Dziś jest 19 października 2019 r.
6357. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji
3284. dzień panowania JKM Piotra II Grzegorza
2984. dzień kadencji Sejmu (XXXIII kadencja)


Różne > "Łże-Monarchiści na straży prawa"

Korona oraz Brama Sarmacka nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy, opinii i stanowisk opublikowanych przez redaktorów agencji prasowych. Opublikuj artykuł w Parku.

09 kwietnia 2008 r., 08:35 — Mateusz Cezar

Autor artykułu nosi tytuł barona, jest Redaktorem Naczelnym Bramy Sarmackiej, szefem Republikańskiej Partii Sarmacji, Ministrem Spraw Wewnętrznych oraz Podkanclerzym Rządu. Ponadto, pełni funkcje Prezydenta Książęcego Miasta Grodziska i Wiceprezesa Trybunału Honorowego. Niniejszy artykuł jest felietonem.

W związku z opublikowanym wczoraj w komentarzu nieprzyjemnym zarzutem Matwieja diuka Skarbnikowa, jakoby błędem było powierzanie mi zbyt dużej ilości stanowisk, postanowiłem dokonać solidnego rachunku sumienia, obsypać liście laurowe na mej głowie popiołem i - niczym średniowieczny pielgrzym zmierzający do Santiago de Composteli - zawołać trzykrotnie mea culpa, po czym powziąć mocne postawienie poprawy obejmujące także zwiększenie ilości publikowanych przeze mnie artykułów w oficjalnej agencji prasowej Księstwa Sarmacji. Kochani Czytelnicy - tadam! - oto mój pierwszy felieton po niemalże miesięcznym urlopie w Bramie Sarmackiej. Miłej lektury.

W Księstwie Sarmacji utarł się, bardzo przyzwoity zresztą, zwyczaj umieszczania w Dekrecie o Rządzie (przez określającego skład, kompetencje i tryb powoływania tegóż, Księcia) wymogu uzyskania wotum zaufania przez nowopowołanego szefa rządu. O tym, kto owego wotum miał udzielić decydował w praktyce Kanclerz, z którym Książę zgodnie ze starą, dobrą tradycją, konsultował przygotowywany dekret. Zasada była jedna - element udzielania zaufania, czy to przez samorządy, czy przez Izbę Poselską - być musi. Podczas obecnej kadencji zdecydowano, że wotum udzialane będzie przez parlament.

Kierownictwo Sarmackiej Partii Demokratycznej zdecydowało jednak, że dobrze będzie jeszcze raz podłożyć nogę powstającemu rządowi Roberta von Thorn-C*****skiego. Według zeznań świadków, w stanie dymisji, ale jeszcze urzędujący Kanclerz SPD, Daniel bar. Chojnacki miał odmówić Księciu udzielenia kontrasygnaty pod nowym Dekretem o Rządzie, znoszącym wymóg uzyskania wotum zaufania dla Kanclerza przez samorządy, na rzecz Izby Poselskiej Księstwa Sarmacji. Wprawdzie nic by to nie zmieniło (nie wierzę w istnienie "demokracji" i "demokracji-lepsiejszej"), ale SPD udowodniłaby, że faktycznie jest organizacją demokratyczną, która w razie potrzeby potrafi postawić się Księciu - w imię heroicznej walki o rację większości.

Jego Książęca był jednak sprytniejszy. Najpierw złożył podziękowania ustępującemu Kanclerzowi Chojnackiemu, powołując jednocześnie na nowego szefa rządu Roberta C*****skiego, później zaś wydał Dekret o Rządzie, podpisany przez nowopowołanego Kanclerza. Wszystko w pełnej zgodności z prawem i z poszanowaniem tradycji i demokracji.

Rozwiązanie Księcia z irytacją zostało przyjęte przez liderów Sarmackiej Partii Demokratycznej, co nie dziwi - w końcu im się nie udało. Śmieszy natomiast fakt, że obruszyć się postanowił Ludowy Ruch Monarchistyczny (którego działacze są najwidoczniej, że tak bezczelnie sparafrazuję diuka Kościńskiego, "monarchistami" tylko z nazwy). Lider tegóż, diuk Skarbnikow, strzelił śmiertelnie poważnego focha w agencji prasowej jednej z sarmackich prowincji - Gellonii.

Ekhm.

W tekście podmiot liryczny mówi coś o Ojcach, dzieckach, ołtarzach, przemocą wydartych instytucjach i połamanych rękach. A także, uwaga - o naginaniu prawa do granic jego wytrzymałości. Hę? Przecież Książę (zapewne wbrew sobie - przyp. Fikusia) wydał dekret w zgodzie z Konstytucją i pozostałymi aktami prawnymi, po czym dał do zatwierdzenia Kanclerzowi. Zaś Kanclerz - również w zgodzie z prawem - machnął kontrasygnatę i wszystko gra.

No, ale skoro już LRM wytacza ciężkie działa i obsypuje poważnymi zarzutami (bo naginanie czy łamanie prawa to jest zarzut jednak spory) do niedawna tak fanatycznie przed republikanami bronionego przez diuka Kościńskiego Księcia, ze stoickim spokojem skieruję do tych monarchistycznych obrońców demokracji, tych bohaterskich powstańców Narodu i nieskazitelnych znawców prawa pochodzenia głównie gellońskiego jedno, małe, maleńkie wręcz, pytanie. Pytanie retoryczne, bowiem odpowiedzi nań wcale nie oczekuję.

Mianowicie. W którym miejscu na stronie internetowej Hrabstwa Gellonii znajduje się herb wielki Księstwa Sarmacji do którego stosowania zgodnie z ust. 2., art. 7. oraz art. 8. Dekretu Księcia Sarmacji z mocą ustawy nr 280 o symbolach Księstwa Sarmacji z dnia 6 maja 2006 r. obowiązane są jednostki samorządu terytorialnego i ich organy? Gdzie na stronach internetowych gellońskich miast - Krezu, Feru i Wandowic - znaleźć można herb wielki Księstwa Sarmacji? Wszak, jego niezamieszczenie równoznaczne jest z nieprzestrzeganiem prawa. Z jego łamaniem.

Idę zrobić sobie kawę. Widzę, że na stanowisku Ministra Spraw Wewnętrznych dużo pracy się szykuje.
Udostępnij

Informacje o artykule

Artykuł oceniło 2 czytelników. Średnia nota: 0
Artykuł czytano 563 razy.

Komentarze

2008-04-09 09:00 - autor: Timios hr. Kiechajas
Czyli na wszelki wypadek odwrócimy uwagę od meritum.

2008-04-09 09:44 - autor: Michał kaw. "Reve" von Karausche
j.w...

2008-04-09 10:08 - autor: Matwiej diuk "Skarbniq" Skarbnikow
A w Bramie pojawiają się tylko polityczne felietony RedNacza... potwierdzające zarzuty.

2008-04-09 10:09 - autor: Matwiej diuk "Skarbniq" Skarbnikow
Co do symboli oczywiście jest to niedopatrzenie które zostanie poprawione :)

2008-04-09 10:21 - autor: Krzysztof hr. "Kwazi" Konias
"O tym, kto owego wotum miał udzielić decydował w praktyce Kanclerz, z którym Książę zgodnie ze starą, dobrą tradycją, konsultował przygotowywany dekret."
Co za bzdura! Przez ostatni rok niemal zawsze uczestniczyłem w procesie tworzenia nowego Dekretu o Rządzie. Książę konsultował tylko skład rządu i zakres kompetencji poszczególnych jego członków. Procedura wotum zaufania czasem się zmieniała - ale bynajmniej nie wynikało to z przebiegu konsultacji z desygnowanym kanclerzem.

2008-04-09 10:31 - autor: Michał bar. Michaelus
Niech Red Nacz założy sobie gazetkę polityczną, a nie zaśmieca Bramę pseudopolitycznymi wywodami.

2008-04-09 10:33 - autor: Krzysztof hr. "Kwazi" Konias
"Przecież Książę (...) wydał dekret w zgodzie z Konstytucją i pozostałymi aktami prawnymi, po czym dał do zatwierdzenia Kanclerzowi."
Były Prezes SN jest dokładnie innego zdania, czemu dał wyraz w komentarzach pod dwoma artykułami. Natomiast redaktor Gazety Prawnej dopuszcza ewentualność, że nowy dekret jest zgodny z naszymi przepisami, jednocześnie kategorycznie twierdząc, że łamie on podstawowe i nadrzędne zasady tworzenia prawa. Sam Książę przyznał, że brak przepisów przejściowych może być istotną wadą prawną tego Dekretu.

"Zaś Kanclerz - również w zgodzie z prawem - machnął kontrasygnatę i wszystko gra."
To jest prawda. Być może kanclerz bez wotum zaufania powinien się wstrzymać od dawania kontrasygnaty, ale zgodnie z przepisami - może jej udzielać. Ciekawe tylko jak interpretować sytuację, w której On sam został powołany na podstawie innego (uchylonego już) aktu niż reszta jego rządu?

2008-04-09 10:38 - autor: Krzysztof hr. "Kwazi" Konias
"Widzę, że na stanowisku Ministra Spraw Wewnętrznych dużo pracy się szykuje."
Istotnie. Prawdopodobnie autor powyższego artykułu będzie musiał kontynuować sprawy rozpoczęte przez swojego poprzednika, których finał powinien znaleźć się w sądzie :)

2008-04-09 10:46 - autor: Piotr diuk Kościński
Autor "parafrazuje" moje słowa rzeczywiscie bezczelnie. Bo na tej zasadzie może napisac cokolwiek i powiedzieć, że "parafrazuje słowa" kogokolwiek.
Wiecie, co to takiego FALANDYZACJA? Otóż, to dokładnie to, co robi czołowy republikanin w naszej monarchii, Mateusz Cezar. Udowadnia, że to nowy Kanclerz decyduje, kto da wotum zaufania jego Rzadowi! Pójdźmy dalej, Czołowy Republikaninie: niech to ministrowie dają wotum zaufania Rządowi! Oni przecież wiedzą najlepiej, co chcą zrobić, jakie to mają dobre zamiary i że opozycja zawsze tylko szkodzi.
I prosze się nie martwic o monarchistów. Monarchiści są zwolennikami monarchii, a nie zaslepionymi lojalistami. Jak Książę popełni błąd, to własnie monarchiści, jako jego zwolennicy, mają większe moralne prawo do wskazania tego błędu. A republikanie, jak sama nazwa wskazuje, i tak monarchii nie chcą, więc wszelka krytyka z ich strony jest pozbawiona sensu - bo z góry oczywista. No, przepraszam, sarmaccy republikanie - poza jednym - są republikanami tylko z nazwy. Moze nawet nie wiedzą, co to republika. Mateuszu Cezarze: co to jest republika? I dlaczego w v-państwie ma być lepsza od monarchii? Prosze uzasadnić, pomijając przy tym szczególny przykład Wandystanu. Oczywiscie, można skupić się na Gnomii ;-)))

2008-04-09 11:24 - autor: Mateusz bar. Cezar
Korzystając z okazji, że dzisiejszy nakład Bramy wzrośnie - http://baridas.sarmacja.org/aukcje/aukcja.php?aukcja=91 zapraszam do aukcji!

2008-04-09 16:44 - autor: Krzysztof hr. "Kwazi" Konias
Skoro już bawimy się w spamowanie, to ja też:
http://gov.sarmacja.org/viewtopic.php?id=167

2008-04-10 01:51 - autor: Waldemaria Depa-Zboynitzki de Pierdzimączka
Oczywiscie, że można skupić się na Gnomii! Wysokogórska Republika Elfidy udzieli niezbędnej pomocy wszystkim potrzebującym azylu!

2008-04-11 19:24 - autor: Yaraeh kaw. de Luna y Euskadi
Towarzyszko Waldemario - patrząc na to co się dzieje w Sarmacji, coraz bardziej zastanawiam się nad skorzystaniem z propozycji.
A od Santiago de Compostela się odczepcie. Nie chcę, aby tym pięknym miastem w Galicji wycierano sobie usta...

Dodaj swój komentarz:


Chcę wiedzieć o nowych komentarzach

Opcje archiwum

Napisali o nas

© Księstwo Sarmacji
Wszystkie prawa zastrzeżone.
Sarmacja na Facebooku Sarmacja na Twitterze Sarmacja na YouTube
Czas generowania strony: 0.047 sekundy