Dziś jest 14 listopada 2019 r.
6384. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji
3311. dzień panowania JKM Piotra II Grzegorza
3011. dzień kadencji Sejmu (XXXIII kadencja)
Park Stołeczny

Sarmacja-Al Rajn 4:0

Korona nie ponosi odpowiedzialności za treść materiałów opublikowanych w ramach Parku stołecznego. Opublikuj swój wpis lub film z YouTube.

22 lipca 2010 r., 00:37 — Timios mar. Kiechajas

Po pewnej wygranej z Bantu, reprezentacja Sarmacji chciała pójść za ciosem i zdobyć kolejne 3 punkty w meczu drugiej kolejki z Al Rajn. Manager Sarmatów zapewniał, że Rajńczyków nie zlekceważy, mając w pamięci obrazek z zeszłego sezonu, kiedy to jego drużyna prowadząc 4:2 na dwie minuty przed końcem, pozwoliła rywalom na wyrównanie.


Czytelników o słabszych nerwach od razu uspokajamy - trener słowa dotrzymał. Oba zespoły przystępowały do tego spotkania z niewielkimi osłabieniami, trener Saada nie mógł skorzystać z usług kontuzjowanego w meczu ze Scholandią Fekrata Satiego, a w ekipie Sarmatów na drobne urazy narzekali Berndt Fogelbeck i najlepszy napastnik Pavel Pisariew.


Mecz się na dobre nie zaczął, a już mieliśmy 1:0 dla gospodarzy - w trzydziestej drugiej sekundzie faulowany był na 23 metrze Ueland, do piłki podszedł Gisle Espedal, który dwukrotnie pokonał z rzutów wolnych bramkarza reprezentacji Bantu. Rozgrywający swój drugi [!] mecz w reprezentacji pomocnik strzelił mocno w środek bramki, piłka szczęśliwie otarła się jeszcze o mur i wpadła do siatki obok zaskoczonego golkipera Rajńczyków. Lepiej się ten mecz dla naszej reprezentacji nie mógł rozpocząć. Frustracja Książąt Pustyni pogłębiła się kilka minut później, gdy kontuzji nabawił się rosły stoper Sułtanatu Carl Vik. Po trzynastu minutach gry właśnie wzrostu zabrakło Al Rajnowi, by zapobiec utracie kolejnego gola - Elling wrzucił piłkę ze skrzydła, a Ansel Giraud sprytnie podbijając piłkę głową przelobował Łabędzkiego. Po tej bramce gra się uspokoiła - rywale Sarmatów próbowali grać pressingiem, ale doświadczeni 'Książęta' tylko na to czekali i spokojnie wymieniali podania. Nieustanne bieganie za piłką musiało w końcu zmęczyć przeciwników i rzeczywiście - w 35 minucie zostawili za dużo miejsca Idarowi Rognmo, który technicznym uderzeniem sprzed pola karnego podwyższył na 3:0. Było to pierwsze trafienie dwudziestojednolatka w barwach narodowych. Po zmianie stron reprezentanci Sarmacji dążyli do strzelenia kolejnych bramek - swoją szansę miał m.in. Birger Ueland. W 66 minucie powinno być 4:0, ale sędzia odgwizdał spalonego przy drugim golu Giraud'a - jak pokazały powtórki, była to błędna decyzja arbitra. Chwilę później dramat - groźnie wyglądającego urazu doznał najlepszy obrońca Sarmatów Germain Sirot, pomeczowe diagnozy wskazują, że kontuzja wykluczy go z przynajmniej trzech spotkań fazy grupowej. Na osłodę swoje drugie trafienie w tym meczu zaliczył Espedal - ponownie znakomitą wrzutką popisał się Sven-Inge Elling, a precyzyjnie uderzonej głową piłki nie sięgnął bramkarz rywali.

- Obawiałem się tego spotkania, piłkarze Sułtanatu pokazali w meczu ze Scholandią, że tanio skóry nie sprzedadzą; mylił się ten, kto skreślał ich z walki o awans z naszej grupy - mówił manager Sarmatów Timios Kiechajas - My uczymy się na błędach, w zeszłym sezonie Al Rajn napsuł nam sporo krwi, tym razem udało nam się niemal uniknąć jakichkolwiek nerwów. Niemal, bo tradycyjnie w meczu z tym rywalem, któryś z naszych piłkarzy doznaje kontuzji. Niestety tym razem padło na filar naszej defensywy, miejmy nadzieję, że jego strata nie będzie dotkliwa i będzie mógł wrócić na spotkania fazy pucharowej. Wielką radość za to sprawia mnie i kibicom nasz najnowszy nabytek - Espedal zdobył już 4 bramki i obecnie jest najskuteczniejszym zawodnikiem Mistrzostw - powiedział, po czym przeszedł analizy sytuacji w grupie - Jakkolwiek prowadzimy z 3 punktami przewagi nad Scholandią, absolutnie nie możemy się już teraz czuć zwycięzcami, czekają nas wkrótce dwa trudne spotkania ze Scholandczykami - oni doskonale pamiętają, że w zeszłym sezonie to my jechaliśmy na te dwa mecze z 3 punktami, podczas gdy oni liderowali naszej grupie z bodajże 7 oczkami - i oba te spotkania wygraliśmy. Nie podpalamy się więc - pozostały 4 mecze, jeszcze wszystko się może zdarzyć. Jesteśmy jednak zdecydowanym faworytem - zakończył.

Następne spotkanie 'Książąt' w niedzielę o 20:30 - Sarmatów sprawdzą na własnym terenie Scholandczycy.
Udostępnij

Informacje o artykule

Artykuł oceniło 0 czytelników. Średnia nota: 0
Artykuł czytano 499 razy.

Komentarze

Brak komentarzy.

Dodaj swój komentarz:


Chcę wiedzieć o nowych komentarzach

Opcje archiwum

Napisali o nas

© Księstwo Sarmacji
Wszystkie prawa zastrzeżone.
Sarmacja na Facebooku Sarmacja na Twitterze Sarmacja na YouTube
Czas generowania strony: 0.043 sekundy