Dziś jest 4 czerwca 2020 r.
6586. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji
3513. dzień panowania JKM Piotra II Grzegorza
3213. dzień kadencji Sejmu (XXXIII kadencja)
Park Stołeczny

Korporacja

Korona nie ponosi odpowiedzialności za treść materiałów opublikowanych w ramach Parku stołecznego. Opublikuj swój wpis lub film z YouTube.

02 września 2008 r., 15:26 — Marcin bnt Komosiński

Rozdział I
-Nazywają ich Korporacja panie Adrianie, rzekł Bobi
-Korporacja? a cóż to takiego spytał Scott.
-Odkąd się pojawili zaczęli po kolei przejmować władze w KE. Na początku media, firmy a na samym końcu zdobyli wpływy w polityce.
- W polityce? a jak tak daleko to zaszło.Kto za tym stoi?
-Nazywamy ich ONI, nie znamy dokładnie ich tożsamości. A każdy kto ich znał zniknął z KE, a w polityce są dalej niż myślisz...
-Poważna sprawa trzeba natychmiast powiadomić króla, powiedział desperacko Adrian
-Niestety król w to też jest zamieszany, tak na prawdę jest nie wiele osób którym możemy zaufać.
-Może w takim razie pojedziemy do Macieja, on na pewno nie jest w to zamieszany.
-W tym miejscu muszę Cię zmartwić Maciej też w to jest zamieszany.
-Co ? na pewno nie. Maciej jest moim przyjacielem od paru lat. Na pewno by nie mógł takiego czegoś zrobić
-Prawda jest tak na prawdę inna. Gdy korporacje chciała znaleźć wpływy wpierw uderzyli do partii rządzącej. Po prostu dał się przekupić.Są tylko trzy osoby które na pewno, są czyste. Innym możemy zaufać
-No kto mów dalej, powiedział zdenerwowanym tonem Adrian
-Może nie uwierzysz ale jedną z tych osób jest Wingen.
-Co? Wingen on właśnie jest pierwszy do takiego spisku.
-I tu się właśnie mylisz. On dba tylko o siebie.
-No cóż.. no dobra masz racje a co z pozostałymi osobami kto to?
-ehem To ja i ty
- O mój Boże jesteśmy skończeni, stwierdził Kanclerz Adrian Scott
- Nie koniecznie jeszcze da się to ujawnić
-Czemu ja nigdy nie słyszałem o korporacji spytał Scott
-No wiesz zawsze byłeś trudnym przeciwnikiem. Gdy byś Ty nie chciał z nimi współpracować korporacja była by skończona.
-Musimy iść w tej chwili na policje.
-Adrian uspokój się policję już dawno kontrolują. Gdy tylko się tam pojawisz aresztują Cię.
-Mnie jestem kanclerzem nie mogą od tak mnie aresztować.
-Nie muszą uwierzyć, że jesteś kanclerzem...
W tym samym momencie pod dom Adriana podjechało czarne BWM
-Adrian słyszałeś? krzyknął prz
Bobi.
-Dziwne nikogo się nie spodziewałem o tej porze.
-Masz jakieś tajne lub po prostu tylne wyjście ?
-Tajne nie żartuje sobie. W tym momencie Adrian podnosi dywan i podnosi właz.
-Dalej Adrian wchodź ja zapomniałem jednej teczki zaraz wróce.
Nagle z przedpokoju słychać rozmowę
-Boxi co tu robisz?
-Ja przyszedłem tu zabić Adriana.
-Kłamiesz, po co wziąłeś w takim razie te akta.
-Żeby mu pokazać przed śmiercią prawdę.
Tymczasem Adrian nie zważając na swojego przyjaciela uciekł kanałami. Z oddali było słychać wielki wybuch .To musiał być mój dom pomyślał sobie Kanclerz i udał się w nie znanym kierunku.
Wyszedł dopiero nad rankiem obok domu swojej dziewczyny.Spojrzał w jej kierunku i zaczął przecieracz oczy z niedowierzania.Budynek stał w gruzach kolejna rzecz na której mu zależało znikła
-Dostanę was sk... kimkolwiek jesteście krzyknął przez płacz niedoszły maż Pauliny.
Zaraz zaraz pomysłał Adrian w gazecie musieli coś napisać o tych zamachach. Adrian pobiegł do najbliższego kiosku i kupił gazetę codzienną "Twój Ederland".Zapłacił kioskarzowi jednego elda i pomyślał sobie żyj w nieświadomości biedny człowieku.Scott spojrzał na pierwsza stronę gazety i czyta z nie dowierzaniem."Nowa partia Twój Elderland przejmuje władzę w senacie skompromitowana prawica Elderlandu zostaje rozwiązania za złamanie konstytucji. To nie wiarygodne mój dom Paulina a teraz partia.Adrian przewrócił szybko stronę dalej i tam czyta. W godzinach wieczornych Adrian Scott wieloletni działacz w KE, został zabity przez separatystów dążących od dzielenia Elderlandu południowego od KE. Co za bajka pomyślał sobie Adrian uśmiercili mnie i zwalili na kogoś innego. W tym momencie nieznany numer zadzwonił do Adriana
-Halo?
-Tu ja Wingen za 15 min w parku pod siedzibą gazety Twój Elderland.
-Tam? przecież tam nas zabiją.
-Zdaje Ci się pod latarnią zawsze najciemniej,uśmiechając się przez telefon pozwiedzał markiz.
Adrian przybył 5 min przed czasem, i usiadł na ławeczce, żeby l
widzieć i tak już nieciekawą sytuacje.Markiz jak to markiz spóźnił się 3min.
-Wingen ty się chyba nigdy nie zmienisz.Nawet teraz musiałeś się spóźnić
-Przepraszam Cie ale wydawało mi się,że ktoś mnie śledzi i musiałem iśc na około.
-No jasne, a tak przy okazji super, że te tu jesteś ze mną. Bałem się że jestem już sam.
-Więc do rzeczy powiedział masz tu teczkę nie trać jej nigdy z oczów rozumiesz? To jest więcej warte niż całe KE.A na pewno więcej warte niż nasze pieprzone życie
-Jasne tylko uspokój się bo jeszcze nas usłyszą.
-Opowiem Ci teraz co wiem o Korporacji.Korporacją zajełem się dokładnie rok temu gdy Alexander Wnuczowski powiedział mi o tym projekcie medialnym.Już wtedy myślałem korporacja? jak to brzmi niezbyt ciekawie.
-Przepraszam,że Ci przerwę ale na prawdę jesteś ostatnią osobą o której bym pomyślał,że nie jest od nich
-Nie bądź głupi Adrian może nie zawsze bylem za zmianami, ale nigdy nie chciałem kontroli przez korporacje.To jest chore.
-no cóż... nie zdziwiłbym się powiedział Adrian
- Spójrz na tę nazwiska to są osoby które na pewno są w to zamieszane
Adrian z nie dowieżaniem czytał.
Roger
Filip Czarny
JKM Ryski
i nawet jego najbliższy przyjaciel Maciej..
-Nie zauważyłeś, że oni stali się bliskimi przyjaciółmi twoimi dopiero od pół roku?
- No w sumie tak.Ale po co udawali.
-Taki był ich cel być twoimi przyjaciółmi. Po to żeby odciągnąć Cie od spraw korporacji,żeby mogła spokojnie działać niszczyć jak rak całe KE od środka.
-To straszne...
-Ale jest lekarstwo ta teczka. Zobacz oni wszystko przygotowali. Najpierw twoja śmierć potem śmierć twojej dziewczyny dla świata już nie istniejesz nie ma Adriana ty nie żyjesz.Ma to swoje plusy i minusy..
-Fakt, jaki ja musiałem być ślepy żeby tego nie zauważyć.
-A no byłeś, a wracając do wczorajszej nocy. Jak by nie Bobi to byś już nie żył ale on wiedzał,że twoje życie jest ważniejsze ludzie tobie ufają jesteś sprytny .inteligentny.Pokaż,że jego śmierć nie poszła na marne.
-Post
wracając do sedna co w tym wszystkim robi Wnuczowski?
-Wnuczowski? on jak by to powiedzieć on jest ... i nagle padł strzał z budynku korporacji trafiając wingena prosto w głowę. Drugi strzał był przeznaczony dla Adriana ale minimalnie chybił raniąc go tylko w ucho.
Cel B zdięty powtarzam cel B zdięty powiedzał przez krótkofalówkę Cel A tylko ranny powiedzał Filip Czarny..
Adrian przepłoszony jak zwierzyna uciekał nie patrząc to tyłu co ja zrobie do kogo mam się zgłosić
Tymczasem w budynku korporacji.
-Panie Wingen już nam nie będzie przeszkadzał.
-wspaniale powiedział ON.A co z Adrianem.
-Panie snajper chybił...
-Co ...!!! nie możemy pozwolić żeby cokolwiek zrobił natychmiast dzwoń do króla niech wprowadzi stan wojenny
-Tak jest panie,,

Autor: Alexander Wnuczkowski

"Postacie i wydarzenia oraz nazwy przedstawione w powieści są fikcyjne a wszelkie podobieństwo do nazw, postaci albo wydarzeń jest przypadkowe i niezamierzone."
Udostępnij

Informacje o artykule

Artykuł oceniło 0 czytelników. Średnia nota: 0
Artykuł czytano 453 razy.

Komentarze

2008-09-02 15:37 - autor: Karolina bnt. Sobieszek
Nawet ciekawe, ale niestety, interpunkcja psuje wrażenia z czytania.

2008-09-02 19:58 - autor: Czerwony Kapturek (MW)
Widocznie wć. Komosiński był głodny i pozjadał przecinki.

2008-09-02 20:14 - autor: Daniel hr. Chojnacki
O, Tow. Ciupak.

2008-09-02 20:23 - autor: Mateusz bnt von Lichtenstein-Iontz
Przecież to nie jego autorstwa. Na końcu jest informacja.

2008-09-02 21:15 - autor: Marcin bnt Komosiński
Widocznie wć. Czerwony Kapturek był głodny i zjadł końcówkę.

2008-09-03 17:15 - autor: Edyta bnt. Konias zd. von Thorn-Browarczyk
Dość ciekawe, trzyma w napięciu. Przypomina mi to serial "Oficer" albo coś z tych kryminalnych polskich :)

2008-09-03 22:42 - autor: Czerwony Kapturek (MW)
Ad hr. Chojnacki: Ła, podziwiam hrabiego przenikliwość! Chociaż i tak ten przymus gospodarczy mnie stąd wywali, ale co tam.

Ad. bntssa Konias: Trzyma w napięciu, kiedy autor w końcu coś zrozumiale napisze ;).

Dodaj swój komentarz:


Chcę wiedzieć o nowych komentarzach

Opcje archiwum

Napisali o nas

© Księstwo Sarmacji
Wszystkie prawa zastrzeżone.
Sarmacja na Facebooku Sarmacja na Twitterze Sarmacja na YouTube
Czas generowania strony: 0.044 sekundy