Dziś jest 15 września 2019 r.
6323. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji
3250. dzień panowania JKM Piotra II Grzegorza
2950. dzień kadencji Sejmu (XXXIII kadencja)


Różne > "KOMUNIKAT SPECJALNY"

Korona oraz Brama Sarmacka nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy, opinii i stanowisk opublikowanych przez redaktorów agencji prasowych. Opublikuj artykuł w Parku.

20 grudnia 2009 r., 08:49 — Ivo Marijah Paranoja de Folvil-Arped

Redakcja Bramy publikuje odezwę Księcia Daniela Łukasza przesłaną na Listę Dyskusyjną Księstwa Sarmacji. Ocenę sytuacji pozostawiamy Czytelnikom.

Drogie Sarmatki,
Drodzy Sarmaci,


Nie jest dla Was żadną tajemnicą, że stan państwowości sarmackiej przechodzi bodaj największą zapaść w całej 7-letniej historii Księstwa. Nikt nawet nie stara się ukrywać, że nie działają poprawnie organa władzy państwowej, instytucje kulturalne, a na horyzoncie nie widać ani jednego promienia zbawczego światła nowej inicjatywy.

Nawet stanowiące niegdyś podporę Sarmacji samorządy rachitycznie zmierzają ku naturalnej śmierci. Nie jest to jednak najgorsze. Najbardziej przybijająca jest permanentna stagnacja życia politycznego i wszechobecne zniechęcenie tak do sprawowania władzy, jak i mikronacji samej w sobie.

Po takim opisie sytuacji nie zaskoczy chyba nikogo zapowiedź, że dłużej na Sarmację w tym stanie patrzeć nie mogę i nie chcę, a czuję się zobowiązany -- a co więcej, bardzo chcę -- podjąć kroki ku diametralnej zmianie obecnego stanu rzeczy w naszym, wspólnym Państwie.

Ad rem. Wczoraj powołałem nowy Rząd pod przewodnictwem baroneta Szymona Nowickiego. Życzę mu wiele zapału do pracy i uzyskania wotum zaufania od Narodu Sarmackiego. Powołanie nowej administracji jest koniecznością w obliczu tego, o czym obwieszczać będzie niniejsza proklamacja.

Pierwsza decyzja, jaką dziś podjąłem i zrealizowałem jest spowodowana -- w pewnej mierze -- aspektem demograficznym problemów, z jakimi dziś muszą zmierzyć się Sarmaci. Skostnienie i żałosny obraz, jaki wyłania się z obserwacji jakości i natężenia działań politycznych w Księstwie doprowadził mnie do przemyśleń, których konkluzją jest konieczność stworzenia trwałego i silnego podziału.

Szczęśliwe kółko wzajemnej adoracji i załatwiania wszelkich spraw "na prywatnym kanale" urzęduje już wystarczająco długo (do czego też się przyczyniłem, nad czym ubolewam) i uważam, że przyszedł najwyższy czas na to, aby to urzędowanie trwale zakończono. Dlatego też wiedząc, jaki wpływ na Sarmację miały, mają i mieć będą osoby wyjątkowo niezależne i charakterystyczne, postanowiłem wybaczyć winy i darować karę banicji nałożoną w moim imieniu przez Sąd Krajowy na pana Roberta Czekańskiego. Będzie to dla wielu osób decyzją bezmała zaskakującą, zapewniam jednak -- że nie pierwszą i nie ostatnią dzisiaj.

To nie wszystko. Przez ostatnie dni konsekwentnie dokonywałem przeglądu osób, które w myśl przepisów ustaw winny stracić obywatelstwo sarmackie. W rejestrach pozostało, około, 70 obywateli sarmackich. Zgodnie z współczynnikiem określonym w Ordynacji Wyborczej do Izby Poselskiej, z chwilą zarządzenia nowych wyborów Naród wybierze 3 przedstawicieli. Prawdziwie aktywnych obywateli jest jeszcze mniej. Prowadzi to do konkluzji, skądinąd oczywistej, że jest źle.

Postanowiłem, że zamiast nieustannego powtarzania

"jest źle, coś trzeba zrobić", "stan państwa jest katastrofalny, jest to spowodowane wieloma czynnikami"

i uwypuklania swojej "bezwładności" -- mówię temu wszystkiemu dość i podejmę konkretne decyzje.

Oprócz pozostawienia w gronie obywateli sarmackich osób tylko aktywnych lub częściowo aktywnych i ogłoszenia darowania win jednemu z Sarmatów, doszedłem do przemyślanego i głęboko rozważonego wniosku, że rolą Korony powinno być wprowadzenie na terenie całej Rzeczypospolitej Sarmackiej STANU WYJĄTKOWEGO.

Zamiast przeciągać debaty o kryzysie i kształcie Sarmacji w bliżej nieokreśloną nieskończoność, rozstrzygnąłem na korzyść jednego, szybkiego cięcia. W Sejmie starałem się wyłożyć dokładnie i rzeczowo, dlaczego system automatycznej gospodarki powinien jak najszybciej wrócić do działania i w jaki sposób. Przyjmuję odmowę posłów i senatorów z szacunkiem, jednocześnie chcąc w dobrej wierze zauważyć, że od odrzucenia projektu, jaki zaproponowałem Izbom Połączonym mija już drugi miesiąc, a szybkie uruchomienie systemu jak miało nastąpić, tak nie nastąpiło. Jeżeli Korona ma być ostatecznym gwarantem ciągłości państwa, to na pewno jest to moment, w którym dalsze czekanie na reakcję innych organów władzy byłoby tylko stratą czasu.

Zadecydowałem o przeprowadzeniu w ramach stanu wyjątkowego zmian, jakie postulowałem 29 października przed Izbami Sejmu. W tym celu zawiesiłem niektóre z konstytucyjnie gwarantowanych wolności, ponownie postulując, że innej drogi prowadzącej do pomyślnego rozwoju sarmackiej gospodarki nie widzę. Jeżeli zaś niektórzy z Was boją się o jutrzejszy teleranek -- będzie. Cenzury prewencyjnej i ograniczania wolności słowa lub przekonań w żadnym stopniu nie przewiduje się. Podczas debaty nad zmianami w gospodarce pojawiły się postulaty dodatkowych reform, które to jednak mogą być bez obaw przeprowadzone w drodze standardowego aktu normatywnego wydanego przez władzę wykonawczą lub ustawodawczą. Ja chcę postawić wyłącznie fundamenty.

W obliczu zmian sięgających pryncypiów państwowości sarmackiej uznałem za słuszne stworzenie okazji do wybrania nowej, reprezentatywnej Izby Poselskiej. Uważam, że po przeprowadzonych w warunkach poważnego kryzysu Sarmacji zmianach należy dać Wam -- jako Suwerenowi -- możliwość wypowiedzenia się i podjęcia decyzji, w jaką stronę powinien pójść po stanie wyjątkowym nasz Kraj. Mając to na uwadze, na mocy szczególnych przepisów skróciłem kadencję Izby Poselskiej i przygotowałem grunt pod zarządzenie nowych wyborów. Ponieważ wybór 3 posłów byłby rażąco nieodpowiadający charakterowi Państwa, powołując się na te same klauzule przewiduję określenie większej liczby reprezentantów.

W związku ze skróceniem kadencji Izby Poselskiej i koniecznością uzyskania przez nowopowołany Rząd legitymacji do sprawowania władzy, zarządziłem referendum państwowe w sprawie udzielenia Rządowi wotum zaufania. Odbędzie się ono kilka dni po upływie terminu przewidzianego na złożenie expose przez nowego Kanclerza.

/////////////////

Drogie Sarmatki, Drodzy Sarmaci,

Niemalże wszystkie z powyższych decyzji podejmuję po głębokim przemyśleniu wszystkich za i przeciw. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, jak wielkie brzemię w obecnym, skostniałym układzie politycznym będzie stanowiło zdecydowane skorzystanie z szczególnych uprawnień, jakie w chwilach zagrożenia istnienia Państwa daje mi Konstytucja Księstwa Sarmacji. Jako Książę jestem zobowiązany stawiać na pierwszym miejscu dobro Korony i Narodu oraz harmonię pomiędzy ośrodkami suwerennej władzy.

Dlatego też uznałem, że -- jeżeli nie chcemy spięć pomiędzy Suwerenami, a znając poglądy niektórych jednostek, na takie spięcie mogłoby się wkrótce zanosić ;-) -- moje miejsce powinien zająć Następca posiadający możliwie szerokie poparcie społeczne.

W ciągu najbliższej godziny wyślę do Marszałka Izby Senatorskiej AKT MOJEJ ABDYKACJI wraz z adnotacją, iż nie pozostawiam po sobie legalnego potomka uprawnionego do odziedziczenia tronu oraz nie namaściłem na mocy własnej decyzji kolejnego Suwerena i reprezentanta Korony. Summa summarum, na mocy praw sukcesji Księstwa Sarmacji odbędzie się procedura wolnej elekcji.

Przyszły Monarcha swą władzę obejmie nie z nadania poprzedniego Księcia, a z woli Narodu. Będzie on również musiał podjąć decyzje o przyszłym kształcie rządu i organów wyłanianych demokratycznie, kierunkach i organizacji polityki zagranicznej, zastanowić się nad wymiarem korzystania ze swych konstytucyjnych, ustawowych i zwyczajowych uprawnień, przedyskutować ze Szlachtą Sarmacką wymiar jej przywilejów, wspomóc Naród w procesie decyzji nad stanem gospodarki oraz kształtem struktury samorządowej, zaopiekować się realnymi środkami finansowymi i, co równie istotne, zapewnić realizację tradycyjnego Zjazdu Sarmatów. Przyszli kandydaci do Tronu niech zdają sobie sprawę, że czeka ich wiele problemów do rozwiązania i osobistych wyrzeczeń, ale - być może, w przypadku pozytywnego rozwoju wydarzeń - również ogrom satysfakcji.

W stosunku do przyszłego Księcia Sarmacji nie chcę ani nie mogę być zawadą, odniesieniem lub porównaniem. Rolą księcia-seniora jest usunąć się w cień i nieeksponowania swojej roli w przyszłości. Nowy Monarcha powinien rozpocząć rządy w atmosferze zaufania do Jego osoby i poczucia samodzielności oraz osobistej odpowiedzialności za wszystkie podejmowane przez siebie decyzje. Niech tak się stanie.

W Wasze ręce powierzam dalsze losy Sarmacji.


Udostępnij

Informacje o artykule

Artykuł oceniło 0 czytelników. Średnia nota: 0
Artykuł czytano 419 razy.

Komentarze

2009-12-20 14:06 - autor: Michał Maria Groń-Kapiszon
Baszynformswiaź-Dinamo Ufa hooligans!

2009-12-20 15:42 - autor: Henryk Leszczyński
:D:D

2009-12-20 20:01 - autor: Roan Łuryx
Lol?!

Dodaj swój komentarz:


Chcę wiedzieć o nowych komentarzach

Opcje archiwum

Napisali o nas

© Księstwo Sarmacji
Wszystkie prawa zastrzeżone.
Sarmacja na Facebooku Sarmacja na Twitterze Sarmacja na YouTube
Czas generowania strony: 0.051 sekundy