła uroczego wieczoru na podejmowanie z Panem jakiejkolwiek dyskusji. Nie mam za wiele wolnego czasu, zatem ten, który mam bardzo szanuję i nie marnuję go bez zastanowienia.

Pani Jakubowski jest Nadziejczykiem, jest też moim v-narzeczonym i bratnią duszą w świecie realnym, niemniej do przesadzania mi jeszcze daleko. Dlaczego staję w jego obronie? Bo schemat, który przewija się w tym wątku przerabialiśmy nie raz w przeszłości i wiem jak takie akcje wyglądają. Wszyscy siadają na jedną osobę, która odważyła się wychylić głowę... Stoimy po tej samej stronie barykady Panie Ivo... Oboje bronimy wolności słowa, prawda?

"bar. Jakubowski" napisał, że tak jest prawda i to nie był żaden argument, o Ignoranici... On nie podejmował z Wami polemiki - wyraził swoje odczucia. Subiektywną ocenę obrazu, a obraz, każdy, jest dla każdego z nas czymś innym, inaczej go odbieramy, inaczej interpretujemy. To właśnie odbiorca, widz kończy działo każdego artysty - ocena to ostatni etap twórczy. Jak sobie każdy ocenia jego sprawa. Wypowiedzieć się na ten temat może i nie musi przedstawiać żadnych argumentów na to, że tak właśnie czuje. Gdybyście trochę się bardziej zagłębili w sztukę, w jej sens, zamiast tylko klepać bez zastanowienia to co powiedzieli inni, jak papugi, też byście to dostrzegli.

"Obciach" - cóż, nie Pan jeden, ale ten "obciach" to obecnie najlepiej prosperująca miejscowość w KS. Okupiona ciężką pracą i poświęceniem, której Panu nie chce się włożyć w nic innego.

2011-03-03 00:37 - autor: Łukasz bar. Jakubowski
O proszę, widzę mój komentarz wywołał burzę, jak miło, wspaniale.
O tak powiem: mam prawo wyrazić swoje zdanie na jakikolwiek temat, nie muszę podawać argumentów. Ale ok, mogę podać tysiące przykładów na prawdziwą sztukę. Czym się różni sztuka od sztuki w KS? Niczym. Sztuka to sztuka i jeżeli ktoś jej tworzyć nie potrafi, to nie powinien jej tworzyć. A przynajmniej nie powinien się obnosić jak to ją wspaniale tworzy. Nie piszę tego odnośnie Autorki tegoż obrazka, bo może i miała lepsze "dzieła", nie wnikam, ale ten mi się akurat wybitnie nie podoba.
Zaraz pewnie moje słowa zostaną wyrwane z kontekstu i się okaże, że jestem zwykły wredny cham. Proszę bardzo.
Pan, Panie Ivo, jesteś zwykły prowokator i tyle.
Nadzieja to obciach? A co Pan, Panie Ivo zrobił? Ile więcej Pan zrobiłeś od Calisto, żeby Jej inicjatywy nazywać obciachem? W porównaniu do Niej, że zrobiłeś tyle co brudu za paznokciem. Nie ma w Sarmacji takiej inicjatywy, która by tyle przetrwała, która by tyle zrobiła, tyle osób wciągnęła w działanie, jak Nadzieja, nie ma. Brak docenienia tego, to jest obciach.

Kończąc tą debilną dyskusją, bo o gustach się nie dyskutuje. Każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie, co też ja zrobiłem, ale oczywiście, lepiej wyrwać czyjeś zdanie z kontekstu i tylko je przedstawiać dalej i pisać, jaki to ktoś jest zły i niedobry, bo się z szeregu wychylił i wyraził swoje zdanie.
Problemem w Sarmacji nie jest aktywność, czy też jej brak, tylko chęć pomocy innym osobom (przykład zachowam dla siebie, przykład pewnej osoby) oraz to, że nie dostrzega się osiągnięć innych. Ktoś jest, zrobi jeden obrazek, zniknie na rok, potem znowu przyjdzie, zrobi jeden obrazek i już jest bohaterem. Dlaczego? Bo coś jest łatwe do zrozumienia, nie wymaga wysiłku.
Sarmacja nie potrafi docenić innych osób, a przy pierwszej lepszej okazji miesza się te osoby z błotem. Potem się dziwić, że nowe osoby odchodzą....
Obciach? Nie, to nie jest obciach, to jest nieumiejętność bawienia się w Sarmację.
Dlatego też zastanawiam się nad odejściem z Sarmacji. Pewnie nikt nie będzie za mną płakał, ale akurat mnie to nie interesuje.
Obecnie w Sarmacji mając większy pomysł, większe plany, trzeba się z tym mierzyć samemu, bo inni (nie uogólniam tutaj) wolą tylko pieprzyć trzy po trzy i wytykać błędy, ale pomóc - o tutaj to już prawie że nie ma komu.
Znam to z samodoświadczenia jak jeszcze na czele Rządu mogłem stać. Zanim rozpocząłem dyskusje na pewne tematy, wszyscy byli za tym, żeby to czy tamto zrobić, ale jak już przyszło co do czego, to każdemu nie pasowały drobnostki, jakoś nikt się nie palił do pracy, a wybaczcie, nie na tym zabawa polega, aby jedna osoba się urabiała po pachy, a reszta z tego korzystała. Nie tędy droga.
W Sarmacji mało kto się już potrafi dobrze bawić, czy współdziałać.

2011-03-03 01:04 - autor: Ivo Maria bnt de Folvil-Arped-Karakachanow
Daleki jestem od chwalenia się co zrobiłem w KS. A zrobiłem sporo, acz dawno temu, nie tylko w KS zresztą. Pan Jakubowski żyje w mirkoświecie w którym pewne sprawy są dla niego oczywiste nie zdając sobie sprawy, że w roku 200x ktoś te rzeczy tworzył. Zresztą, niech Wam będzie. Jestem leń i prowokator. Kefas mi świadkiem jaki jestem leń jak mam czas i się za coś biorę.

""Obciach" - cóż, nie Pan jeden, ale ten "obciach" to obecnie najlepiej prosperująca miejscowość w KS. Okupiona ciężką pracą i poświęceniem, której Panu nie chce się włożyć w nic innego." - nie chce mi się czy nie mam czasu? Może nie mam czasu tyle siedzieć online, bo 100% swojego wolnego czasu nie przeznaczam na mikronacje? Pomyślała Pani o tym?

A co do powtarzania "jak" papuga" to źle pani trafiła, nie wiem pani nic o tym czym zajmuję się w tzw. realu, i widać że oboje państwo macie mnie za dzieciaka jakiegoś:D Co słodkie jest.

"o właśnie odbiorca, widz kończy działo każdego artysty - ocena to ostatni etap twórczy." Dawno się tak nie uśmiałem:)

Pozdrawiam!

2011-03-03 01:07 - autor: Ivo Maria bnt de Folvil-Arped-Karakachanow
Aha, czym kończąc?:D

2011-03-03 12:08 - autor: Michał v-hr. Kiełbasa-Krakowski
Sztuka, przede wszystkim, nie może być antypaństwowa i musi służyć woli państwa.

2011-03-03 12:43 - autor: Ivo Maria bnt de Folvil-Arped-Karakachanow
Macie rację tow. Kiełbasa

Dodaj swój komentarz:


Chcę wiedzieć o nowych komentarzach

Opcje archiwum

Napisali o nas

© Księstwo Sarmacji
Wszystkie prawa zastrzeżone.
Sarmacja na Facebooku Sarmacja na Twitterze Sarmacja na YouTube
Czas generowania strony: 0.044 sekundy