Dziś jest 3 kwietnia 2020 r.
6524. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji
3451. dzień panowania JKM Piotra II Grzegorza
3151. dzień kadencji Sejmu (XXXIII kadencja)


Różne > "Humor Poniedziałkowy"

Korona oraz Brama Sarmacka nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy, opinii i stanowisk opublikowanych przez redaktorów agencji prasowych. Opublikuj artykuł w Parku.

21 stycznia 2008 r., 00:00 — Konrad von Sobieszek y Euskadi

Specjalnie czekałem do północy, żeby Wam to dać... :D A oceńcie sami...

---

 

Michael baron von Lichtenstein byl kiedys tak zalamany, że postanowił sie zabić. Poszedł nad rzekę, gdzie bylo wielkie drzewo. Chciał się powiesić na jednej z galezi, ale zauwazyl, ze na tej galezi siedzi jakis facet. Pyta się go:
- Cos ty za jeden?
- Swiety Mikolaj. A czemu chcesz sie zabic?
- No bo dom musialem sprzedac, bo dlugi mialem, kobieta ode mnie odeszla, stracilem tytul i wplywy i nie mam juz po co życ.
- No to ja ci pomoge. Dam ci juz prezent. Dom jest juz twój.
- A co z kobietą?
- Czeka na ciebie w domu.
- A tytuł i wplywy?
- Zostaly ci nadane ponownie
- Dziekuje, a jak ci sie moge odwdzieczyc?
- Hmm... zrób mi loda.
- Co? W sumie tu nikogo nie ma. A co mi tam.
Michael robi Mikolajowi i w pewnym momencie Mikolaj glaszcze barona po glowie i sie pyta:
- Ile ty masz lat?
- 20
- I ty jeszcze w Świetego Mikolaja wierzysz?
---
Do szkoły podstawowej przychodzi JKM Piotr Mikołaj i pozwala dzieciom na zadawanie pytań.
Zgłasza się mały Mosze.
- Ja mam trzy pytania. Po pierwsze: jak się Książę czuje po wygraniu wyborów przez SPD, które Książę sfingował? Po drugie: czy nie uważa Książę, że ogłoszenie stanu wyjątkowego było zamachem na sarmacką demokrację? Po trzecie: czy to prawda, że chce Książę przejąć całą władzę w Sarmacji?
Książę zaczął się namyślać, gdy wtem zadzwonił dzwonek.
Po przerwie dzieci wróciły do klasy, usiadły, Piotruś podniósł rękę.
- Ja mam pięć pytań do Księcia. Po pierwsze: jak się Książę czuje po wygraniu wyborów przez SPD, które Książę sfingował?  Po drugie: czy nie uważa Książę, że ogłoszenie stanu wyjątkowego było zamachem na polską demokrację?  Po trzecie: czy to prawda, że chce Książę przejąć całą władzę w Sarmacji? Po czwarte: dlaczego dzwonek na przerwę zadzwonił dwadzieścia minut wcześniej? I po piąte: co się stało z małym Mosze?
---
W knajpie spotyka sie dwóch kumpli:
- Slyszales, ponoc Slipyj nie zyje!
- Tak, wiem o tym doskonale... Wyobraz sobie, ze Slipyj jechal samochodem obok mojego domu i nagle wyskoczyl mu pod kola kot. Slipyj nie chcial przejechac zwierzaka wiec szarpnal kierownica w bok, wjechal na kraweznik, auto wylecialo w powietrze, przeturlalo sie po moim ogrodzie, Slipyj wylecial z samochodu i przez szybe wpadl do mojej sypialni...
- Daj spokoj, przeciez to straszne tak zginac!
- Alez nie, on wciaz jeszcze zyl. Lezal tak caly we krwi w tym rozbitym szkle. Po chwili zaczal sie podnosic, szukajac oparcia w starej, zabytkowej szafie.
Niestety szafa z calym impetem przewrócila sie na niego i pogruchotala mu kosci... - Rany, jaka okropna smierc!
- Nie, nie, utrzymal sie przy zyciu. Jakos wypelznal spod szafy i doczolgal sie do schodów. Tam chwycil sie poreczy i ponownie próbowal sie podniesc, ale porecz nie wytrzymala ciezaru jego ciala.... Slipyj spadl z pierwszego pietra na stól w korytarzu, a drzazgi z polamanego stolu powbijaly mu sie w cialo...
- Psiakrew, strasznie zginal!
- No co ty, to go nie zabilo. Spadl tuz obok drzwi do kuchni, czolga sie do srodka i próbuje podciagnac na kuchence, ale zahaczyl o duzy garnek z gotujaca sie woda i chlust! Czlowieku, caly wrzatek wyladowal na nim i poparzyl mu cialo...
- Cholera, przerazajaca taka smierc!
- Alez nie, wciaz jeszcze oddychal. Malo tego, w pewnym momencie zauwazyl telefon. Próbowal dosiegnac sluchawki, zeby wezwac pomoc, ale zamiast tego wetknal palce do gniazdka elektrycznego. Zebys ty to widzial, woda w polaczeniu z pradem.
Metropolitą szarpnely konwulsje, rzucajac jego cialem o sciane...
- O rany, okropnie tak umrzec!
- Daj spokój, on wtedy jeszcze nie umarl...
- To wlasciwie jak on zginal?
- Zastrzelilem go.
- Zastrzelileś go?!?!?!
- Czlowieku, przeciez on by mi rozwalil cala chalupe!
---
Przyjezdza do Wandystanu Św. Mikolaj.
- Dlaczego te dzieci są takie chude?
- Bo nie jedzą.
- Nie jedzą? To nie dostaną prezentów.
---
Aaronowi Teresa zaczela mówic przez sen. Jakies jeki i imie: Yaraeh.
Bez dwóch zdan doprawiała mu rogi.
Aby to sprawdzic, pewnego dnia udal, ze wychodzi do pracy i schowal sie w szafie. Patrzy, a tu żona idzie pod prysznic, uklada sobie wlosy, maluje sie, perfumuje i w samej koszulce nocnej wraca do lózka. W tym momencie otwieraja sie drzwi i wchodzi Yaraeh... Super przystojny, wysoki, sniada cera, czarne, bujne wlosy - jednym słowem bóstwo. Aaron w szafie mysli:
- Muszę przyznac, ze ten Yaraeh ma klasę!.
Yaraeh zdejmuje powoli koszule i spodnie, a na nim stylowe ciuchy, najmodniejsze i najdrozsze w tym sezonie. Aaron w szafie mysli:
- Ale ten Yaraeh, to jednak jest niezly!.
Yaraeh konczy sie rozbierac od pasa w góre, a tu na brzuchu krateczka-kaloryfer, wysportowany, a na klacie graja miesnie. Facet w szafie mysli:
- Ten Yaraeh, to ekstra gosc!. Yaraeh zdejmuje super-trendy bokserki, a tu przyrodzenie az do kolan. Aaron w szafie mysli:
- O zesz, Yaraeh to niezly buhaj!.
W tym momencie zona zdejmuje koszule nocna i pojawia sie obwisly brzuch, piersi az do pasa i cellulitis. Facet w szafie mysli:
- Kurna! Ale wstyd przed Yaraehem...
---
Wrózka mówi do Lady Marietty von Thorn-Wołyńczyk:
- Maz pania zdradza.
- Chyba musiala pani odwrotnie rozlozyc karty...
---
Podczas wizyty w Sarmacji tow. Ciupak zwiedza wzorowe gimnazjum. Wlasnie trwa lekcja religii.
- Kim byli Adam i Ewa? - pyta znienacka jednego z uczniów.
- Wandejczykami!
- Dlaczego? - ciekawi sie tow. Ciupak
- Nie dosc, ze byli goli i bosi, to jeszcze ukradli jablko... 
---
Wsiada baron Konias do taksówki i mówi:
- Do domu!
- A konkretnie?
- A konkretnie do sypialni!
---
Na budowie w Almerze slychac okrzyk:
- Franek, podaj ku**a ta cegle!
Przechodzacy ksiadz zwraca uwage:
- Moze by tak delikatniej...
- Dobra. Franek, podaj ku**a cegiełkę!
---
Wojna między Sarmacją a Scholandią. Szpiedzy sarmaccy, Józek i Franek, wlezli do stodoly, poniewaz gonili ich Scholandczycy. Znalezli tam skórę z krowy i postanowili sie za nia przebrac. Wchodza Scholandczycy i stwierdzaja, ze potrzebuja jedzenia dla wojska. Jeden z nich mówi:
- Cos chuda ta krowa, co nie?
- No! Trzeba ja nakarmic. - odpowiada drugi.
Postanowili przyniesc worek siana. Na to Józek mówi do Franka:
- Franek, oni niosa worek siana!
- Jedz Józek, jedz, bo sie wyda! - no to Józek zjadl.
Po chwili Scholandczycy niosa drugi worek siana.
- Franek! Oni niosa drugi worek siana!
- Jedz Józek, jedz, bo sie wyda! - Józek zjadl drugi worek.
Po chwili niosa wiadro wody.
- Franek, oni niosa wiadro wody!
- Pij Józio, pij, bo sie wyda!
Józek patrzy na Scholandczyków i nagle zaczyna sie smiac. Franek pyta Józek:
- Z czego sie smiejesz? - Na to Józek:
- Trzymaj sie Franek, trzymaj, bo byka prowadza!
---
- Nowak, kim jestes w cywilu?
- W cywilu - panie sierzancie - to ja jestem PAN NOWAK.
---
Koszary KSZ, srodek nocy. Na warcie kiwa sie zaspany straznik. Nagle widzi skradajaca sie postac.
- Stój! Ktos ty?
- Swój...
- Jaki swój? Haslo!
- Eeee... Czerwony Kapturek...?
- Zle! Haslo brzmi "Czysty horyzont" i zapamietaj to na przyszlosc!
---
Z ostatniej chwili:
*... w Scholandii budowa dróg idzie pełną parą! Wystarczy kliknąć w ten link, by się o tym przekonać! --> http://images2.wikia.nocookie.net/nonsensopedia/images/9/96/Polskie_drogi.jpg
Pewien obcokrajowiec przebywający obecnie na terytorium Scholandii, zapytany o opinię na temat Scholandczyków, odparł:
- Scholandczycy raczej coś znajdują, najczęściej rzeczy, których nikt nie zgubił.
*... W Austro-Węgrzech wydano komiks, którego bohaterem jest Chwalebny Ojciec Ludzkosci, o twarzy patriarchy. Ten super-bohater ma do dyspozycji takie gadzety do obrony przed zlem, jak: Tarcza Antygrzechowa, Kalesony Nieskazitelnosci, Slodycze Wiary i Okulary Dobroci.
 
Udostępnij

Informacje o artykule

Artykuł oceniło 3 czytelników. Średnia nota: 5
Artykuł czytano 761 razy.

Komentarze

2008-01-21 00:08 - autor: Tomasz bnt "Inkwizytor" von Thorn-Wołyńczyk
Pozytywny ten Homar:)

2008-01-21 06:29 - autor: Marietta s.d. "Sissi" von Thorn-Wołyńczyk
No tak, karty trzeba umieć rozkładać, wiem coś o tym... :D
Ogólnie jest świetnie :)

2008-01-21 06:44 - autor: Szymon bnt "Silent Man" Nowicki-Liberi
Świetne, nie licząc przypadków, w którym żarty się powtarzają.

2008-01-21 09:34 - autor: Cossack "Papkin" iWanow
Michael baron von Lichtenstein
jeśli taka osoba istnieje
i sie nie obraziła ;>
to go podziwiam xD

a ogólnie to mi sie podoba xD

2008-01-21 09:42 - autor: Daniel bar. "Push-Upek" Chojnacki
Michael baron von Lichtenstein istnieje :D

2008-01-21 11:49 - autor: Krzysztof St. M. hr. "Kwazi" Konias
Ja prosiłem.... Jeśli ktoś nie wie jaki mam tytuł to niech go nie pisze.

2008-01-21 13:12 - autor: Yaraeh kaw. "Yaraeh" Euskadi
A mnie potraktowano beztytułowo.
Patrząc na to jaką rolę pełnię w tym dowcipie, to może i lepiej xD

2008-01-21 13:59 - autor: Konrad "Sobik" von Sobieszek y Euskadi
Przepraszam, panie hrabio i proszę RedNacza i poprawienie tego błędu...

2008-01-21 14:28 - autor: Yaraeh kaw. "Yaraeh" Euskadi
Tato!
Jest błąd w drugim dowcipie.

2008-01-21 14:37 - autor: Konrad "Sobik" von Sobieszek y Euskadi
Gdzie?!

2008-01-21 14:48 - autor: Yaraeh kaw. "Yaraeh" Euskadi
Polska demokracja.

2008-01-21 15:51 - autor: Michael bar. "Esgeth" von Lichtenstein
Cóż :) wrócę to pozew napiszę xD teraz mam tylko czasna boiad między egzaminami.

2008-01-21 16:12 - autor: Marcin kaw. "Komo" Komosiński
Pisz se pozew ale on u nas premiera nie straci. :P

2008-01-21 17:16 - autor: Edyta s.d. "Słodka_Ona" von Thorn-Browarczyk
Ciekawe do czego się te moje Kochanie tak spieszyło żeby się wyspać czy coś innego robić w tej sypialni ;) A Lichtena to ładnie pojechali ale humor pasuje do niego :'D

2008-01-22 14:46 - autor: Yaraeh kaw. "Yaraeh" Euskadi
Michael, nie podejrzewałem ciebie o takie skłonności xD
A propos, to można kogoś ukarać za pisanie dowcipów?
W zasadzie to chyba jest precedens, z lat PRL.

2008-01-22 15:03 - autor: Aaron kaw. "Gamaliel" von Lichtenstein-Rozman
za pisanie nie można, za umieszczaine w przestrezin publicznej można. Ale myślę że Michael nie będzie się mścił i machnie na to ręką.

2008-01-22 16:00 - autor: Yaraeh kaw. "Yaraeh" Euskadi
Stawianie kogokolwiek przed sądem, za dowcip, może trochę zbyt złośliwy, nie jest przestępstwem. No chyba że żyjemy w dyktaturze, ale nie sądzę. Oczywiście zawsze mogę się mylić ;]

2008-01-22 16:23 - autor: Yaraeh kaw. "Yaraeh" Euskadi
A jeżeli naprawdę uważasz że twój tata machnie na to ręką, to naprawdę, nie znasz swojego ojca ;]

2008-01-22 19:52 - autor: Anna s.d. "Marzanna" Fryziak y Euskadi
No cóż a ja się dowiaduje że mnie mój mąż zdradza

2008-01-22 20:00 - autor: Yaraeh kaw. "Yaraeh" Euskadi
Tylko w Tobie światło mego życia... :*

Dodaj swój komentarz:


Chcę wiedzieć o nowych komentarzach

Opcje archiwum

Napisali o nas

© Księstwo Sarmacji
Wszystkie prawa zastrzeżone.
Sarmacja na Facebooku Sarmacja na Twitterze Sarmacja na YouTube
Czas generowania strony: 0.038 sekundy