Dziś jest 19 października 2019 r.
6357. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji
3284. dzień panowania JKM Piotra II Grzegorza
2984. dzień kadencji Sejmu (XXXIII kadencja)


Różne > "rezygnacja; z dedykacją ś.p. swobodom obywatelskim"

Korona oraz Brama Sarmacka nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy, opinii i stanowisk opublikowanych przez redaktorów agencji prasowych. Opublikuj artykuł w Parku.

14 marca 2008 r., 22:50 — Bruthus dekameron socjogramu Perun- Radetzky

Drodzy czytelnicy "Bramy Sarmackiej", Sarmaci, Umiłowane Siostry w Wandzie!

Dziękuję Wam ogromnie za pierwsze słowa pokrzepienia, jakie dane było mi słyszeć po wstępnych artykułach. Dziękuję za spore poparcie przemian, jakich zamierzałem dokonać w "Bramie Sarmackiej". Cieszy mnie, że Rodacy, mieszkańcy kraju, w którym się urodziłem i spędziłem v-młodość byli otwarci na zmiany i rozruszanie prasowego, śpiącego do niedawna molocha. Tym trudniej jest mi się z Wami rozstawać.

Ogromnie mi przykro, ale zdecydowałem się zrezygnować z pełnienia obowiązków redaktora naczelnego "Bramy Sarmackiej". Bezpośrednim powodem jest solidaryzowanie się z Wandejczykami, dawniej zasłużonymi obywatelami Księstwa, którym odmówiono prawa do procesu przed Trybunałem Honorowym w sposób, jakim może poszczycić się tylko zakochany w sobie jednorządca, pozbawieni zostali bez uzasadnienia, na skutek widzimisię Księcia sarmackich tytułów szlacheckich. Można mnie oczywiście posądzać o to, że popieram "wandejskich spiskowców", sam nim jestem. Ale zrobiłbym podobnie w przypadku dowolnej pokrzywdzonej bez uzasadnienia i bez prawa do obrony osoby. A jako rodzony Sarmata, który z rąk władz Księstwa wycierpiał już sporo, muszę stanąć po stronie słabych, opresjonowanych i pozbawionych głosu. Ponieważ wiem najlepiej, co oznacza być głosu pozbawionym.

Drugim powodem, a miał być on powodem najpierwszym, jest sposób potraktowania redakcji "Bramy Sarmackiej" i mnie, jako p.o. redaktora naczelnego przez Księcia. Chodzi dokładnie o artykuł Lorda Wandera, poddany cenzurze bez konsultacji, a nawet powiadomienia redaktora prowadzącego. To było nie do zaakceptowania i od razu złożyłem na ręce Księcia rezygnację, ale jedynie jego namowa i ostatecznie zmiana cenzurującej adnotacji skłoniła mnie do pozostania. Choć nadal dopisek jest moim zdaniem świadectwem braku swobód obywatelskich i nadmiernej, nieuzasadnionej władzy w ręku kogoś, kto rości sobie prawo do bycia lepszym i mądrzejszym od pozostałych budowniczych Księstwa. I w sytuacji, gdy Książę podkreśla bycie tyranem (na skutek działalności Księcia słowo to zatraciło swój pierwotny sens, JKM zadbał o to, by stało się pustym sloganem), odbierając ot tak tytuły szlacheckie, nie mogę wspierać państwowej instytucji.

Nie jest to jednak samobójstwo. Będzie można nadal czytać moje artykuły czy to w "Wandei Ludu", "Żołnierzu Wandarchistycznym", czy to w nowo powstającym wandejskim redagowanym piśmie.

Liczę, że powyższy artykuł nie zostanie ocenzurowany (że też jeszcze jestem naiwny), a na wszelki wypadek informuję, że "powyższy tekst nie musi być zgodny z prawdą i może być traktowany jako fikcja literacka". Mam nadzieję, że udało mi się, po dawnych atakach kłamliwej propagandy, pokazać, że Wandejczyk nie jest dzikim zwierzem z lasu, a Wandystan lub choćby tworzone przez mniejszość wandejską Wandowice nie muszą być traktowane jak "takie zajebiaszcze zoo", jak uważa Nowicki, który poza obrażaniem nie potrafi zrobić obecnie nic konstruktywnego...

Cezara proszę o podanie numeru konta. Przeleję 100lt w związku z przegranym zakładem...
Udostępnij

Informacje o artykule

Artykuł oceniło 2 czytelników. Średnia nota: 5
Artykuł czytano 521 razy.

Komentarze

2008-03-14 23:01 - autor: Mateusz bar. Cezar
Szkoda, zapowiadało się ciekawie.. liberty sobie zachowaj, jam nie z tego świata jest, brzydzą mnie marności tegóż padołu.

2008-03-14 23:48 - autor: Lord Darth diuk Wander
Ja tam uważam że odebranie tym osobom tytułów powodem do rzucania roboty nie jest. Co najwyżej do strajku. A dzisiaj myślałem trochę, jako że w starciu z drogim wicehrabią Kedarem przypomniała mi się sprawa KON-ia, o mechanizmach rządzących świadomością społeczną w Sarmacji. I doszedłem do bardzo smutnych wniosków. Mam nadzieję, że wywiad na który się umawialiśmy dojdzie do skutku. Przydałoby się pogadać jak Michnik z Kuroniem.

2008-03-14 23:48 - autor: Piotr Mikołaj
Fajny pretekst. Posiadanie tytułu szlacheckiego jako swoboda obywatelska (bo nie wierzę, że dymisjonujący się p.o. redaktora naczelnego nie wie, czym jest szlachectwo, jaką przysięgę szlachecką się składa etc.). No, ale rozumiem, że krytyka w Wandystanie ogromna, trzeba było jakoś się z twarzą (a przynajmniej, spróbować) wycofać...

Odpowiadając na pytanie z pewnej listy dyskusyjnej ;-): tow. Zaorski stracił szlachectwo za określenie "mnie [autocenzor] obchodzi Sarmacja i >leje< na Sarmacje". Tow. Bones za podobne wypowiedzi, podobnie szukać mi się nie chce uzasadnienia dla tow. Kellera. W przypadku tow. Karakachanowa, zadecydowało bardziej ogólne naruszenie przysięgi szlacheckiej ("we wszystkich swych czynach kierować się będę dobrem Księstwa, a jego pomyślność będzie dla mnie zawsze najwyższym prawem i obowiązkiem"), a że dla niektórych jest to pojęcie zbyt finezyjne...

2008-03-14 23:53 - autor: Piotr Mikołaj
PS. Jeżeli powodem do rezygnacji czy strajku jest pozbawienie kogoś tytułu szlacheckiego, uznać dowodnie należy, iż tytuł szlachecki przejawia wartość. Co z kolei prowadzi do dziwnej zgoła (ale logicznej) konstatacji, że w przypadku niektórych tworzenie Wandystanu wydaje się być raczej tworzeniem na emigracji partii skierowanej wewnątrzsarmacko, a nie budową odrębnego państwa.

2008-03-14 23:54 - autor: Piotr Mikołaj
No bo — coż obywatela innego państwa powinny interesować tytuły, do tego monarchofaszystowskie? Mnie by koło pióra (redaktorskiego) latało, gdyby jakiegoś Sarmatę pozbawiono wandejskiego orderu lub odznaczenia. Nie mój kraj, nie moje odznaczenia, nie moja sprawa.

2008-03-15 00:04 - autor: Lord Darth diuk Wander
Mnie interesują, bo obywatelstwo mam podwójne a i tytuł. I oczywiscie przedstawia on wartosc. Redaktor niech sie wypowie za siebie. Co do uzasadnienia odebrania tytulu tow. Zaorskiemu uznaje je za satysfakcjonujace.

2008-03-15 00:05 - autor: Dariusz v-hr. "Kedar" Makowski
Wandejczycy bardzo lubią tę tytułomanię monarchofaszystowską. Postaram się by kolejny Wandejczyk stracił tytuł lub by mu go obniżono za haniebne działania.

2008-03-15 00:05 - autor: Lord Darth diuk Wander
A co do partii wewnatrzsarmackiej, to nic nie stoi na przeszkodzie by ja budowac. Ja takie rozwiazanie uwazam za bezsensowne, ale gdyby ktos rzeczywiscie byl tym zainteresowany, po prostu by to robił.

2008-03-15 00:16 - autor: Timios hr. Kiechajas
Jestem rozczarowany postawą tow Peruna. Natomiast, bardzo chętnie poczytałbym za co odebrano dokładnie tytuł Leszkowi. Bo jestem bardzo zdzwiony. Bardzo bardzo. I dlaczego nie można było skierowac akurat tej konkretnej sprawy do Trybunału Honorowego.

2008-03-15 00:29 - autor: Piotr Mikołaj
Rozumiem, że dłuższe wyjaśnienie jest jednak wskazane — więc wyjaśniam. Był on nie tylko szlachcicem, zobowiązanym do określonej postawy i określonych działań dla (i w) Sarmacji, ale również żołnierzem KSZ. Przysięgał m.in. służyć Koronie (żadna z decyzji nie jest powodowana osobistą wiernością mojej osobie, ignoruję, w myśl zasady, iż nikt nie jest sędzią we własnej sprawie, to kryterium), strzec granic Sarmacji. Po prostu pewnej postawy się ze szlachectwem pogodzić nie da. To tytułem przesłanek merytorycznych.

Dlaczego nie można było skierować sprawy do TH? Można było. Uznałem to jednak za niekoniecznie, skoro nie ma go faktycznie w Sarmacji od wielu miesięcy.

2008-03-15 01:12 - autor: Matwiej diuk "Skarbniq" Skarbnikow
Sprawę należało skierować do TH... dlatego, że poza moją sprawą przeprowadzoną ekspresowo w świetle reflektorów TH sobie drzemie. Chociaż tu jest problem.... bo TH może rozpatrywać tylko sprawy sprzed kilku miesięcy - a za samą nieobecność w Księstwie by tytułów nie mógł odebrać. Tutaj więc rodzi się pytanie czemy zostało to przedawnienie wprowadzone ? Tak czy siak - skoro TH może zajmować się z pełną powagą szujami i przypierdalaniem się to mógłby i tym.

2008-03-15 01:34 - autor: Piotr Mikołaj
(1) Przedawnienie wprowadzono, aby nie sprawiać wrażenia "zemsty po latach". Jeżeli przeciw komuś nie złożono w rozsądnym czasie wniosku - nie widzę sprawiedliwości w tym, że się go sądzi później, gdy np. wróci lub zwyczajnie komuś podpadnie. Casus kaw. C*****skiego, czego nie kryję. Nie podobało mi się to, że osądzono go po upływie wielu miesięcy, gdy powstanie CV było już elementem historii.

(2) Keller był już pozwany przed TH, o ile pamiętam, tylko nie zapadło ostateczne rozstrzygnięcie. Nie widzę jednak sensu w sądzeniu tych, którzy nie czują związku z Sarmacją. Bo i - co to za kara honorowa w takim przypadku, prędzej już okazja do skompromitowania się Trybunału.

2008-03-15 02:13 - autor: Matwiej diuk "Skarbniq" Skarbnikow
(1) Sprawa kaw. von_Thorn - C*****skiego nie dotyczyła jedynie powstania CV - najcięższym zarzutem była Elekcja - wcale nie oddalona o wiele miesięcy.

(2) Jeżeli mówimy o związku z Sarmacją to możnaby pozbawić tytułu każdego kto np. od roku jest nieaktywny i nie zapowaida się na aktywizację. Nie bronię pozbawionych tytułu i nie twierdzę że bezwzględnie należało im tytuły pozostawić. Wydaje mi się jedynie, że TH potrzebuje korzystać z każdej okazji do pracy aby dopracować wewnętrzne procedury i doświadczenie Sędziów.

2008-03-15 05:02 - autor: Piotr Mikołaj
(1) Nie zmienia to faktu, że sprawa w TH miała miejsce po powrocie do KS, a nie po tzw. wolnej elekcji. Jakieś ramy czasowe trzeba było arbitralnie wyznaczyć, niemniej akurat ten przykład jest nienajlepszy. Chodzi bowiem o to, aby sprawy były kierowane od razu, a nie, gdy komuś się o nich przypomni.

(2) Mówimy o przypadkach wyraźnej aktywności poza- i przeciwsarmackiej. Wychodzę - sądzę, że ze słusznego (a to mnie tutaj decydować, akurat) - z założenia, że można i należy KS krytykować "od środka". Jeżeli jest się jednak poza jego granicami (przez co rozumiem brak jakiejkolwiek obecności wewnątrz), to ataki na KS są zwykłym obs*ywaniem. Mówiąc krótko, nazywanie KS yoyonacją może być w granicach KS uzasadnione, nazywanie go tak poza granicami - jest zwykłym sprzeniewierzeniem się przysiędze wierności wobec Księstwa.

(3) Nie przeczę. Ale jest dość przypadków osób obecnych w Sarmacji do zbadania. ;-)

2008-03-15 07:23 - autor: Vladimir Iwanowicz
A ja tam popieram Wandejczyków i jestem zwolennikiem Wandowic. Nie powinniśmy traktować Wandystanu jak jakiegoś dzikiego kraju

2008-03-15 09:58 - autor: Szymon bnt "Silent Man" Nowicki-Liberi
Ekhym, można było zaznaczyć, który Nowicki...

2008-03-15 10:08 - autor: Timios hr. Kiechajas
PMK: Ad 2 Dziękuję za wyjaśnienie, choc w zasadzie nie widzę związku między tytułem, a stopniem wojskowym [btw. mój się nie wyświetla :/]. Ad. 3 No to składac wnioski :D Lud chce igrzysk :>

2008-03-15 10:36 - autor: Bruthus bnt Perun- Radetzky
Podyskutuję z JKM w artykule, czy to w "Parku" czy w wandejskiej prasie. Na razie mogę powiedzieć- że pierwszą osobą, której powinien zostać odebrany tytuł, jestem ja. Zatem nie tylko bunt przeciwko bezprocesowemu odebraniu był powodem rezygnacji, ale również bunt przeciwko mierzeniu różną miarką różnych ludzi.

2008-03-15 15:38 - autor: Michał Maria Groń-Kapiszon
"No bo — coż obywatela innego państwa powinny interesować tytuły, do tego monarchofaszystowskie? Mnie by koło pióra (redaktorskiego) latało, gdyby jakiegoś Sarmatę pozbawiono wandejskiego orderu lub odznaczenia. Nie mój kraj, nie moje odznaczenia, nie moja sprawa."

Uważam dokładnie tak samo. Teraz są dwa państwa i de facto dwa narody. Nie rozumiem postępowania dwupaństwowców, trudno jest określić komu tak naprawdę są lojalni. Bo jak mawia stare przysłowie: nie można być jedną dupą na dwóch weselach. Szkoda tylko, że w moim kraju jestem w mniejszości i mój głos traktuje się jako ekstremizm, histeryzm itd. ;)

I jeszcze słówko dla dr. Kedara - kochany mój ! Czasy odpowiedzialności zbiorowej minęły już dawno ! Idąc twoim tokiem rozumowania, powinienem oceniać wszystkich Teutończyków tak jak oceniam Ciebie ;) Czyli totalne dno. A wcale tak nie jest. Wandosławię wódką i bananami i życzę większego dystansu do wielu spraw.

2008-03-15 16:08 - autor: Bruthus bnt Perun- Radetzky
Ale ja nie jestem dwupanstwowcem. Jestem obywatelem Wandystanu narodowosci sarmackiej.

2008-03-15 18:41 - autor: Michał bar. Sosnowiecki
Mnie nie dotyka sam fakt odbrania tytułów szlacheckich tylko sposób w jaki to zrobiono. Wystarczyło po prostu napisać, że się tytuł odbiera, a napisanie, że robi się to po to, aby odciążyć TH. To uzasadnienie samo w sobie prowokowało do kolejnego spięcia. A efekty tego spięcia widać w powyższym artykule.

Dodaj swój komentarz:


Chcę wiedzieć o nowych komentarzach

Opcje archiwum

Napisali o nas

© Księstwo Sarmacji
Wszystkie prawa zastrzeżone.
Sarmacja na Facebooku Sarmacja na Twitterze Sarmacja na YouTube
Czas generowania strony: 0.05 sekundy