Dziś jest 17 października 2019 r.
6355. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji
3282. dzień panowania JKM Piotra II Grzegorza
2982. dzień kadencji Sejmu (XXXIII kadencja)


Różne > "Homar poniedziałkowy - koszerny, wyborowy."

Korona oraz Brama Sarmacka nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy, opinii i stanowisk opublikowanych przez redaktorów agencji prasowych. Opublikuj artykuł w Parku.

19 lutego 2007 r., 07:38 — Leszek Karakachanow

Szalom

Dziękuję za współprace pewnemu hrabiemu z Teutonii.

Homar Nieczuły Zwycięski

***

Książę nigdy nie zaglądał do pudełka, które mandragor Khand od dwudziestu lat trzymał w Cintra Banku. Pewnego dnia podczas kontroli postanowił rzucić okiem do środka. Okazało się, że w pudełku leżały trzy jajka i 10 tys. arminów.
Książę zadzwonił do mandragora i zapytał go:
- Dlaczego w tym pudełku w Cintrze są 3 jajka?
- Za każdym razem, gdy cię zdradziłem wkładałem do pudełka jedno jajko.
Księcia zamurowało, ale po chwili namysłu stwierdził, że trzy zdrady przez dwadzieścia lat, to i tak o kilka razy mniej niż można się było spodziewać.
- A co robi tam 10 tys. arminów? – zapytał.
Khand na to:
- Za każdym razem, jak zebrałem dziesięć jajek, sprzedawałem je na targu.

***

- Wy, Natańczycy, bijecie się tylko dla pieniędzy. Teutończycy biją się o honor narodu!
- Słusznie, mój panie. Każdy bije się o to czego mu brak.

***

Michaś chciał polować na pieski scholandzkie, kupił sobie giwerę oraz cały osprzęt i wybrał się do Scholandii. Chodzi po tej Scholandii, patrzy, coś się w krzakach poruszało wypalił w te krzaki, idzie zobaczyć co upolował, a tu nagle nadszedł piesek scholandzki i mówi:
- Słuchaj, stary, tu jest ciężkie prawo scholandzkie, kto nie trafi zwierzaka musi ciągnąć druta.
Michaś się wkurzył, ale co było począć - zrobił pieskowi laskę, ale przysiągł że w następny sezon kupi sobie lepszy sprzęt i tego pieska scholandzkiego upoluje, no ale sprawa powtórzyła się i tak kilka razy. Aż pewnego razu gdy znowu mu się nie udało ustrzelić pieska, ten podszedł do niego i powiedział:
- Wiesz co, stary, ty tu chyba nie przyjeżdżasz polować...

***

Idzie sobie Suszek ulicą w Srebrnym Rogu. Podchodzi do niego kilku typków w dresach i pyta:
- SKS czy Graybox ?!?!
- Spokojnie panowie. Ja z Feru jestem...
I tak dostał w mordę, biedaczek...

***

Na porodówce lezaly: sarmatka, scholandka i alrajnka. Doszlo do pomieszania noworodków i ojców poproszono o rozpoznanie swoich dzieci. Pierwszego zapytano Sarmatę:
- Które dziecko jest panskie?
A ten wskazal Rajnianczyka....
- Jest pan pewien ? - pyta lekarz.
- Pie***** ...nie bede ryzykował Scholandczyka....

***

Pewna panienka ze Stiepanowki namietnie kochała kino. Cały ten filmowy swiat kusił tak mocno, że postanowila zostać aktorką. Nie byla zbyt rozgarnięta, więc nie wiedziała jak się do tego zabrać. Ktoś znajomy poradził jej:
- Skontaktuj się z Księciem, ten podobno lubi pomagać dziewczynom...
Ktoregoś dnia będąc w Grodzisku udała się do Pałacu Książecego. Zagubiona wśród wielu ludzi w budynku, nie wiedziała gdzie iść. Korytarzem akurat przechodził Krause z teczką. Wyglądał na ważnego, więc panna, nie znająca polityków, zagaduje:
- Przepraszam pana, bardzo zależy mi na rozmowie z Księciem . Czy mogłby mi pan pomoc?
- Dziewczyno, Książę poleciał do Al-Rajn i załatwienie takiej rozmowy to co najmniej 300 libertów. Masz tyle!? Panienka:
- Nie mam żadnych pieniedzy, ale zrobiłabym wszystko aby porozmawiać z Księciem.
- Wszystko?
- Tak... Wszystko...
Po takim oswiadczeniu, Krause kaze dziewczynie isc za soba. Wchodzi do najbliższego pustego pokoju i mówi do niej: - Zamknij drzwi i chodź tu.
Zrobiła to co powiedział. A on wtedy:
- Klekaj na kolana i otworz ten zasuwak. - Otworzyla.
- Wyjmij to co tam jest.
Wyjęła, trzymajac rzecz w obu rekach. Wtedy facet powiedzial: - Dobra, zaczynaj. Dziewczyna zbliża usta i cichutko: - HALO... WASZA KSIĄŻECA MOŚC?

***

- Jaka jest różnica między Dreamlandczykiem a papierem toaletowym?
- Papier się rozwija.

***

Markiz Nowicki przychodzi do Księcia i mówi:
- Kefas, mam dla ciebie dwie wiadomości: dobrą i złą. Którą najpierw chcesz usłyszeć?
- Złą.
- Al - Rajn ma broń nuklearną.
- A dobra wiadomość?
- Będą ją zrzucać z wielbłądów.

***

Khand wizytuje dywizje SAL. Przechadza się przed najlepszym batalionem, wymachując szpicruta. Widząc u jednego z żołnierzy niedopięty guzik, uderza go w brzuch i pyta:
- Bolało?
- Nie.
- Dlaczego?
- Bo jestem komandosem!
Zadowolony z odpowiedzi Khand daje żołnierzowi tydzień urlopu. Idąc dalej zauważa żołnierza z rozwiązanym butem. Uderza go w brzuch i pyta:
- Bolało?
- Nie.
- Dlaczego?
- Bo jestem komandosem!
- Dąć mu odznakę wzorowego żołnierza! - rozkazuje mandragor.
Dochodząc do końca szeregu Khand spostrzega w rozporku żołnierza wystającego ch..a. Uderza w niego szpicruta i pyta:
- Bolało?
- Nie.
- Dlaczego?
- Bo to nie mój, tylko ppłk. z drugiego szeregu!

***

- Ale brudne macie nogi, towarzyszu Mirth! Brudniejsze niż moje...
- Przecież jestem znacznie starszy, Michaś!
Udostępnij

Informacje o artykule

Artykuł oceniło 3 czytelników. Średnia nota: 5
Artykuł czytano 293 razy.

Komentarze

2007-02-19 08:08 - autor: Zbyszko bnt "ziutek" von Thorn-Browarczyk
Brawo, brawo! Miło się rozweselić z samego rana przed szkołą
;)

2007-02-19 12:36 - autor: Paviel von Thorn-Browarczyk
Halo... Wasza Książęca Mość? --- Nie ma to jak dobry humor
:)

2007-02-19 13:04 - autor: Lord Darth diuk Wander
:DD:D:D

2007-02-19 13:21 - autor: Piotr mar. Krause-Arped
Ale Krause ważny wcale ne jest ważny :P

2007-02-19 17:07 - autor: gen. Łukasz mar. Nowicki
Chciałbym tylko zwrócić uwagę, że choć pochlebiam sobie
niezłymi kontaktami z Jego Książęcą Wysokością, to nie mówie
do JKM per "Kefas".

Dodaj swój komentarz:


Chcę wiedzieć o nowych komentarzach

Opcje archiwum

Napisali o nas

© Księstwo Sarmacji
Wszystkie prawa zastrzeżone.
Sarmacja na Facebooku Sarmacja na Twitterze Sarmacja na YouTube
Czas generowania strony: 0.042 sekundy