Dziś jest 20 września 2019 r.
6328. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji
3255. dzień panowania JKM Piotra II Grzegorza
2955. dzień kadencji Sejmu (XXXIII kadencja)


Różne > "Kedar: nie jestem potworem"

Korona oraz Brama Sarmacka nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy, opinii i stanowisk opublikowanych przez redaktorów agencji prasowych. Opublikuj artykuł w Parku.

11 stycznia 2010 r., 18:56 — Mateusz Cezar

Kedar markiz via Margończyk - interrex Księstwa Sarmacji. Dlaczego postępuje tak, a nie inaczej? Dlaczego nie zarchiwizował baz danych przez przeprowadzeniem przepadu? Czy nie przejmuje się opinią innych obywateli na swój temat? Te, nurtujące naszych czytelników, pytania postanowiliśmy zadać jemu samemu.

Mateusz Cezar: Według ostatniego sondażu SOBOS, ponad połowa Sarmatów ocenia pańskie działania negatywnie. Jak Pan myśli - skąd taki wynik?

Kedar via Margończyk: Panie Redaktorze, bycie w tym czasie Interrexem nie jest łatwym zajęciem.
Przyjmując tę rolę jaką powierzył mi Książę Daniel, przyjąłem świadomie obowiązki, które muszę spełnić. Nie robię tego dla poklasku ani pod publiczkę. Nigdy nie kierowałem sie sondażami. Rozumiem niezadowolenie z pracy mej jako Interrexa, bo nie zawsze jestem dostępny, no i realizuję bardzo mało popularne działania. Pragnę podziękować tej części naszego v-społeczeństwa, która ze zrozumieniem przyjęła fakt tzw. przepadu.

MC: Zupełnie obojętne jest Panu zdanie obywateli, wśród których będzie Pan nadal żył? A może zamierza Pan odejść Księstwa Sarmacji?

KM: Nie jestem takim potworem za którego wielu obecnie mnie bierze (uśmiech). Zdanie mieszkańców Księstwa jest dla wszystkich ważne i dla mnie też. Ze smutkiem odbieram nieprzychylne uwagi i komentarze. Z większością się nie zgadzam, ale nie polemizuję starając się nie zaogniać już i tak bardzo napiętej sytuacji. Zresztą mam świadomość, że to jeszcze potrwa kilka, kilkanaście może dni (licząc do czasu koronacji nowego Księcia). Przyjaciół i ludzi mi przychylnych, a jest ich te paręnaście osób, uspokoję - nie zamierzam odchodzić. Wrogowie, cóż... kto ich nie ma. Ale z nimi dam sobie radę (uśmiech).

MC: Już teraz niektórzy obywatele uważają część decyzji Księcia Daniela za niezgodne z Konstytucją. Co, jeśli Sąd Najwyższy unieważni dekrety i uzna przepad majątków za nielegalny?

KM: Mam inne zdanie na ten temat. To rozstrzygnie Sąd, jeżeli takie coś do niego wpłynie i Sąd uzna, że może to rozpatrywać. Reszta jest czystym gdybaniem.

MC: Dlaczego nie dokonał Pan archiwizacji baz danych Księstwa Sarmacji przed przeprowadzeniem przepadów?

KM: Panie Redaktorze proszę o następne pytanie na to nie udzielę odpowiedzi.

MC: Panie Interrexie, czy nie czuje się Pan zobowiązany do udzielania społeczeństwu informacji na temat tak kluczowych spraw? Może w rzeczywistości zarchiwizował Pan bazy danych?

KM: Panie Redaktorze, wybaczy Pan, że zwrócę Panu uwagę o nie zwracanie się do mnie per "Pan Interrex" - dlaczego to sam Pan wie. Jak ma Pan z tym problem to mam swój tytuł arystokratyczny i proszę go używać.
Co do pytania to powtórzę jeszcze raz: nie odpowiem na nie. Spodziewam się procesu, więc wolę w tym temacie nic nie mówić.

MC: Wieść gminna niesie, że celowo przedłuża Pan elekcję, by odzyskanie baz danych było niemożliwe nawet poprzez Avx.pl, który backup'y danych przechowuje tylko przez dwadzieścia dni.

KM: To jest komentarz do stanu faktycznego Pana Redaktora? Nie wiem co mógłbym tu dodać.

MC: To raczej Pana komentarz mnie interesuje - przedstawiam tylko opinię pewnej części społeczeństwa. Czy ta interpretacja pańskich działań jest prawidłowa?

KM: Taką opinię, zdaje się, wyraził Arcyksiążę Kaxiu. Proszę o to jego spytać, skąd wysnuł takie wnioski. Terminy są zapisane w akcie o sukcesji i zdaje się, że wyboru nie miałem dużego.

MC: A rząd? Skąd pomysł na założenie Kanclerzowi obroży w postaci kontrasygnaty?

KM: Rząd naszego Księstwa winien ściśle współpracować z Księciem, a nie stawiać się w opozycji. Nie można sobie wyobrazić tego, by Kanclerz negował działania Księcia. Przypomnę, że ja jako Interrex reprezentuję w tym momencie władzę Księcia, jak i realizuję wolę Księcia Daniela, który abdykował. Nie wiem co mógłby jeszcze nieodpowiedzialnego wymyślić Kanclerz gdyby nie kontrasygnata, bo nagle gdy poczuł, że trzeba wpierw zatwierdzić swe pomysły - nic już do mnie nie przysłał. Szczerze mówiąc polityk w rządzie, który nie zgadza się z linią działania obecnego Księcia, winien się podać do dymisji. To jest już uwaga raczej na przyszłość. Wnet Elekcja i koniec mych rządów.

MC: Dlaczego nie opublikował Pan rozporządzenia Kanclerza dot. archiwizacji niezwłocznie po otrzymaniu jego treści? Wtedy nie obowiązywała jeszcze kontrasygnata.

KM: W tej kwestii wypowiadałem się już wielokrotnie, ale powtórzę. W naszej v-rzeczywistości podpisanie aktu odbywa się poprzez jego publikację. Do czasu, gdy nie jest opublikowany w Dzienniku Praw, jest tylko projektem. Kanclerz mimo mojej prośby nie przesłał go ponownie w wersji ostatecznej (nawet gdyby była nie zmieniona) do mnie przed godz. 21:00 owego dnia mimo, że go o to prosiłem. Skoro tego nie uczynił uznałem, że wycofał się z tego pomysłu.

MC: Bardzo zwlekał Pan z przyznawaniem obywatelstwa sarmackiego przed elekcją. Czuł się Pan odpowiednią osobą do decydowania, który szlachcic ma prawo a który nie do wzięcia udziału w elekcji?

KM: Gdyby Pan Redaktor uważnie śledził tę sprawę to zauważyłby, że nie przyznałem de facto ani jednego obywatelstwa. W rzeczywistości przywróciłem tylko niesłusznie odebrane obywatelstwo hr. Bartkowiakowi. Innych obywatelstw, jako urząd Interrexa, nie nadawałem. Słusznie Pan Redaktor zwraca uwagę na sprawę - kto ma prawo wybierać naszego Księcia. By nie mieć takich dylematów ogłosiłem listę elektorów na dzień ze składem tych szlachciców, którzy mieli w tym momencie obywatelstwo. Sprawę nowych wniosków o obywatelstwo pozostawiam do rozstrzygnięcia nowemu Księciu.
Szlachcice i arystokracja sarmacka sami muszą sobie odpowiedzieć na pytanie, czy o najważniejszym wyborze mają decydować „spadochroniarze” czy ci, którzy nie szczędzili swych wysiłków w codziennej pracy na rzecz Księstwa.

MC: Ci "spadochroniarze" - pomimo tego, że nie są obywatelami - również należą do pierwszego stanu. Zaś tytuły szlacheckie otrzymuje się właśnie za wysiłki i pracę na rzecz Księstwa Sarmacji.

KM: Wybaczy Pan Redaktor, ale to Pański komentarz do tej sytuacji i wybiega to ponad standard wywiadu.
Na koniec dziękuję Panu Redaktorowi za możliwość wypowiedzenia się i zapraszam wszystkich na Pole Elekcyjne.
Udostępnij

Informacje o artykule

Artykuł oceniło 2 czytelników. Średnia nota: 4
Artykuł czytano 364 razy.

Komentarze

2010-01-11 19:06 - autor: Aaron hr. von Lichtenstein-Rozman
Niezły wywiad i nad wyraz logiczne wypowiedzi interrexa.

2010-01-11 20:38 - autor: Michał Michaelus
Jedyną nowością jaką wyciągnąłem z wywiadu to fakt, iż jestem spadochroniarzem ;-)

2010-01-11 20:52 - autor: Mateusz hr. von Lichtenstein-Iontz
No i widzicie, Kedar wcale nie oszalał, po prostu robi swoje.

2010-01-11 21:48 - autor: Piotr diuk Kościński
A kto mówi, że oszalał? Po prostu robi swoje - niestety. Wolałbym, żeby reprezentował obywateli Sarmacji, a nie siebie i wolę eksKsięcia.
Swoją drogą to polityk - szef państwa!!! - odmawiający odpowiedzi na pytania dziennikarza... Poniżej poziomu...

2010-01-11 21:59 - autor: Mateusz hr. von Lichtenstein-Iontz
Może się mylę, ale regent właśnie jest po to, żeby reprezentować wolę Księcia.

2010-01-11 23:46 - autor: Henryk K. mar. Leszczyński
Kedar w tym wywiadzie jest jak rasowy polityk. Świetny. Szkoda, że Brama bardziej nie pocisnęła, może trochę farby by puścił jednak.
Konkludując - dobra rozmowa.

2010-01-12 07:52 - autor: Bratumił v-hr. Nowak-Azoramath
WOW! Podziwiam dziadka kedara, że nie wpusciły mu nerwy. :D

2010-01-12 16:39 - autor: Michał Maria Groń-Kapiszon
Dobre, dodaję do ulubionych. Biblioteczka dzieł dr. Kedara z Kropką rozrasta się nieustannie. Co więcej, dr. Kedar z Kropką wydał swoich następców, których będą cytowały miliony (mam tu na myśli hr. Iontza)! Wunderbar!

2010-01-12 19:34 - autor: Mateusz hr. von Lichtenstein-Iontz
Ja będę hrabią z Kropką?

2010-01-12 20:36 - autor: Andrzej v-hr. Dzikowski
Wywiady są po to, żeby się czegoś dowiedzieć. Z tego nie dowiedziałem się niczego. Zaprawdę, wielki wysiłek - Międzykról (to my mieliśmy jakichś królów?) Kedar przemówił.

2010-01-13 12:00 - autor: Michał Maria Groń-Kapiszon
Na kropkę to trzeba zasłużyć.

2010-01-13 20:03 - autor: Mateusz hr. von Lichtenstein-Iontz
Ale ja zasłużyłem! Wybitny autorytet - sam RCA - nazwał mnie niegdyś kedarystą. Jego opinii w tej sprawie nie podważałbym.

Dodaj swój komentarz:


Chcę wiedzieć o nowych komentarzach

Opcje archiwum

Napisali o nas

© Księstwo Sarmacji
Wszystkie prawa zastrzeżone.
Sarmacja na Facebooku Sarmacja na Twitterze Sarmacja na YouTube
Czas generowania strony: 0.044 sekundy