Dziś jest 3 kwietnia 2020 r.
6524. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji
3451. dzień panowania JKM Piotra II Grzegorza
3151. dzień kadencji Sejmu (XXXIII kadencja)


Różne > "O likwidacji senatu i zachowaniu senatorów - wywiad z Michałem mar. Łaskim"

Korona oraz Brama Sarmacka nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy, opinii i stanowisk opublikowanych przez redaktorów agencji prasowych. Opublikuj artykuł w Parku.

12 lutego 2008 r., 03:09 — Mateusz Cezar

Z Marszałkiem Izby Senatorskiej, gen. bryg. Michałem markizem Łaskim, o senatorach, arystokratach, prezesach i pieniądzach rozmawiał, jak zwykle, Mateusz bar. Cezar.

Mateusz Cezar: Panie Marszałku, jak samopoczucie?

Michał Łaski: Dziekuje, wręcz wyśmienicie. Nawet o tak późnej porze staram się ładować swe baterie optymizmem.

MC: W jaki sposób?

MŁ: Słuchając dobrej muzyki, rozmawiając z przyjaciółmi. Czego chcieć więcej.

MC: Piękna sprawa. Dobre samopoczucie to u parlamentarzystów klucz do pracowitości. Nad czym Panowie obecnie pracują?

MŁ: Być może nie wszystko wygląda tak, jak bym sobie wymarzył. Ale staram się ze swojej strony dynamizować prace Izby Senatorskiej.

MC: O?

MŁ: Przyznam szczerze, że w obecnej kadencji Izba Poselska nie przygotowuje tylu projektów co w kadencji wcześniejszej. Pociąga to za sobą również zmniejszenie aktywności Izby Senatorskiej. Na mocy nowego Dekretu o Rządzie, Izba Senatorska podejmowała decyzje o zgodzie na powołanie ambasadorów i podsekretarzy stanu. W obecnej chwili rozpatrujemy wniosek o zgodę nad skróceniem kadencji Prezesa Państwowej Administracji Miejsc Publicznych. Jest też praca mniej widoczna, taka jak np. wprowadzenie nowego odznaczenia Izby Senatorskiej. Warto również dodać, że senatorowie uczestniczą w obradach Izb Połączonych.

MC: A co obecnie dzieje się na obradach Izb Połączonych..?

MŁ: Obecnie zgłoszone zostały trzy projekty. Jeden dotyczy zmiany Regulaminu Izb Połączonych - w tym przypadku trwa debata. Dwa kolejne muszą przejść proces konsultacyjny. Jeden z projektów jest w jego trakcie, drugi zostanie przesłany do konsultacji w dniu dzisiejszym.

MC: Mógłby Marszałek opowiedzieć o tych projektach coś więcej?

MŁ: Są to projekty zmiany Konstytucji. W przeciwieństwie do poprzednich projektów mniej rewolucyjne, przez co być może zostaną uchwalone. Dla mnie, jako dla Marszałka Izby Senatorskiej, w tych projektach naistotniejsze jest wprowadzenie możliwości zasiadania w senacie wicehrabiom, możliwość regulacji warunków objęcia mandatu senatora - to osobiście popieram i do tego mogę się odnieść. A odnośnie konsultacji, to na dzień dzisiejszy otrzymałem jedną opinię, i to od Księcia Księstwa Sarmacji.

MC: Ostatnio do Izby Senatorskiej trafił wniosek Kanclerza o odwołanie obecnego Prezesa Państwowej Administracji Miejsc Publicznych z powodu niewykonywania przezeń obowiązków służbowych. Jak szybko senatorzy podejmą w tej sprawie decyzję - biorąc pod uwagę fakt, że PAMP pełni bardzo odpowiedzialną rolę?

MŁ: Tak, to pytanie jest niezwykle potrzebne. Obecne przepisy wprowadziły kadencyjność funkcji Prezesa PAMP. Dano tu Izbie Senatorskiej możliwość zablokowania decyzji o odwołaniu Prezesa przez Kanclerza. Izba Senatorska nie jest maszynką do głosowania. Tak samo jak wymagam, by wnioski o powołanie ambasadorów czy podsekretarzy zawierały przedstawienie kandydata, tak i uważam, że powinno się wysłuchać osoby, którą chce się odwołać. Czynię to nie dlatego, że lubię utrudniać życie Kanclerzowi, ale by kształtować pewien standard polityczny. Po to tworzy się pewne mechanizmy, by z nich korzystać. Drugim aspektem jest szacunek. Co byłoby, gdyby Izba Senatorska została wprowadzona w błąd? Wówczas odpowiedzialność poniósł bym ja - że poddaję wniosek pod głosowanie bez zapoznania się ze sprawą.

 

MC: Standardy polityczne standardami politycznymi, ale mamy tu do czynienia z ewidentnym zaniedbywaniem poważnych obowiązków. Przyzna to każdy czytelnik Listy Dyskusyjnej - szczególnie po tym, jak zagościli na niej akwizytorzy oferujący kupno viagry po korzystnych cenach. Nie byli oni wprawdzie jakoś szczególnie agresywni (był to zwykły spam), ale co gdyby w ten sam sposób na LDKS wysłano list odsyłający na strony z ostrym porno? No rozumie Pan Marszałek - oralne, analne, grupowe, etc, etc? Pamiętajmy, że wśród czytelników LDKS są osoby niepełnoletnie. Czas to pieniądz, Panie Marszałku.

MŁ: Oczywiście ma Pan Redaktor rację. Ja również jestem czytelnikiem Listy Dyskusyjnej i zauważyłem te zaniedbania. Dlatego być może trzeba lepiej dobierać osoby na stanowiska kadencyjne.

MC: ...a jeśli już zostały źle dobrane, to sprawniej je odwoływać. Czy na prawdę uważa Pan, że Izbie Senatorskiej potrzebna jest jakakolwiek debata, gdy dowody na nieodpowiedzialność są tak wyraźne?

MŁ: W tym przypadku będzie najprawdopodobniej zbędna. Jestem jedną z tych osób, które uważają, że ludziom czasami warto dać drugą szansę. Ale jeśli nie otrzymam odpowiedzi na to pytanie, zarządzę 14 lutego głosowanie nad zgodą o odwołanie prezesa PAMP.

MC: Zdarzało się Panu czasem zastanawiać nad (nie)słusznością ewentualnej likwidacji Izby Senatorskiej?

MŁ: Tak, zdarzało się, mam otwarty umysł i nie jestem konserwatystą. Od początku mojego urzędowania starałem się mobilizować senatorów, w niektórych przypadkach wyglądało to w taki sposób, że prosiłem ich branie udziału w głosowaniach nad poszczególnymi projektami. Wiele godzin spędziłem na dyskusjach na temat Izby Senatorskiej. Podam Panu Redaktorowi przykład, który mnie osobiście skłaniał do działania. Są to bodajże debaty w których senatorowie nie brali udziału. Dało się to zniwelować poprzez głosowania wstępne, z powodzeniem. Ciężko jest jednak chwalić senatorów, którzy wstępują do senatu i nawet po samym złożeniu ślubowania nie głosują. Jednak uważam, że likwidacja Izby Senatorskiej nie byłaby dobrym rozwiązaniem. Uzyskiwanie pewnych przywilejów, w tym przede wszystkim możliwości wejścia do Izby Senatorskiej, jest kusząca dla Sarmatów i stanowi pewną otoczkę kultury i tradycji Sarmackiej. Myślę, że pięknie jest być nagradzanym za swoje osiągnięcia poprzez otrzymywanie takiej możliwości. By znaleźć się w IS potrzeba włożyć wiele pracy, nie ma tu ludzi przypadkowych. Izba Senatorska to wielki potencjał, który można wykorzystać. I mam nadzieję, że poprzez rozwiązania, które chcemy wprowadzić w najbliższym czasie, Izba Senatorska nie będzie Izbą Emerytów.

MC: Co proponuje Pan zamiast likwidacji IS?

MŁ: Co ja proponuję zamiast? Proponuję rozmowy, dyskusje. Proponuję racjonalne patrzenie na problemy Izby Senatorskiej. Ja staram się być w miarę elastycznym. Aczkolwiek ciężko dyskutować czasami z argumentami "nie dla zmian, bo nie", ze strony konserwatywnej. Natomiast ze strony anty-senackiej spotykam się z zarzutami o problemach, które zostały już dawno wyeliminowane. Dlatego apeluje o rozwagę.

MC: Sarmatów mogących zasiadać w Izbie Senatorskiej jest ponad dwudziestu. Z przywileju tego, prócz Pana, korzystają (choć też nie zawsze) jeszcze tylko dwie osoby, co nie stanowi nawet piętnastu procent liczby uprawnionych do tego arystokratów. Zainteresowanie senatem jest więc bardzo niewielkie. Jego likwidacja skróciłaby powolny proces legislacji.

MŁ: Panie Redaktorze, obecnie proces legislacyjny w Izbie Senatorskiej jest błyskawiczny - trwa średnio 5 dni, a czasami i 3 dni. Zdarzały się też głosowania 2-godzinne.

MC: Przykład próby odwołania Prezesa PAMP pokazuje jednak, że nie zawsze.

MŁ: Proces Odwołania PAMP będzie trwał, moim zdaniem, sześć dni i nie ma tu mowy o opóźnianiu, bo to wyłączna kompetencja Izby Senatorskiej. Problem polega na tym, że senatorowie zgłaszający chęć zasiadania w Izbie często ten proces opóźniają nie biorąc udziału w głosowaniach - a dopiero po trzech nieobecnościach mogą zostać usunięci. Zdarzały się przypadki, i to kilka, że senatorowie zgłaszali się do Izby i po 3-ch głosowaniach byli usuwani, nie biorąc udziału w pracach tejże. Jest też kolejny problem - mały napływ osób uprawnionych do zasiadania w Senacie. Tak zwany brak świeżej krwi. Mam nadzieję, że uniemożliwienie senatorom - mówiąc językiem młodzieżowym - totalnej olewki i zachowań które są po prostu nieodpowiedzialne, poprzez modyfikacje ustawy o mandacie senatora oraz Konstytucji - uda nam się takie zachowania niwelować. Oraz, tak jak mówiłem, poprzez świeżą krew - liczę na wicehrabiów.

MC: Aktualni senatorowie również opóźniają prace?

 

MŁ: Czy aktualni senatorowie opóźniają prace? Nigdy nie powiedziałem złego słowa na żadnego senatora. Piotr diuk Kościński wypełnia swoje obowiązki należycie, był pewien okres kiedy tylko my dwaj zasiadaliśmy w Izbie Senatorskiej - i to był chyba okres największej mobilności IS. Matwiej diuk Skarbnikow, wrócił po absencji. Mam nadzieję, że wygospodaruje czas na pracę w parlamencie. Mówiąc o sobie, owszem, zdarzało się.

MC: Jak się ma sprawa z dietami parlamentarzystów? Ostatnio poruszał Pan publicznie ten temat.

MŁ: Niestety przykro mi to mówić, ale niektórzy Sarmaci w jakiejś być może nieświadomej części są populistami. Przychodzi mi na myśl przykład ze świata realnego, gdzie wprowadzona została ustawa kominowa ograniczająca pensję prezesów spółek. Efekt jest taki, że pracując w państowych spółkach prezesi zarabiają o wiele mniej niż w prywatnych firmach. Do czego zmierzam - czasami popularne hasła w stylu "rząd do roboty za 500 zł" są czystym populizmem. W Sarmacji przekłada się to niestety na pracę parlamentarzystów. Bardziej modne jest powiedzieć "niech skur....ny zasuwają za darmo", niż "należy im się pensja z państwowej kasy za wykonywanie tego zaszczytnego zawodu". Tu być może ujawniają się po części moje poglądy, które mówią - skończmy z cenzusem majątkowym. Parlamentarzysta nie musi być bogaty, a pensja należy im się tak samo, jak dyrektorowi kwiaciarni. Jak też wcześniej pisałem, może to stanowić mechanizm kontroli aktywności i dziwią mnie osobiście zarzuty, że może to być stronnicze. Nie wiem jak można stronniczo obliczać procent udziału w głosowaniach i debatach.

MC: Dziękuję za tak obszerne odpowiedzi na pytania. Może chciałby Marszałek kogoś pozdrowić?

MŁ: A czy mogę komuś podziękować?

MC: Oczywiście!

MŁ: Chciałbym więc podziękować, po pierwsze, Panu Redaktorowi za cierpliwość i ponad 2-godzinny wywiad. Jest też osoba, której chciałem podziękować w dniu dzisiejszym szczególnie - jest to książę Piotr Mikołaj, z którym to odbyłem w ostatnich dniach wielogodzinne rozmowy - za zrozumienie problemu sądownictwa, za otwarcie na pomysły. Mam nadzieję, że niedługo system sądowniczy zostanie zreperowany.

Udostępnij

Informacje o artykule

Artykuł oceniło 0 czytelników. Średnia nota: 0
Artykuł czytano 574 razy.

Komentarze

2008-02-12 03:19 - autor: Mateusz bar. Cezar
Pieprzony edytor w panelu Bramy. Dziadostwo jak nie wiem, nie da się normalnie zedytować treści. Wnioskuję do PASI o przywrócenie starego, dobrego, HTMLowego edytora.

2008-02-12 10:40 - autor: Mateusz kaw. "iontz" Iontz
Strona Sclavinii ma wbudowany TinyMCE, ale ja zazwyczaj korzystam z opcji edycji HTMLowej.

2008-02-12 15:48 - autor: Bartosz kaw. "Ojebejbe" von Thorn-Mackiewicz
Cezar, fajnie, że wróciłeś :)

2008-02-12 19:18 - autor: Jakub ORhada
Jedna sprawa - przy obecnym stanie gospodarki KS, państwo powinno ściągać pieniądze z rynku i dążyć do zrównoważenia wpływów i wydatków. (Michał v-hr. O'Rhada) Nie mówię, że diety poselskie się nie należą (Senatorskie nie, senat jako taki jest do odstrzału), ale chwilowo nie jest to potrzebne.

2008-02-12 19:34 - autor: Konrad "Sobik" de Luna y Euskadi
Proszę popatrzeć na ostatni cytat w Golden Quotes :D

2008-02-13 17:47 - autor: Mateusz bar. Cezar
Hehe, to Pan dodał? ;d

2008-02-13 18:38 - autor: Konrad "Sobik" de Luna y Euskadi
Nie ja, panie RedNacz :D

Dodaj swój komentarz:


Chcę wiedzieć o nowych komentarzach

Opcje archiwum

Napisali o nas

© Księstwo Sarmacji
Wszystkie prawa zastrzeżone.
Sarmacja na Facebooku Sarmacja na Twitterze Sarmacja na YouTube
Czas generowania strony: 0.038 sekundy