Dziś jest 4 lipca 2020 r.
6616. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji
3543. dzień panowania JKM Piotra II Grzegorza
3243. dzień kadencji Sejmu (XXXIII kadencja)
Park Stołeczny

Unia Walutowa?

Korona nie ponosi odpowiedzialności za treść materiałów opublikowanych w ramach Parku stołecznego. Opublikuj swój wpis lub film z YouTube.

18 sierpnia 2008 r., 15:34 — Yaraeh Alejandro bnt Kami-Chojnacki-Euskadi

Kochajmy się

Mimo iż jest to artykuł o czymś zupełnie innym, to czytając wypowiedzi „Wielkich Przedwiecznych” Księstwa Sarmacji nie da się nie odnieść wrażenia, że obecne elity rządzące zapożyczyły bardzo wiele z retoryki naszego obecnego premiera. Powszechne slogany o miłości i przyjaźni, światłe idee o współpracy z naszymi największymi wrogami, a z tej nieco mdłej mieszanki, na wierzch, niczym oliwa, wypłynęła idea wspólnego systemu bankowego, czy jak kto woli, unii walutowej.

„Parabole tańczą…”

Idea nie tyle światła, co nieco utopijna. O ile w świecie realnym, który, jak mawiał towarzysz Wanda, nie istnieje, jest to, pomimo wielu trudności, możliwe i wykonalne, o tyle w świecie wirtualnym, tak, ten już istnieje, jest to prawie niewykonalne, zaś trudność wzrasta wraz z ilością członków tego systemu, parabolicznie. I nie chodzi tutaj bynajmniej o napisanie odpowiednich skryptów, bo z tym, odpowiednio duża armia programistów, raczej szybko by sobie poradziła.

Po pierwsze nazwa

Pierwszy krok, to planowanie wszystkiego w kuluarach, a zaczyna się od sporu o nazwę. Światłe umysły „Wielkich Wybitnych” pod przewodnictwem światłej idei, debatując nad nazwą wspólnej waluty, nie ulegną tak łatwo światłej idei współpracy międzynarodowej i panwirtualizmu, raczej będą folgować własnym nacjonalizmom, starając się aby nazwa wspólnej waluty była symbole triumfu jednej ze stron.

Ciało emisyjne

Posiadasz już nazwę? To świetnie. Następnym krokiem będą kolejne przepychanki na arenie międzynarodowej – kto jak i gdzie będzie mógł emitować nową, wspólną walutę. Do wyboru mamy dwa wyjścia – albo każdy z banków narodowych członków rzeczonej unii, albo ciało centralne. W pierwszym przypadku, dochodzi element kontroli. Bo co się stanie, gdy nagle bank narodowy państwa X zaleje rynek wspólnym pieniądzem? Wówczas wartość pieniądza spadnie (prawo podaży-popytu) powodując zubożenie społeczeństwa. A co jeżeli powołamy międzynarodowy bank? Wówczas nie będzie do końca jasne, jakie państwo ile członków do ciała zarządzającego bankiem może powołać. I znowu do głosu doszłyby nacjonalizmy.

Co w Sarmacji leży na cedule…

Zanim Sarmacja dołączy do tej unii, tak, popieram ją całym sercem, przecież nie śmiałbym nie zgodzić się ze zdaniem „Wielkich Wybitnych”, powinniśmy przyjrzeć się naszemu pieniądzowi. Zanim dokonamy przeliczenia, a w naszych portfelach zagoszczą pieniądze v-światowe, zanim zatriumfuje panwirtualizm, musimy poświęcić chwilę na refleksję. Refleksję na tym, czy jesteśmy gotowy, czy spełniamy elementarne kryteria konwergencji. Zadać pytanie, czy nasza waluta odzwierciedla realne stosunki między płacami a cenami. W chwili obecnej, godnym byłby przytoczenia, a w zasadzie sparafrazowania żart imigranta do rodziny:
„Tutaj jest cudownie! Co prawda zarabiam tylko 20 lt, ale mogę za to kupić działkę! Tylko nie wiem po co mi taka ilość ziemi. Dołożę sobie 5 lt i się wyleczę”. Żart o tyle zabawny co smutny i przykry. Dlatego zanim przystąpimy do „strefy euro” powinniśmy się zastanowić, czy w obecnym stanie, z naszej strony jest to całkowicie wykonywalne.
Udostępnij

Informacje o artykule

Artykuł oceniło 4 czytelników. Średnia nota: 3.5
Artykuł czytano 434 razy.

Komentarze

2008-08-18 21:15 - autor: Kazag Slobodanovic
Świetne, Świetne, tylko co zostało tu powiedziane?

2008-08-18 22:18 - autor: Patyk Szac
Z całym szacunkiem dla Twojej ekonomicznej wiedzy, ale złożoność Twoich zdań przekracza granice zdrowego rozsądku.

Buźka ; *

2008-08-19 10:52 - autor: Dariusz hr. Makowski
Artykuł świetny i obrazujący dobrze miazgę naszego systemu gospodarczego. Jestem obecnie przeciw jakiejkolwiek wspólnej walucie v-wirtualnej. Dopóki nie postwimy na nogi nasz system gospodarczy i nie wyprostujemy takie realcje gospodarcze jak opisał bnt Yaraeh (i inne równeż) to nie ma sensu wspólna waluta. Osobiście uważam, że integracje walutową powinniśmy rozpocząć od wprowadzenia Banku Walutowego, gdzie doszłoby do pełnej wymienialności różnych walut. Zobaczymy wtedy jak kształtują się kursy jaka jest ich fluktacja i siła . To zadanie nie jest jednak priorytetowe i na pewno nie będzie zrealizowane w tej kadencji Rządu.

2008-08-20 19:34 - autor: Mikołaj mar. Arped-Muzyk-Liberi
Doktorze Kedarze! Przypominam, że język polski posiada 7 przypadków. Przez przypadki odmienia się rzeczowniki, przymiotniki, zaimki, liczebniki.
Dodatkowo przypominam, bo zapewne Wszechlogiczny wie, że czasownik, którego rekcja wymaga biernika, po zaprzeczeniu owego czasownika wymaga już dopełniacza. Fajnie stosować zasady gramatyki!

2008-08-21 00:29 - autor: Dariusz hr. Makowski
Dziękuję za lekcję ale dla mnie gramatyka to taka czarna magia jak dla niektórych ekonomia. Mam nadzieję, że Markiz zrozumiał artykuł bnt Yaraeha ?

2008-08-21 02:32 - autor: Mikołaj mar. Arped-Muzyk-Liberi
Zrozumiałem. W podstawowe pojęcie o ekonomii zostałem wyposażony przez doskonąłą profesor. Warto się rozwijać.

Dodaj swój komentarz:


Chcę wiedzieć o nowych komentarzach

Opcje archiwum

Napisali o nas

© Księstwo Sarmacji
Wszystkie prawa zastrzeżone.
Sarmacja na Facebooku Sarmacja na Twitterze Sarmacja na YouTube
Czas generowania strony: 0.043 sekundy