Dziś jest 19 stycznia 2021 r.
6815. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji
3742. dzień panowania JKM Piotra II Grzegorza
3442. dzień kadencji Sejmu (XXXIII kadencja)


Różne > "Wieści z Frontu I"

Korona oraz Brama Sarmacka nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy, opinii i stanowisk opublikowanych przez redaktorów agencji prasowych. Opublikuj artykuł w Parku.

01 lipca 2006 r., 19:01 — Korespondent wojenny

To trudna praca. Z zewnątrz wszystko wygląda pięknie – twarde chłopaki, twarde szkolenia, twarde zasady. Ale kiedy zajrzysz po raz pierwszy w lufę broni skierowanej w twoją stronę zrozumiesz, że nic na świecie nie jest w stanie przygotować cię na ten moment. -anonimowy żołnierz 42. pułku specjalnego

Wieści z Frontu I

Nazywam się Wiktor Badowski, służę w stopniu sierżanta Książęcym Siłom Zbrojnym. W niniejszym cyklu reportaży postaram się przybliżyć Państwu najważniejsze operacje oraz działania sarmackiej armii. Sprawozdania współtworzą żołnierze wymienieni na końcu każdego artykułu, jednak absolutnie wszyscy zaproszeni są do współpracy – zostań informatorem WzF i twórz z nami historię!



Siedziba

Od tygodnia grupa specjalna stacjonująca w Krezie starała się wniknąć do wnętrza przestępczej organizacji. Pierwsze doniesienia na temat nieznanego jeszcze wówczas ugrupowania, którego członkowie nazywają siebie “Pięścią Teutonii”, trafiły na posterunek straży miejskiej przy ulicy Rynkowej ponad miesiąc temu. Starsza kobieta łamiącym się głosem opowiedziała dyżurnej telefonistce o odgłosach strzałów dochodzących co pewien czas z posiadłości sąsiadów. Służby porządkowe zareagowały na zgłoszenie z pełną powagą. Po kwadransie na miejscu stawiła się jednostka policyjnej formacji AT wraz z niezbędnym wsparciem logistycznym. Niestety, posiadłość okazała się pusta, choć funkcjonariusze badający teren odnaleźli ślady świadczące o opuszczeniu domu w pośpiechu. Szybko wyjaśniła się również kwestia strzałów – w piwnicy domu odnaleziono profesjonalnie wyposażoną strzelnicę. Prowizorycznie wytłumione ściany posiekane były rykoszetami, zaś na ziemi policjanci odnaleźli łuski naboju karabinowego typu NATO oraz pistoletowego, kalibru 9 milimetrów. U wszystkich, przeszukujących pomieszczenie policjantów podziw wzbudziła celność użytkowników przybytku, której świadectwa w postaci gęsto podziurawionych tekturowych tarcz wciąż wisiały na metalowych wysięgnikach. Sprzęt mechaniczny odnaleziony na miejscu był produkcji leblandzkiej, podobnie jak granat, mina oraz dwa zapalniki porzucone w jadalni, sugerujące próbę przyszykowania wybuchowej pułapki dla nadchodzących policjantów. Niepokojące znalezisko w postaci karabinu M-16 rodzimej produkcji czekało natomiast na funkcjonariuszy badających strych budynku. Broń posiadała wybity numer inwentarzowy, dlatego od razu jej identyfikację zlecono odpowiednim wojskowym specjalistom. O fakcie powiadomiono również dowództwo armii.

Po zdarzeniu wszystkie sarmackie służby porządkowe postawione zostały w stan podwyższonej gotowości, zaś wojskowa jednostka informatyczna rozpoczęła monitorowanie sieci w poszukiwaniu zapowiedzi ataków, czy choćby ogłoszeń rekrutacyjnych potencjalnie nowopowstałej organizacji terrorystycznej. Był to przysłowiowy strzał w dziesiątkę – po niecałej dobie w internecie odnaleziono transmisję na żywo, w której niezidentyfikowany terrorysta podający się za przywódcę “Pięści Teutonii” nawoływał teutończyków do rozpoczęcia jawnej walki zbrojnej z, jak to nazwał, “okupującymi naszą prowincję monarchofaszystowskimi świniami”. Zapowiedział również, że za każdy dzień bezprawnego pobytu Książęcych Sił Zbrojnych na terenie prowincji wybuchać będzie w Sarmacji jeden ładunek wybuchowy podłożony tam przez podległych mu bojówkarzy. Wojskowe służby informatyczne zidentyfikowały miejsce przedstawione na nagraniu, co pozwoliło niezwłocznie wysłać tam specjalistyczną grupę interwencyjną szybkiego reagowania. Na miejscu nie odnaleziono jednak żadnego śladu.

Kolejny raz głośno o “Pięści Teutonii” zrobiło się dopiero dwa tygodnie później, kiedy na jaw wyszła prowadzona przez cały ten czas akcja sarmackiej służby wywiadowczej. Przedstawicielom prawa udało się zorganizować prowokację, w wyniku której do bojówkarzy dołączył agent specjalny A, który ze względów bezpieczeństwa pozostanie anonimowy. -Najtrudniejszym momentem była inicjacja w grupie. Oni zdawali się wyczuwać mój strach, kilka razy bliski byłem zdemaskowania – słowa agenta ukazują presję, pod którą przyszło mu działać. Na pytania o szczegóły nie odpowiada, milczy spuszczając wzrok. Możemy jedynie domyślać się, w jakich okropieństwach musiał brać udział. Bojówka którą rozpracowywał nie miała zamiaru się poddać - śmierć wydawała się dla nich atrakcyjnym i honorowym rozwiązaniem, zupełnie jakby mogli lepiej wspomagać wyzwolenie Teutonii zza grobu.

Spotkanie z inwestorem, zaaranżowane przez naszego agenta w celu wychwycenia za jednym razem całego dowództwa “Pięści Teutonii” odbyło się po dwóch tygodniach naszego działania w strukturach organizacji. Dowódcy tego paramilitarnego ugrupowania zdawali się ufać podstawionemu bojówkarzowi na tyle, by powierzyć mu bardziej odpowiedzialne zadanie – podpisanie kontraktu miało być przykrywką pozwalającą bojówkarzom na nieograniczony obrót bronią palną. Obsługa obiektu w którym miało dojść do spotkania została w całości wymieniona na operatorów 42-iego pułku specjalnego Książęcych Sił Zbrojnych działających w przebraniu. W trakcie negocjacji okazało się, że dwuosobowa delegacja separatystów miała zamiar jedynie zastraszyć inwestora. Po natychmiastowej cyfrowej identyfikacji głosu specjaliści uznali, że żaden z terrorystów nie należy do dowództwa “Pięści...”. Spotkanie zakończyło się postrzałem ochroniarza, na szczęście wojskowi przebywający na miejscu nie zdekonspirowali się zbyt wcześnie. Po wyjściu z budynku delegacja bojówki śledzona była aż do samej siedziby bez większych kłopotów. Po wstępnym rozpoznaniu i ocenie powierzchni posiadłości na miejsce wysłano cztery pięcioosobowe drużyny szturmowe oraz jeden opancerzony wóz wsparcia. Spodziewając się najgorszego żołnierze zostali poinstruowani do szybkiego, agresywnego działania oraz zwracania szczególnej uwagi na drzwi i okna, jak również potencjalną możliwość ich zaminowania.

To, co czekało wojskowych na miejscu daleko przekraczało wszelkie przypuszczenia – po czterogodzinnej operacji, w trakcie której odbyło się kilkanaście starć bezpośrednich oraz pięć ok. półgodzinnych walk pozycyjnych na otwartej przestrzeni przy wsparciu wozów bojowych, żołnierze zabezpieczyli teren oraz uzbrojenie, stwierdzając śmierć 36-ciu poszukiwanych terrorystów oraz dwóch niezidentyfikowanych osób. Zabezpieczono również 40 sztuk broni automatycznej, duże ilości amunicji, granaty, miny, ładunki wybuchowe, w tym tzw. brudną bombę, dwa transportery opancerzone, wyrzutnie rakiet oraz działa artyleryjskie na różnym poziomie skompletowania. W zabudowaniach terroryści uruchomili profesjonalną linię montażową, m.in. opancerzonych wozów bojowych oraz artylerii. Niektóre ślady oraz znalezione na miejscu ogromne zapasy żywności pozwoliły wysnuć wniosek, iż po wstępnym ataku bojówkarze przygotowani byli do długotrwałej obrony zza murów budynków. Niektóre pomieszczenia już zostały zaminowane. Na szczęście nikt nie został ranny, zaś doświadczeni żołnierze natychmiast i bez problemu poradzili sobie z niezdarnie rozłożonymi pułapkami. Można powiedzieć, że akcja Książęcych Sił Zbrojnych została przeprowadzona w ostatniej chwili. Kilka tygodni później organizacja miała by już dość broni i środków, by poważnie zagrozić porządkowi Księstwa Sarmacji. Gratuluję wszystkim żołnierzom, jak również szanownemu Dowództwu sprawnie i wzorowo przeprowadzonej akcji.


Chwała Książę, chwała Sarmacja!

Sierżant Wiktor Badowski-Karakachanow



Porwanie

Jak donosi służba wywiadowcza, sarmacka komórka “Pięści Teutonii” nie została jednak pozbawiona przysłowiowej głowy – dowództwo tej siejącej grozę organizacji wciąż ma się doskonale. Na dowód swej potęgi terroryści zorganizowali w ostatni czwartek akcję dywersyjną, mającą na celu porwanie młodego kaprala KSZ oraz wysadzenie wojskowych składów amunicji. To drugie działanie przypuszczalnie stanowiło jedynie głośną metodę odwrócenia uwagi wojskowych od zamierzeń uprowadzenia podoficera, którego danych osobowych nie podajemy z przyczyn operacyjnych. Tego samego dnia do wojskowego sztabu generalnego trafiło nagranie, w którym Książęce Siły Zbrojne ponownie wzywane są do wycofania swoich oddziałów z terytorium Teutonii. Tym razem jednak wśród postulatów porywaczy znalazły się punkty podejrzanie przypominające te, które znaleźć możemy na stronach Bojówek Teutońskich. Reakcja dowództwa sarmackiej armii była natychmiastowa – Hetman Wielki zapowiedział, że nie zamierza prowadzić rozmów z terrorystami, zaś za każdą przelaną kroplę krwi kaprala gwarantuje śmierć dziesięciu terrorystów. W swej krótkiej, treściwej i niezwykle pokrzepiającej mowie generał Magnuszewski zapewnił również rodzinę porwanego, że jego żołnierze nie pozwolą zginąć towarzyszowi broni i zrobią absolutnie wszystko, co jest możliwe, by go odbić.

O postępach w sprawie będziemy Państwa informować na bieżąco. Dziękuję za uwagę i zapraszam do lektury następnych "Wieści z Frontu"!


Chwała Książę, chwała Sarmacja!

Sierżant Wiktor Badowski-Karakachanow

Udostępnij

Informacje o artykule

Artykuł oceniło 0 czytelników. Średnia nota: 0
Artykuł czytano 320 razy.

Komentarze

2006-07-01 19:46 - autor: Maciej Grad-Błysk
42-gi Pułk Specjalny Księstwa Sarmacji
poniósł klęskę atakując domniemaną
bazę Bojówek Teutońskich, która okazała
się domkiem 62-letniego, emerytowanego górnika z
Srebrnego Rogu. Mieszkaniec Teutonii zginął na
miejscu. Była to największa porażka Armii
Sarmackiej i Rządu Księstwa Sarmacji od ostatniego
wtorku.

Tymczasem do trzech komercyjnych stacji
sarmackich trafiły anonimowe listy zawierające
taśmy z nagraniami zamaskowanego mężczyzny z
czterema rękami nawołującego do obrócenia
Teutonii w proch. Badanie nagrania przez KSZ
stwierdziło, że ów czteroręki
mężczyzna to mieszkaniec jednego z osiedli
pracowników elektrowni jądrowych.

Należy
nadmienić, że tydzień temu Bojówki
Teutońskie obezwładniły 15-sty Oddział
Ciężkiej Altyrelii Księstwa Sarmacji
zabierając im uzbrojenie w postaci: pistoletu na kulki,
dwóch bomb wodnych i pistoletu-zapalniczki. Sprawcy nadal
nie zostali odnalezieni.

SAW

2006-07-01 19:52 - autor: Michał bnt C*****ski-Czarnecki
Altyrelia? Co to?

2006-07-01 19:54 - autor: Maciej Grad-Błysk
Dzieki za wychwycenie literowki :P Powinno byc: altyleria :P

2006-07-01 19:55 - autor: Szymon "Silent Man" Nowicki
Dobry żart Panie Grad-Błysk. A teraz na powaznie - czasem
mam juz dość odnoszenia się do terroru. Mam tego dość w
realnym świecie, a mam tego doświadczać jeszcze tu?

2006-07-01 20:22 - autor: Krzysztof bnt "Alchemik" Bojar
Co to jest brudna bomba biologiczna? Może chodziło o brudną
bombe jądrową? I ten fragment o profesjonalnej linii do
produkcji był przegiety. A ogolnie tekst przywodzi
nieprzyjemne skojarzenia z wojną w Iraku. Jego jakość jest
oczywiście całkiem dobra, ale jak powiedział Pan Nowicki,
jego tematyka jest kiepsko dobrana.

2006-07-01 20:25 - autor: Krzysztof bnt "Alchemik" Bojar
Tak sobie myslę, że te bojówki teutońskie możnaby przerobić
z organizacji terrorystycznej na tradycyjną partyzantkę
kryjącą się po lasach, wtedy dałoby się pisać teksty z
opisami bardziej regularnych walk (przy odrobinie fantazji
mogą być nieźle wciagające) bez tych przykrych skojarzeń z
realnym terroryzmem.

2006-07-01 20:28 - autor: Krzysztof bnt "Alchemik" Bojar
Moge też oczywiście pomóc przy stworzeniu takich tekstów,
jak ktoś grał z Operation Flashpoint: Resistence, to łatwo
mu sobie wybrazić jak mogą wygladać akcje partyzanckie. :-)

2006-07-01 20:43 - autor: Szymon "Silent Man" Nowicki
Włanie! Myślał ktoś kiedyś o stworzeniu mapy-Sarmacji do
Operation Flashpoint?

2006-07-01 20:43 - autor: Bartosz kaw. "ojebejbe" Matzkievich-C*****ski
OF: R --> taaa.... milutkie wspomnienia :) Chociaz OP: Cold
War Crisis byla lepsza ;)

2006-07-01 21:23 - autor: Wiktor "Gobelek" Badowski-Karakachanow
Pewnie, lepiej żeby Sarmacja przywoływała na myśl grę
komputerową niż rzeczywistość, będzie wtedy bardziej
poprawna politycznie... Co jest wokół Was takiego, że nie
tylko boicie się z tym zmierzyć, ale nawet o tym wspominać?

2006-07-01 21:28 - autor: Wiktor "Gobelek" Badowski-Karakachanow
Panie Bojar - dla pana straszne wydaje się podobieństwo
tekstu do wojny irackiej, innym zaś może nie pasować leśna
partyzantka którą pan proponuje. Warto pomyśleć nad
wyzwoleniem się ze stereotypowych toków myślenia.

2006-07-01 21:29 - autor: Piotr diuk "Khand" Krupiński
Niech zyje Kanclerz Poleszczyk

2006-07-01 23:24 - autor: Wiktor "Gobelek" Badowski-Karakachanow
Brudna bomba biologiczna pojawiła się przez pomyłkę - w
trakcie sprawdzania tekstu miałem otatecznie zdecydować, czy
będzie to brudna bomba, czy też bomba biologiczna :)
Dziękuję za wychwycenie błędu.

2006-07-01 23:26 - autor: Wiktor "Gobelek" Badowski-Karakachanow
Szeregowy Bojar napisał: "I ten fragment o profesjonalnej
linii do produkcji był przegiety." W tekście widnieje:
"W zabudowaniach terroryści uruchomili profesjonalną
linię montażową..." Moim zdaniem istnieje różnica
pomiędzy montażem, a produkcją :)

Dodaj swój komentarz:


Chcę wiedzieć o nowych komentarzach

Opcje archiwum

Napisali o nas

© Księstwo Sarmacji
Wszystkie prawa zastrzeżone.
Sarmacja na Facebooku Sarmacja na Twitterze Sarmacja na YouTube
Czas generowania strony: 0.027 sekundy