Dziś jest 19 października 2019 r.
6357. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji
3284. dzień panowania JKM Piotra II Grzegorza
2984. dzień kadencji Sejmu (XXXIII kadencja)


Różne > "Coś się kończy, coś się zaczyna..."

Korona oraz Brama Sarmacka nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy, opinii i stanowisk opublikowanych przez redaktorów agencji prasowych. Opublikuj artykuł w Parku.

03 maja 2008 r., 11:31 — Robert Janusz von Thorn-C*****ski

Autor jest redaktorem Bramy Sarmackiej, a niniejszy felieton ma na celu zaprezentowanie szerokiej opinii publicznej jego podsumowania względem zmiany Rządu KS. Ten materiał nie jest oficjalnym stanowiskiem władz Księstwa Sarmacji. BS nie ma unormowanej sytuacji i misji, wobec czego, w ramach prowokacji, świadomie i z pełną premedytacją, publikuję tu, a nie w PARKU. Oczywiście Redaktor BS może mnie z pracy w BS wyrzucić.

Veasse Deireadh aep Eigean. Ufff, i stało się. Umarł Król, niech żyje Król. Odszedł C*****ski, przyszedł Lichtenstein. Mamy nowy Rząd, po części jest to Rząd stary. Ale jest, jest wielbiony z samego założenia, że jest inny od starego i ok. Ufff.

Nie ukrywam, ulżyło mi. Idiotyczna i bezsensowna nagonka paru osób, które sprawiły, że kierowanie Rządem było dla mnie katorgą, a nie przyjemnością, podejmowanie przez Rząd jakichkolwiek decyzji było drogą przez Tajgę, a nie przejazdem przez autostradę, i nade wszystko fakt straty wiary w rozsądek i strata zaufania dla paru ważnych osób. To właśnie oznaczał dla mnie ostatni miesiąc w Księstwie Sarmacji. Ale zaczął się już miesiąc kolejny, ładny majowy weekend, słoneczko na niebie, i koniec wojny sarmacko-sarmackiej. Ja zapadam w grodziskie lasy i będę uprawiał polityczną partyzantkę. Jak nie tak, to tak, zawsze znajdzie się coś co warto obsmarować i zjechać z góry na dół. Wzorem moich politycznych oponentów tym razem będę pomijał jakiekolwiek zasługi i dobre decyzje, skupię się i będę opisywał wszelkie potknięcia, ot choćby takie, że Kanclerz pierdnął w obecności Księcia, a Książę taktownie to zignorował. Dał nam przykład Bonaparte…

Dla mnie osobiście porażka na stanowisko Kanclerza była i jest dotkliwą, ale nie z racji tego, że ten Rząd nie pracował – pracował i to bardzo dobrze. Dotkliwa była z racji tego, że ubiegając się o fotel Kanclerza Rządu i kierowanie molochem jakim jest i był Rząd, miałem określone cele – nie polityczne, nie społeczne, ale osobiste. Kilka osób je doskonale zna, w tym główni opozycjoniści. „Mężowie stanu z kłamstwami na ustach”.

Mamy nowy Rząd, nową koalicję SPD-LRM-RPS-(UKL), a moja rola jak widać sprowadza się do bycia jednoosobową opozycją. Mogłem być jednoosobowym KW, będę i opozycją. Wyciągałem rękę do SPD wielokrotnie, w dniach kiedy tworzyłem Rząd, i później, gdy ten już trwał. SPD do mnie nie wyciągnęła ani razu. Uznano, że nie nadaję się na jakąkolwiek funkcję. I słusznie, byłyby bez sensu wszakże zatrudnianie w Rządzie exKanclerza, którego obdarło się z szat i godności.

Sarmacji życzę jak najwięcej wytrwałości. Czekają nas trzy miesiące dalszej spdyzacji życia społecznego, politycznego i wdrażanie kolejnych bezsensownych rozwiązań – jak przywrócenie wotum zaufania w domenach (nowe, modne i freszi słówko ukute przez Kwaziego w pewnym projekcie, którego nikt do dziś nie doczytał do końca). I tak będzie dalej. Dlaczego? Bo SPD jest przewodnią siłą Narodu, a wszelkie zmiany polegające na przywracaniu w tej sarmackiej demokracji rozsądku i logiki będą wobec tego spełzały na niczym. Dla młodszych mieszkańców taka informacja na koniec – gdy przed 1989 rokiem istniał PRL, też była „demokracja”, były wybory, był parlament, była „opozycja”. Tak jak dziś jest w Sarmacji.

Ta kadencja miała zakończyć moją polityczną karierę w Sarmacji. Zbiegłaby się mniej więcej z szóstą rocznicą mojego tu mieszkania. I tak będzie. Tylko nie miałem kończyć jako opozycja.

Udostępnij

Informacje o artykule

Artykuł oceniło 2 czytelników. Średnia nota: 2.5
Artykuł czytano 450 razy.

Komentarze

2008-05-03 11:35 - autor: Daniel bar. Chojnacki - Kaczyński
"Nie ukrywam, ulżyło mi." Ten cytat wszystko wyjaśnia.

2008-05-03 12:11 - autor: Krzysztof hr. "Kwazi" Konias
"Idiotyczna i bezsensowna nagonka paru osób, które sprawiły, że kierowanie Rządem było dla mnie katorgą"
Dokładnie tak było kiedy niszczyłeś pierwszy rząd SPD w 2006 roku.

"zawsze znajdzie się coś co warto obsmarować i zjechać z góry na dół."
Ty o tym wiesz najlepiej.

2008-05-03 14:06 - autor: Michał Maria Groń-Kapiszon
Nie tylko on niszczył! Miałem w tym swój udział!

2008-05-03 14:38 - autor: Robert Janusz kaw. von Thorn-C*****ski
I on, i on, o i on też miał! Wielu miało. Najlepsze jest, że najbardziej wówczas poszkodowany umiał wybaczyć i podjąć współpracę... a Ci, których to nie dotyczyło zgrywają dziś bardziej świętych od Papieża. Hipokryci! Kłamcy!

2008-05-03 14:52 - autor: Krzysztof hr. "Kwazi" Konias
Może ja po prostu opublikuję na LDKS pełną (ze wszystkimi szczegółami, popartą logami rozmów) historię naszych kontaktów, "współpracy" i "wyciągania ręki". Byłby to co prawda cios poniżej pasa, ale czytając te farmazony powoli tracę cierpliwość.

2008-05-03 14:59 - autor: Robert Janusz kaw. von Thorn-C*****ski
Nie opublikujesz :) Wiesz, tajemnica korespondencji, itd :) A cierpliwość... cóż. Trać. Mi to lotto. Jestem tu byś ją stracił.

SPD odrzuciła wszelką współpracę, w dodatku jej prominenci kłamali by uzyskać poparcie dla swoich projektów... ot, by daleko nie szukać - bym dał k/a na abolicję... zgodziłem się, bo Ci uwierzyłem. Okłamałeś mnie.

2008-05-03 18:08 - autor: Paweł bar. "Szmrek" Szermiński
Jak dla mnie big LOL :)

Łobercik z wyciągniętą rączką, a w niej pejczyk - nie każdy lubi taką pieszczotkę ;)

najbardziej jednak pasuje mi ta rozbrajająca szczerość, że zacytuję:
"miałem określone cele – nie polityczne, nie społeczne, ale osobiste", nie ma to jak ból niezrealizowanej ambicji ;D

2008-05-03 20:53 - autor: Zbyszko v-hr. "ziutek" von Thorn-Browarczyk
Z jednym trudno się nie zgodzić. Rzeczywiście tak jak pisał Krzysio, Ty (RCA) również kiedyś najeżdżałeś na SPD (tym samym i na mnie w tamtym okresie) często bez większego powodu i wytykałeś wszystkie błędy. Nie dałeś żadnej szansy. Teraz można by rzec doczekałeś się zemsty, choć trochę dziwnej... i trochę od innych osób.

2008-05-03 21:21 - autor: Timios hr. Kiechajas
W takim razie faktycznie świadczy to o hipokryzji tychże ;)

2008-05-03 21:41 - autor: Krzysztof hr. "Kwazi" Konias
Timku: chciałem nieśmiało zauważyć, że byłem członkiem tamtego rządu. Miałem szanse pracować tylko przez tydzień, a potem mogłem już tylko czytać niepochlebne komentarze na temat swojego resortu.

A teraz? Sam nie wyciągałem pierwszy miecza na RCA. Za każdym razem to on przeprowadzał atak na mnie - ja się tylko broniłem (w 2006 roku nie miałem nawet takiej możliwości).

2008-05-03 22:39 - autor: Mikołaj mar. Arped-Muzyk
Pozwolę se podsumować: RCA dostał na odchodne zwrotną dzidą w plecy.

2008-05-04 11:04 - autor: Daniel bnt von Staufen
Szkoda.

2008-05-04 11:46 - autor: Konrad "Sobik" de Luna y Euskadi
Zależy dla kogo. :-]

2008-05-04 13:11 - autor: Lord Darth diuk Wander
Ja wszystko rozumiem, Robert, ale tytuł notki mogłeś dać mniej pretensjonalny :) :*

2008-05-04 17:55 - autor: Ewa Katarzyna Sarmacka
Faktycznie - bardzo pretensjonalnyh... i to użyty nie po raz pierwszy. Zwróciłem dokładnie na to samo uwagę wczoraj podczas spotkania z serii 'witamy w III Lidze'

2008-05-05 15:44 - autor: Piotr diuk Kościński
Proponuję zakłady: kiedy RCA znów zawalczy o fotel Kanclerza?
Ja obstawiam - 2 miesiące. Daję 10 lt!

Dodaj swój komentarz:


Chcę wiedzieć o nowych komentarzach

Opcje archiwum

Napisali o nas

© Księstwo Sarmacji
Wszystkie prawa zastrzeżone.
Sarmacja na Facebooku Sarmacja na Twitterze Sarmacja na YouTube
Czas generowania strony: 0.049 sekundy